niedziela, 25 września 2016

Hofman i Cejrowski - kopnięte chłopaki


Nie zasługujący na nic więcej, niż potępienie Patryk Jaki może odetchnąć, jego twarz na okładce "Newsweeka" obok Bartłomieja Misiewicza nie widnieje w ostatnim numerze popularnego tygodnika.

Misiewicz nie spada z zainteresowania mediów, tj. nie spada kumoterstwo i nepotyzm PiS, ale Jaki zostaje wymieniony na rzeczywistego rekina PiS, byłego rzecznika tejh partii Adama Hofmana.

Hofman, gdzie mógł, utykał swoich znajomków i pociotków, iż Jarosław Kaczyński wkurzył się, bo to on zawłaszcza Polskę, chce zrobić kraj kaczystowski, a nie ma być hofmanowski.

Prezes na ludzi Hofmana w spółkach skarbu państwa nasłał Mariusza Kamińskiego (tego, no wiecie, z wyrokiem 3 lat do odsiadki).

I będzie się działo. Polską rządzi taka właśnie partia o strukturach zbliżonych do mafii, co zredefiniował Norman Davies - z sekty na mściwy gang.

Hofman może nawet zaliczyć sankcje prokuratorskie. Będzie jednak sypał, wszak ma na Kaczyńskiego papiery, był u żłoba i takiego wulgarnego Brudzińskiego może wepchnąć w dziurkę od klucza w drzwiach pokoju prezesa.

Jest nadzieja, że dowiemy się, jak PiS kręcił lody.


Tygodnik prawicowy "Do Rzeczy" ma na okładce słabiutkiego intelektualnie Cejrowskiego, który od rzeczy ględzi, iż "żołnierze wyklęci zwalczaliby KOD".

Widać, jak Cejrowski nie uczony w polskiej historii. Ale takie tłuczki otwierają dzioby, aby pokazać próchnicę swego mózgu.

Naucz się podstaw narracji. Bo z tego wynika, iż PiS jest jak owi żołnierze wyklęci, którzy z desperacji i pomyłek swoich dowódców walczyli nie wiadomo, o co.

PiS zaś to tchórzliwe postaci i byliby w czasach żołnierzy wyklętych, jak Piotrowicz, funkcjonariuszami reżimu. Pamiętacie kapitalny film "Kazimierza Kutza "Pułkownik Kwiatkowski"?

Tym Jajecem byłby wówczas Cejrowski. Bo to uniwersalny gamoń. A Łupaszka takiego zasadziłby kopa Cejrowskiemu, że odjęłoby mu mowę na zawsze. Acz Cejrowski nie mówi, a bredzi, jakby zawartość tylniej części ciała wybiła mu mózg.

Takiego kopa dostał Cejorwski, taki kop czeka Hofmana. Kopnięte chłopaki.

Więcej >>>

sobota, 24 września 2016

Prof. Rzepliński jest przygotowany na uwięzienie przez Kaczyńskiego


Prof. Andrzej Rzepliński ma prawo się bać. W grudniu kończy się jego kadencja w Trybunale Konstytucyjnym. A Jarosław Kaczyński to mały mściwy człowiek.

M.in. dzięki Rzeplińskiemu Polska nie dała się przewrócić. Jeszcze czeka nas groźniejsza jazda po muldach.

Kaczyński zapowiedział to w Jachrance do swoich towarzyszy. A powiedział im tyle, ile mógł: "Pod koniec roku będą dramatyczne posiedzenia Sejmu, przygotujcie się psychicznie".

Gorsze niż zdemolowanie Trybunału Konstytucyjnego. Czyli bezprawie. Będzie sadzanie do więzień, nie tylko Rzeplińskliego, tworzenie prawa, które zniewoli Polskę.

Wsadzana będzie cała opozycja?

Taka próba może skończyć się tylko jednym. Polska zostanie wykluczona w Unii Europejskiej, z Zachodu.

Pozostaje pytanie: czy się damy? Czy potrafimy się zjednoczyć i tego kocmołucha satrapę przepędzić?

Więcej >>>

piątek, 23 września 2016

Ratujmy Kobiety, pomóżmy im 1 października. Ratujmy Polskę


W środku Europy w XXI wieku w kraju nad Wisłą powoli zaczyna być wprowadzany ustrój polityczny: szariat katolicki.

I to bynajmniej nie z ducha Franciszka, czy Jana Pawła II, tylko Rydzyka.

Polski szariat katolicki ma twarz Rydzyka i drugiej objawionej jego połowy Anny Sobeckiej. Te wyżarciuchy, które kuleją w języku polskim, rzuciły jakieś urok zabobonny na życie publiczne.

Przesadzam?

Nie za bardzo. Prezesem Polski jest człowiek oderwany od ludzi, życia i myślenia. Zgnuśniały polityk, który zafundował nam Polskę na fundamentach kłamstwa. Mitem żałożycielskim tego zakłamania jest postać sprawcy katastrofy smoleńskiej, Lech Kaczyński.

Jeżeli tak się zawędruje w fałszerstwie, trzeba brnąć dalej. Odrywać społeczeństwo od podłoża codzienności i proponować odlot.

Polska pisowska odlatuje w kosmos Średniowiecza, w bajdy, w niebyt, w niestworzenie. Spektakularne obecnie inicjatywy tego odlotu to fundowane prawo, które w istocie jest prawem kościelnym.

Procedowany w Sejmie będzie projekt ustawy o in vitro, który likwiduje tę metodę zapłodnienia (Nobel 2010), a jeszcze gorzej wygląda rzecz z aborcją. Projekt liberalizujący aborcję został odrzucony, a do procedowania przeszedł całkowicie zabraniający aborcji.

Należy odebrać Polskę tym politycznym klechom, na których głosowało 19 proc. Polaków. Wiem, że to będzie trudne, bo oderwany od życia Kaczyński (jak jego pobratymiec Janukowycz) może nawet użyć przemocy, nie mówiąc o fałszerstwie, które jest jego imieniem wymiennym z Jarosławem.

Wszystkie siły opozycyjne, społeczne i polityczne muszą wymówić obywatelskie posłuszeństwo skamielinie. Polski nie stać na upadłość cywilizacyjną.

KOD, Ratujmy Kobiety i wszyscy spełna rozumu odbierzmy władzę wstecznictwu! Spotkajmy się 1 października pod Sejmem!

Więcej >>>

czwartek, 22 września 2016

Dudy szwendak, Kędryna. Beztalencie nie potrafi docenić pięknego gestu Agaty Kornhauser-Dudy


Po 1989 roku nie było takiej formacji, która tak potrafiłaby wykręcać kota ogonem, jak to robi PiS. Nie spodziewałem się, że tak potraktują sympatyczny gest Agaty Kornhauser-Dudy w Nowym Jorku.

KOD odnosi się do Dudy tak, jak zasługuje. A nie zasługuje na sympatię, bo jest marionetką. KOD zawsze skanduje: demokracja, konstytucja.

Przypomina Dudzie o powinnościach głowy państwa. A Duda nie wypełnia obowiązków nałożonych na funkcję przez niego sprawowaną.

Jest po prostu duchowym leniem. Wnętrze ma stęchłe, bojaźliwe. I tak potraktowany został Duda w Nowym Jorku.

Ale potrafiła zachować się jego żona Agata, która jest z innej parafii. Jest z krwi i kości Polką, a jej mąż to uniwersalna postać tchórza. Agata Konrhauser przesłała gest całusa do protestujących. Co zresztą zostało zauważone przez KOD-owiczów, Beata Bojar to opisała - i to w pieknych słowach.

Duda należy do narodu Tchórzy. Czujecie? I jak służby prasowe Dudy traktują zajście w Nowym Jorku?

Tak jak grafoman Marcin Kędryna potrafi, który pisze, iż KOD opluł limuzynę prezydencką. Kędryna tak by postąpił.

Cały talent Kędryny - opluty talent. Sam siebie opisał. Klasyczne zachowanie małych ludzi, którym talent został oszczędzony.

Ale dlaczego takie postacie jak Kędryna szwendają się w życiu publicznym? Szwendak.

Więcej >>>

środa, 21 września 2016

PiS wtulony w swoje miśki albo banany z Nowogrodzkiej


Pisowska Polska jest bylejaka, jak ów Bartłomiej Misiewicz, aptekarz, który zrobił zawrotną karierę. I spadł.

Nowoczesna uruchomiła stronę misiewicze.pl. Włos się jeży, jacy pojawiają się kolejne miśki w PiS.

Nie tylko Macierewicz ma swojego misia, ale też inni politycy tej partii przytulają kolejne miśki.

Kariery miśków PiS są fascynujące. Partia Kaczyńskiego przebija mit amerykański - od pucybuta do milionera.

Przykład Misiewicza jest egzemplifikacją od pucybuta do niemal ministra, magistra i z powrotem do buta.

To jest Polska groteskowa, tragiczna. Nasza ojczyzna w ogromnym tempie została zdegradowana przez Jarosława Kaczyńskiego i jego szarańczę.

Mamy więc kolejne przykłady miśków PiS, które skończą jako buty. Kariery są zawrotne, jako to: jednego dnia jesteś spzedającym kebaby, a drugiego dyrektorem w ogromnej spółce państwowej PGNIG.

