Prześwietny poseł PiS agent Tomek sukcesy ma nie lada. Swego czasu na swój interes agent chciał złapać na korupcji byłą żonę Cezarego Pazury, Weronikę Marczuk. Przy okazji się dostało - postaci drugoplanowej - Bogusławowi Seredyńskiemu, który wzięty został na dołki, podówczas powszechnie stosowany areszt wydobywczy. Taki polski wynalazek Ziobry, Kamińskiego i Kaczyńskiego: "Niewinny, ale zmięknie w areszcie wydobywczym".
Seredyńskiemu nic nie udowodniono, więc domaga się od państwa polskiego zadośćuczynienia. Bagatela - 2 mln zł. Jeżeli to zostanie przysądzone, to lekką ręką budżet będzie musiał te sumkę wydatkować.
Kosztowny ten poseł PiS. Jak całe tałatajstwo z partii Kaczyńskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz