Pokazywanie postów oznaczonych etykietą protest w Sejmie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą protest w Sejmie. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2017

Bezprawie PiS w marszu do dyktatury


Po przyjęciu przez Senat ustawy budżetowej bez poprawek przedmiot sporu przechodzi do Andrzeja Dudy, który podpisze ustawę.

Łudzą się ci, którzy sądzą, że prezydent odeśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który i tak by ją zatwierdził.

Bezprawna ustawa przyklepana bezprawnie przez Senat będzie zaakcepotowana przez Dudę.

Co z protestem w Sejmie? Nie ma on w tej chwili żadnego celu. Mamy więc bezprawie PiS w szatach pozornego prawa.

KOD protestuje przed Sejmem. KOD wielce osłabiony przez swego lidera. Ale KOD to obywatele, którzy nie godzą się na bezprawie.

Jarosław Kaczyński na krótkiej konferencji prasowej zbudował narrację, iż opozycja podjęła protest z powodu niezgody na populizm PiS: 500+ i inne populistyczne plusy korumpujące społeczeństwo, a dewastujące budżet.

Opozycję więc czeka zbudowanie własnej narracji, a nie tylko odnoszenie się do kłamstw Kaczyńskiego.

Schetyna przez ten czas protestu dojrzał politycznie i wierzę, że za pomoca społeczeństwa obywatelskiego znajdzie odpowiednie środki polityczne.

Możemy obawiać się użycia siły przez władzę. To jednak znaczy, że na horyzoncie coraz wyraźniej widać porażkę PiS.

Więcej >>>

niedziela, 8 stycznia 2017

PiS dąży do użycia siły wobec opozycji i społeczeństwa obywatelskiego


Jak PiS rozwiąże kryzys parlamentarny? Na pewno nie pójdzie na kompromis. Tego Jarosław Kaczyński nie zna. Jest za mały na kompromisy, to cecha ludzi dużych, wielkich.

Czy PiS postawi posłów opozycji w stan oskarżenia? A może najpierw rozwiązanie siłowe, wyprowadzenie posłów z Sejmu? Później uzasadniać będzie partia Kaczyńskiego w sądzie.

Całkiem możliwe. Prokuratura chodzi na pasku Ziobry, sędziowie są zastraszeni, a Biuro Analiz Sejmowych - jak pisze Ewa Siedlecka - podżyruje każdą brednię.

Już możemy mówić, że w kraju nie obowiązuje prawo, ale dowolna jego interpretacja. A ta ostatnia jest taka, jaką życzy sobie prezes Kaczyński.

Polska cofnęła się do jakiejś Kaczej Wólki, w której słońce zapada za płotem, za horyzontem, a szefem jest nawiedzony głupi Jasiek obalony pod płotem na Nowogrodzkiej

Jesteśmy Zadupiem Europy, wypadliśmy losowi spod ogona. Najgorsze, że opozycja sama się osłabia, co jest na rękę PiS-owi.

Polacy - zwłaszcza młodzi - będą uciekać z kraju, bo atmosfera jest stęchła, panuje zaduch, polityczny smog, rzeczywisty także.

Więcej >>>

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Kaczyński ma szansę wydobyć się z piekła przypisów. Michał Szczerba proponuje mu kompromis, który łagodzi politykę


Mimowolny sprawca, a rzeczywisty bohater, protestu opozycji w Sejmie, Michał Szczerba wyciąga rękę do Jarosława Kaczyńskiego. Daje prezesowi szansę wycofania się z upadku.

Czy Kaczyński tę szansę wykorzysta? Śmiejecie się? Lepiej weźcie twarz w karby, w ciup. Tak zawsze rodzili się bohaterowie, tak było z Piłsudskim, z Wałęsą, tak może być ze Szczerbą.

Muza historii Klio ma też zasłonięte oczy, jak Temida. I teraz trafić mogła na Szczerbę.

Zaś Kaczyński to jeszcze jeden polityk w historii, któremu trzeba wyrywać prawdę, sprawiedliwość i prawo. Później o takich satrapach nie pamiętamy, są przypisami do narracji o prawdziwych sprawcach historii.

Szczerba ze swoim "muzyka łagodzi obyczaje" podrzuca "przypisowi" Kaczyńskiemu wyjście w tym samym Polskim Radiu 24, w którym dzień wcześniej prezes zapowiedział, że nie ustąpi.

Szczerba dalej "łagodzi" i proponuje Kaczyńskiemu, aby zakończył kryzys parlamentarny, może zrzucić winę - i to będzie sprawiedliwe - na infantylne działania marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Czy Kaczyński zdecyduje się na męską decyzję podjęcia rękawicy, czy okaże się odpowiedzialnym za Polskę?

Czy pozostanie przy swoich kompleksach? Kaczyński! Kompromisy łagodzą politykę, tak jak muzyka obyczaje.

W wyniku decyzji kompromisu, prezesie PiS, możesz wydostać się z piekła przypisów i wskoczyć na którąś ze stron historii. Odwagi!

Więcej >>>

sobota, 31 grudnia 2016

Pisowski mur odgradzający władzę od narodu rośnie przed Sejmem


PiS na Nowy Rok 2017 funduje barierki przed Sejmem. Jak zawsze tłumaczenia sa paranoiczne. Przyzwyczailiśmy się do tego stanu paranormalnego partii Kaczyńskiego.

A nie powinniśmy, bo o to Kaczyńskiemu chodzi. Aby akceptować paranoję, bezprawie, wówczas stajemy się współwinni ich przestęstw.

Barierki już były przed Sejmem, zostały zdemontowane, przez protestujących pod Sejmem zostały nazwane "płotem hańby" i jak mur berliński służyły do malowania komunikatów o władzy PiS.

Barierki wracają, można nazwać je murem zemsty, jakim oddziela się władza od narodu.

Mają jednak cel inny, PiS się boi. Mianowicie prostestujący będą tu obecni na Sylwestra, będą bronić samych siebie przed zawłaszczaniem wolności i demokracji przez PiS.

Partia Kaczyńskiego jednego się boi, aby Strajk Obywatelski nie zamienił się w Majdan. Ale i tak do niego dojdzie. Jeżeli nie przed Sejmem, to w innym ważnym miejscu.

PiS jest zagrożeniem dla Polski. Choć ma poparcie swego elektoratu, to jednak jest on niewiele warty, gdy jest to zmanipulowany ciemny lud.

Tak jak zachowuje się PiS, zachowują tchórze. Ujawnienie bojaźni to początek przegranej. Jakość oddania władzy przez PiS będzie okolicznością łagodząca na ich rozliczne złamania prawa, albo nie.

Acz należy ciągle podkreślać, iż w państwie prawa "zemsty nie będzie".