środa, 2 sierpnia 2017

Kaczyńskiego łapki wyciągnięte po niemiecki szmal


Korespondent brytyjskiego "Guardiana" Christan Davis ujawnia na Facebooku tajemnicę Jarosława Kaczyńskiego, który w latach 90. ubiegłego stulecia starał się o wsparcie finansowe dla swojej partii Porozumienie Centrum u Niemców.

Tak jest! I to dokładnie w chadeckiej CDU, aktualnie rządzącej, skąd pochodzi Angela Merkel, a wówczas kanclerzem był Helmut Kohl.

Kaczyński miał pożyczyć od Niemców ok. miliona złotych.

Dzisiaj Kaczyński walczy z organizacjami pozarządowymi, które korzystaja z zagranicznych grantów, zresztą chce je przejąć, a wówczas wyciągał łapki po obce pieniądze.

PiS ma tyle szmalu, że móglby utrzymać niejedną potężną organizację, do tego jest podessany do cycka budżetowego.

Zakłamanie Kaczyńskiego jest opisane w książce Rafała Pankowskiego, jak to antyszambrował w niemieckiej CDU.


Więcej >>>

wtorek, 1 sierpnia 2017

Żule PiS: Tarczyński i Misiewicz

Wojciech Maziarski odniósł się do planów polityka PiS Dominika Tarczyńskiego, który chce napisac ustawę w celu karania mediów za pisanie nieprawdy.


A ten news dotyczący medalu Bartłomieja Misiewicza jest horrendum roku.


Misiewicz wręczany generałom na pamiatkę. Operetkowe postaci - żule Tarczyński i Misiewicz.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Duda orżnął protestujących, taczka mu się należy

Potwierdza się najgorsze. 2 razy weto Andrzeja Dudy było ustawką.

Oto Duda odsyła zawetowaną pisowską ustawę do Sejmu do poprawki.

Naczelny "Forbesa" Michał Broniatowski delikatnie zauważa, że chodzi o zamach na uprawnienia Dudy, a nie Konstytucję.



Duda zapowiedział weto podczas protestów, bo chodziło mu i PiS-owi, aby nas orżnąć.
Odesłana ustawa w Sejmie więc niczego nie zmieni, punkt 2 będzie punktem 3, a punkt 3 punktem 2.

Orżnęli nas, bo się przestraszyli. A to znaczy, że na jesieni protesty będą jeszcze większe.

Potrzebne będą teraz taczki, aby to oszukaństwo wywieźć.

Więcej >>>

sobota, 29 lipca 2017

Tusk idzie na spacer, Kaczyńskiemu łydki drżą

Donald Tusk został wezwany na kolejne przesłuchanie na 3 sierpnia.


Szef Rady Europejskiej jak zwykle pisze tweet, który przejdzie do klasyki: "Dzieki za wsparcie, ale Wielki Spacer będzie długi. Zachowajcie siły. Jesteście przyszłością - nie bierzcie na siebie ciężarów przeszłosci."


Ten tweet można rozbierać na czynniki pierwsze, można napisać pokaźny esej, bo jest w nim duży ładunek treści.

Pokazuje, kim jest Tusk. To wielkość sama w sobie.

A długi marsz? Ano, dopóki Kaczyński nie odejdzie na Żoliborz i nie będzie nam zawracał głowy. A jak za długo zawróci nam uwagę, to niech szuka jakichś Zaleszczyk do "ciepłego człowieka".


Spokojnie! Podczas spaceru policzymy sie, a będzie to Łancuch Światła, jak stąd do Brukseli, aż Kaczyńskiemu oczy zbieleją i poślepnie.


Więcej >>>

piątek, 28 lipca 2017

Polska pisowska przed Trybunałem Sprawiedliwości UE to Armagedon


Postawienie Polski przed Trybunałem Sprawiedliwośći UE byłoby dla naszego państwa, jak bomba atomowa.

Zmiata nas ze sceny jako wiarygodnego partnera handlowego, jako państwo, w którym istnieje ryzyko inwestycji.

A taką możliwość zapowiada Komisja Europejska i jej wiceszef Frans Timmermans.

Władze PiS dochodzą do ściany, już nie mają gdzie sie cofać. Bo potem już tylko nieistnienie we wspólnej przestrzeni unijnej, wykluczenie, czego konsekwencją może być Polexit.

W ten oto sposób ogromna praca społeczeństwa i polityków po 1989 roku została zniweczona przez rząd PiS.

Zresztą w kraju widzimy, jak niszczone jest wszystko czego dotknie się Kaczynski. Wszystko. Prezes PiS to życiowa niedojda, nieudacznik i do tego zawistnik.

Możliwe (co ja piszę: pewne), iż to niezdrowy na umyśle człowiek.

Więcej >>>

środa, 26 lipca 2017

Ziobro jest wstydem. Ja jestem Polakiem, on też - i do tego na wysokim stanowisku. Kondolencje składam sobie i ojczyźnie!


Współczuję sobie i mojemu krajowi z powodu, że ministrem sprawiedliwości i prokuraotem generalnym jest niejaki Zbigniew Ziobro.

Nie jest wszak to postać nieznana profesjonalnie, poznaliśmy jego kompetencje, których mu brak. Piszę o intelekcie tego człowieka, jego nie mozna słuchać.

To wstyd, że ktoś tak ubogi, jest tak wpływowym. Nie tyle dostalśmy podłą zmianę, co ubogą.

Andrzej Duda przymuszony przez protestujących, zawetował dwie ustawy dotyczące sądownictwa. Miedzy bajki włóżmy, że "pomogła mu" Zofia Romaszewska.

Nie! Duda niespecjalnie nawet wie, kto to jest Romaszewska. Spotkanie z nią było polityczną formalnością, podkładką.

Decydujący wpływ miał Kościól katolicki, który jednak opowiedział się za demokracją. Pchnął Dudę do tej męskiej decyzji - dwa razy weto, choć trzecie byłoby najważniejsze - acz Duda z mężczyzny ma niewiele, to słabeusz.

Ale jakoś się wyzwolił z niemocy. Także środowisko skupione wokół niego pomogło mu wydobyć się choć ten jeden raz z upokorzeń.

Czy Duda dalej wytrzyma? Nie! Będą go nadal upokarzać, już raczej nie zostanie kandydatem PiS na druga kadencję prezydentury.

Duda też nie dostanie wsparcia społeczeństwa obywatelskiego, ale mógłby dobrze zapisać się w historii - i pójść na jakąś polityczna współpracę z Donaldem Tuskiem.

Duda to zło, jego upokorzenia z tego wynikają. Do beczki dziegciu mógłby dodać kilka łyżek miodu. Swego braku osobowości nie zmieni, ale naród byłby mu wdzięczny.

A Ziobro - cóż - to lokajczyk (nie tylko z wyglądu i mimiki), intelektualnie niesprawny. Wstyd, że taki niedouczony ktoś jest na tak wysokim stanowisku i mieni się, jak ja, Polakiem.

Pisze o tych dwóch osobach, bo Duda wetem odebrał część władzy Ziobrze. Ten ostatni będzie gnoił Dudę, acz mnie to średnio obchodzi. Dla Polski byłoby dobrze, gdyby nigdy nie zaistnieli, gdyby z polityki zostali na zawsze wyskrobani, abortowani.

Więcej >>>

wtorek, 25 lipca 2017

Szydło jako zagłuszarka. Pasuje do tej roli


Protesty lipcowe  nadwyrężyły władzę PiS. To już nie jest ta sama sytuacja, co przed zawetowanymi ustawami dotyczacymi sądownictwa.

Po raz pierwszy Andrzej Duda wykrzesał z siebie mężczyznę. Jednak bez przesady. Walki wewnątrz PiS osłabią tę partię do tego stopnia, że można z wielkim prawdopodobienstwem zakładać jej przegraną w najbliższych wyborach.

To jest pocieszająca wiadomość. Protestujący też pokazali zupełnie nowa jakość polityczną. Protesty po 1989 roku nigdy nie były tak liczne. Z tego najprawdopodobniej zrodzi się podmiot polityczny i kto wie, czy nie osiągnie sukcesu Emmanuela Macrona we Francji.

Widać bardzo podobne cechy charakterystyczne, a także zbieżny trend ze zjawiskami w Unii Europejskiej. Poczekajmy jeszcze jakiś czas.

W PiS walka będzie toczyła się wzdłuż frontu Nowogrodzka - Pałac Prezydencki. Na razie Kaczyńskiego reprezentuje Beata Szydło, która podczas protestów siedziała jak trusia.

Napisano jej orędzie, które wygłosiła. Jeden cel był tego orędzia - zagłuszyć weta Dudy, zagłuszyć orędzie prezydenta.

I do tego tylko nadaje się Szydło, być zagłuszarką. Acz Duda nie jest Radiem Wolna Europa, ale Szydło jest zagłuszarką.

Odtwarza to jednak klimat minionego reżimu, a że Kaczyńskiemu nie uda się reżim kaczystowski, to nie znaczy, iż nie podzieli losu satrapów i wszelkich autokratów.

Niektórzy mieli szczęście, jak Janukowycz, a niektórzy nie, jak Ceausescu.

Więcej >>>