"Rzeczpospolita" zarzuciła Ruchowi Palikota, że partia wydała 800 tys. zł na projekty ustaw, które zostały napisane przez fachowców, prawników.
Gdzie w tym sprzeniewierzenie? Czyżby lepiej miałoby być, gdy ten szmal poszedł na diety, delegacje, omamianie wyborców, na nepotyzm? Albo na lewe ekspertyzy?
Jest w tym trochę drogi na skróty. Lepsze jednak takie projekty pisane przez ekspertów z sugestiami ideowymi RP, niż wrzucanie szmalu budżetowego w błoto.
Janusz Palikot na swoim blogu odpowiada "Rz":
"To prawda. Chcemy tworzyć lepsze prawo. Damy radę!"
I dziwne - ja mu wierzę. Z odpowiednią dozą krytycyzmu, oczywiście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz