Redakcja tygodnika "Uważam Rze" przeszła samą siebie. Wydali oświadczenie, w którym czytamy: "Nazwiska naszych autorów, ich dorobek, są najlepszymi gwarancjami niezależności".
Po cholerę wydawali takie oświadczenie?
Czyżby się bali, że Grzegorz Hajdarowicz potraktuje ich, jak Cezarego Gmyza i Tomasza Wróblewskiego?
Niezależni są od czego? Tego nie definiują.
Jaki mają dorobek Karnowski, albo Gabryel?
Chyba w mąceniu i powierzchowności. Temat smoleński w tym tygodniku jest tego najlepszym przykładem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz