Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1 maja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1 maja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2015

Kościelne 1 maja z dyspensą biskupów


Biskupi podeszli do żądz mięsnych narodu ze zrozumieniem, 1 maja zezwolili na grilla. Kiedyś robotnicze święto, dzisiaj piątek z dyspensą.

Nikt nie przeprowadza badań socjologicznych, ale jakiś proboszcz mógłby wziąć się za pracę w terenie, przebadać, jak trzoda podchodzi do zakazów kościelnych. Nie mylić z kolędowaniem.

Gdyby prawo zakazów głoszone przez kler było łamane, jak prawo drogowe, to z takich kolizji niewielu uszłoby z życiem, dawno nie byłoby narodu polskiego. Wyginąłby.

Tacy są Polacy.

Kościół się łudzi, że narzuca zakazy, katolicy łudzą, że rozumieją o co chodzi. Piątkowy post ma związek z męką Pańską. Czuję w tym dalekie echo kanibalizmu, nieświeży oddech tradycji.

Kościół więc ma złudzenia, owieczki zaś złudę wspólnoty. Takie są dzisiaj fundamenty Kościoła, w którym duchowość została zastąpiona grillem i dyspensą.

Biskupi 1 maja zostaną pierwszymi sekretarzami kurii KW PZPR z dyspensą. Udając się na grilla, szturmówki zostawiamy w domu na lepsze patriotyczne okazje.

Więcej >>>

środa, 1 maja 2013

Szczęśliwy 1 maja


Szczęśliwy to dzień w polityce, gdy jednym z głównych newsów jest, iż lider lewicowej partii korzystał z suflera.

Tak zdarzyło się Leszkowi Millerowi, któremu tekst podrzucał młody polityk SLD stojący za jego plecami. Leszek Miller tłumaczył się, że to z szacunku dla ludzi, z którymi stał oko w oko.

Włóżmy to między bajki. Politycy korzystają z suflerów, prompterów, czy nawet z kartek. Istotne są treści i co za nimi się kryje i jak one mają się do możliwości realizacji.

Odnotowuję ten fakt, bo był to dobry dzień w polityce normalny, a tego ostatnio brakuje: normalności. Tak się święcił 1 maja. Normalnie.

Więcej tutaj