Albo w niedzielę adminstrujesz stronę internetową parafii, a w poniedziałek jesteś dyrektorem w PZU.

Taka Polska może tylko zjechać do Trzeciego Świata, jako Polska bananowa. A na głównej palmie przy Nowogrodzkiej siedzi konsument tych owoców, Jego Wysokośc Prezes.

Niestety, za pisowskie banany zapłacimy wszyscy.

Więcej >>>

wtorek, 20 września 2016

Sikorski z kolejną wpływową posadą


Jakichkolwiek przedstawicieli obecnej władzy porówna się z poprzednikami, obecni prezentują się marnie, by nie rzec - nikczemnie.

PiS to formacja nieżywych schabów. Nieprzypadkowo odwołuję się do tego porównania i nazwt zespołu. Martwe umysły, martwe komptencje, dlatego, że tylko tacy mogą zostać asymilowani do partii przez prezesa Kaczyńskiego, a ten z kolei ma martwą, wyizolowaną inteligencję.

Kaczyńskiego umysł i emocje aktywują się, gdy popluje najgorszym sortem tudzież elementem animalnym.

Piszę to z powodu wieści o Radosławie Sikorskim, który dostał kolejną posadę w firmie, gdzie Misiewicz, bądź Witold Waszczykowski, mogliby pod drzwiami wchodzącym czyścić buty.

Sikorski będzie starszym doradcą w globalnym think tanku Eurasia Group. Firma o ogromnym wpływach ze względu na pracujących w niej fachowców.

W tym zestawieniu Waszczykowski to kot z think tanku prezesa mieszczącego się w kuwecie na Żoliborzu.

Waszczykowski jest marnym dyplomatą, który został wykluczony z poważnych zewnętrznych gremiów, tym samym Polska została zdegradowana, wyautowana z decyzyjności nie tylko w Unii Europejskiej.

Co mamy zrobić, aby tych nieszczęśników odsunąć od władzy, demolują kraj, niszczą sferę publiczną i knują. Tylko to potrafią - zafajdani hakowicze.

Więcej >>>


poniedziałek, 19 września 2016

Tupolewy dyplomacji: Waszczykowski i Parys


Lotność Witolda Waszczykowskiego jest powszechnie znana. Raz wyskoczył z gniazda i się rozbił. Gdyby Waszczykowski był tupolewem, to dawno by "poległ".

Intelektualnie to skrzyżowanie Kalafiora (z opowiadania Gombrowicza "Biesiada u hrabiny Kotłubaj") z burakiem (bohaterem memów SOKzBURAKA). Waszczykowski dał wyraz swemu buractwu w stwierdzeniu o wegetarianiźmie i rowerzystach.

Waszczykowskiego więc proponuję nazywać tupolewem dyplomacji. Czego się nie dotknie, wszędzie czyni Smoleńsk. Czy dlatego, że mu do kokpitu włazi gen. Błasik Kaczyński? (gen. znaczy się geniusz).

Waszczykowski w swoich szeregach ma podobnych sobie tupolewów, jak Jan Parys, szef gabinetu politycznego MSZ.

Parys to nawet do dwóch nie potrafi policzyć. Bo tak oceniam jego wypowiedź w Kownie. Parys mówi tylko: odin. Parys! W ruskim dwa jest, jak w polskim.

Ten Parys to prawdziwa hybryda. Polsce naprawdę nie potrzeba wrogów, takie tupolewy, jak Waszczykowski, czy Parys, rozwalają kraj. Wszystko niszczą. Rozumiem, że nie dostali za grosz rozumu, ani talentu, ale wystarczy twarz trzymać na kłódkę i będzie spokój.

Lecz ta hybryda ruska Parys w Kownie ględzi, że "polskich żołnierzy trudno bedzie przekonać, by bronili kraje bałtyckie przed rosyjską agresją".

Toż dyplomacja rosyjska ma uciechę po pachy. Rozegra buraki Parysy i Waszczykowskie, jak będzie chciała. Ugotuje ich w pierwszych lepszych negocjacjach.

A co Włosi powiedzą o pomocy Polsce w ramach NATO? To samo, co Parys Bałtom.

Parys! Ty się nie bój, wyślemy ciebie ze szweją Macierewiczem na front rosyjski i powalczysz sobie, acz wiem, że jako mentalna hybryda, weźmiesz ze sobą jakąś białą szmatę i od razu poddasz się swojakom.

Wypowiedź Parysa jest na rękę Rosji. Ależ mamy nieloty, tupolewy, co mają rozumy polegnięte. To jakaś kara, aby tyle plag egipskich nas dopadło.

Więcej >>>