Zbigniew Ziobro chwyta się wszystkiego. Nawet wydukał jakiś list do Kory (Olgi Jackowskiej), aby przestała promować narkotyki.
Ot, dureń. Zamiast wziąć się za naukę, rozstrzyga co jest dobre, a co złe. Niedoróbka polityczna.
Szybko temu intelektualnemu siuśmajtkowi odpowiedział partner Kory, Kamil Sipowicz:
Na plecach Kory chce budować swą marną popularność.
Dyndaj się, Ziobro! Do szkół, albo robić za kota pod drzwiami krasnala!*
--------------
* Krasnal - prezes pewnej partii gabarytami przypominający krasnala, umysłem także
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz