Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląsk. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 lipca 2015
Kaczyńskiego format polityczny: szczucie
Jarosław Kaczyński włączył się w kampanię wyborczą nader aktywnie, jakby to on miał być kandydatem PiS na premiera.
Nie ma Kaczybusa, który mu odjechał. Ale lepszy jest w szczuciu od Beaty Szydło, która musi jeszcze uczyć się. Prezes PiS zaczął szczucie - to jego forma uprawiania polityki - sektorowo, branżowo.
Kaczyński debatuje poprzez szczucie. Poszczuł górnikami, którzy jakoby pod koniec bieżącego roku nie dostaną wypłat.
Czekamy, aż Piotr Duda zaszczeka, niewątpliwie to zrobi, bo podpisał cyrograf z drugim Dudą (elektem) i PiS.
Kaczyński powinien sprzedawać format polityczny: szczucie zamiast debaty. Reality political. Lepiej na tym by wyszedł i wreszcie uczciwie zarobił.
Premier Ewa Kopacz musiała Kaczyńskiemu przypomnieć, że rozpoczęła się restrukturyzacja górnictwa, program naprawczy, któremu - jak zwykle - PiS jest przeciwny. Bo Kaczyński wszystko utrzymywałby w stanie agonalnym.
To rząd w Katowicach przedstawił program dla Śląska, a PiS w tym samym mieście na swojej konwencji zamydlał oczy Polakom konfetti i balonikami, zaś na zapleczu politycy tej partii kombinowali, jak chwycić kraj za twarz.
Polska Kaczyńskiego to jakaś odjechana alternatywa, acz tradycyjny format szczucia. A może jest tak, że nieopatrznie prezesowi odjechał Szydłobus i musi w tej sytuacji szczekać. Taka jego pis mać natura: hau-hau.
Więcej >>>
wtorek, 13 stycznia 2015
Ewa Kopacz w negocjacjach ze związkowcami przechodzi pospieszny kurs polityki
Ewa Kopacz na początku swoich rządów stanęła przed najtrudniejszymi wyzwaniami, Pierwsze - względnie dobrze zostało załatwione z Porozumieniem Zielonogórskim. Drugie o wiele bardziej roszczeniowe - jest w trakcie załatwiania. Rządowy plan naprawczy dla Kompanii Węglowej ruszył cała chwiejną strukturę tego molocha.
Silne związki zawodowe zaczęły bronić swoich uprzywilejowanych pozycji. Górnicy są dla nich tłem, dawno zmanipulowani i przekonani, że etatowi związkowcy są reprezentantami ich interesów. A przy tym nie bez powodu górnicy symbolizują Śląsk.
Premier Kopacz tak naprawdę modyfikuje symbol, chce go zrobić mniej obciążającym dla budżetu, aby spółka zarządzająca kopalniami była przedsiębiorstwem funkcjonująm wg zasad rynkowych. Negocjacje zapowiadają się na długotrwałe i niekoniecznie muszą skończyć się sukcesem. Za dużo w tym polityki i populizmu.
Do zakupu 3 z 4 kopalni, które miały być likwidowane, zgłosił się nawet jeden z najbogatszych w kraju kapitalistów. Włóżmy jednak między bajki, iż zdecydowałby się na interes w kształcie, w którym kopalnie się znajdują. Negocjacje jeszcze bardziej by sie przeciągnęły. Własność byłaby mieszana, bo do kopalni są dobudowane przeróżne spółki, które generują straty.. Kapitalista nie zakupiłby całości, odkrawając dla siebie tylko te części kopalni, które przynoszą zyski i to po głębokiej restrukturyzacji.
Leszek Balcerowicz zachęca, aby sprzedawać kopalnie prywatnym inwestorom. Medialny akces zakupu kopalni zgłosił także Janusz Palikot, ale w jego wypadku to jest czysta polityka.
Jakkolwiek skończy się "plan naprawczy" dla spółki węglowej, premier Kopacz przechodzi pospieszny kurs rządzenia i to na materiale bardzo niewdzięcznym. Może ją to wzmocnić, a tego boi się opozycja PiS, więc będzie podstawiać nogi na każdym kroku negocjacji.
Mimo że symbolem Śląska jest górnictwo, to dzisiaj nie decyduje o powodzeniu tego regionu, acz ciężko pracujący górnicy mogą dowiedzieć się, jakim obciążeniem dla przedsiębiorstw są związkowcy i dobudówki okołogórnicze.
Zaś PiS nie ma żadnego pomysłu na rozwiązanie dla Kompani Węglowej. Utrzymanie status quo i nowalijka medialna, aby Donald Tusk pomógł - to bezradność.
Więcej >>>
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Czarno widzę przyszłość prezesa Kaczyńskiego
Początek nowego roku, a Jarosław Kaczyński zupełnie nie w formie. Przez święta nie trenował, a do tego ma źle posmarowane biegówki do władzy.
Pojechał prezes na Śląsk, bo tam zajaśniało światełko kryzysu z górnikami. Blady Kaczyński wygłosił blady spicz do własnej publiki.
Co to za retoryka? "Rząd podniósł rękę na Śląsk, na wasze rodziny". Rząd już tyle razy podnosił rękę na prezesa, zdradzał o świcie, a prezes bieży do władzy.
Forma nie ta, kiepska, fatalna. "Będziecie mieli pracę!" Prezesie, trzeba mieć pomysł na górnictwo, nawet słuchający swoi nie byli przekonani. Klaskali, owszem. Ale to ich obowiązek. A kiedy odśpiewali "Sto lat", Kaczyński wspomniał o swoim bracie. Brak formy i roztropności u prezesa. Nieprzytomny prezes Kaczyński.
Górnictwo jest problemem. Premier Ewa Kopacz źle się wzięła do rozwiązania tego problemu. Lecz prezes Kaczyński nie ma żadnego pomysłu, sam jest problemem. Zawalidrogą na drodze rozwiązywania polskich problemów. Przyklepywanie tego, co jest! - to nie jest pomysł, to są dechy prezesie. Wszystko leży, prezes PiS ledwo dyszy.
Czas Kaczyńskieggo bezpowrotnie minął. Pojechał nie na ten Śląsk, ale cofnięty o dziesiątki lat. Czarno widzę przyszłość polityczną prezesa PiS, bardzo czarno.
Więcej >>>
Subskrybuj:
Posty (Atom)

