Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
sobota, 1 sierpnia 2026
Legenda Powstania Warszawskiego jest jak powietrze, bez niej nie da się oddychać wolnością
Etykiety:
***** ***,
#HienyPiS,
#PatoPiS,
#PisDoWora,
#PiStoRosja,
Atlantyda,
Bogdan Klich,
Donald Tusk,
Jacek Sasin,
Karol Nawrocki,
Kleofas Wieniawa,
Niemcy,
Powstanie Warszawskie,
Robert Bąkiewicz
czwartek, 16 października 2025
Wąsik, nie strasz!
Niemcy - obsesja Kaczyńskiego i PiS >>>
Tadeusz Kościuszko o Kościele kat. >>>
Trudna jesień koalicji rządzącej >>>
Tusk ma plan na wybory 2027 >>>
czwartek, 3 lipca 2025
Szczucie prawicy na granicy
Tusk ostro krytykuje Nawrockiego >>>
Więcej o kontroli granic z Niemcami i Litwą >>>
Jak Czarzasty ograł Hołownię >>>
Krystyna Pawłowicz odchodzi z TK >>>
Przemyślany plan prawicy straszenia imigrantami >>>
Decyzja Tuska spowodowała popłoch wśród Niemców >>>
O jednym scenariuszu dla Koalicji 15X >>>
Etykiety:
***** ***,
#HienyPiS,
#PatoPiS,
#PisDoWora,
#PiStoRosja,
Donald Tusk,
imigranci,
Karol Nawrocki,
Kleofas Wieniawa,
Koalicja 15X,
Niemcy,
Szymon Hołownia,
Włodzimierz Czarzasty
środa, 2 sierpnia 2017
Kaczyńskiego łapki wyciągnięte po niemiecki szmal
Korespondent brytyjskiego "Guardiana" Christan Davis ujawnia na Facebooku tajemnicę Jarosława Kaczyńskiego, który w latach 90. ubiegłego stulecia starał się o wsparcie finansowe dla swojej partii Porozumienie Centrum u Niemców.
Tak jest! I to dokładnie w chadeckiej CDU, aktualnie rządzącej, skąd pochodzi Angela Merkel, a wówczas kanclerzem był Helmut Kohl.
Kaczyński miał pożyczyć od Niemców ok. miliona złotych.
Dzisiaj Kaczyński walczy z organizacjami pozarządowymi, które korzystaja z zagranicznych grantów, zresztą chce je przejąć, a wówczas wyciągał łapki po obce pieniądze.
PiS ma tyle szmalu, że móglby utrzymać niejedną potężną organizację, do tego jest podessany do cycka budżetowego.
Zakłamanie Kaczyńskiego jest opisane w książce Rafała Pankowskiego, jak to antyszambrował w niemieckiej CDU.
Więcej >>>
czwartek, 1 czerwca 2017
Wojny PiS. Wiadomo, że Kaczyński walczy z Polakami i Unią Eurpejską. Jakie istnieją narzędzia, aby Polska nie przegrała?
Jest coś na rzeczy, iż Komisja Europejska może wszcząć wobec rządu PiS sankcje. Jest! Acz to materia bardzo skomplikowana.
Szef KE Jean-Cleude Juncker zarzeka się, że nie ma wojny z rządem PiS, bo istnieją inne narzędzia, aby wymóc praworządność.
Jakie narzędzia? Nie podaje.
Zaś Niemcy, które mogą dać pozwolenie KE, aby wymogła na PiS zastowanie standardów demokratycznych, też nieprecyzyjnie odpowiadają.
Rzecznik niemieckiego resortu gospodarki mówi, że "mamy problem z obecnym polskim rządem", szybko jednak dodaje: "ale to nie jedyny partner do rozmów, jakiego mamy w Polsce".
"Poszerzamy ten dialog z Polską". To można odczytywać tylko jednako. Niemcy rozmawiają z opozycją.
I dalej znaczy: jeżeli opozycja wyrazi zgodę na sankcję wobec rządu PiS, to mogą one wejść z życie.
PiS niszczy Polskę, ale chyba opozycja nie chce przykładać ręki, aby Polska jeszcze bardziej była niszczona.
Wniosek może być tylko jeden. Trzeba zniszczyć PiS, aby nas nie niszczył. Jak? Czy tylko kartką wyborczą odsunąć ich od władzy?
Przecież znamy Kaczyńskiego i jego spółkę. Uciekną się do wszelkich nieprawości, aby nie oddać władzy. Wszelkich.
Mamy problem. Mamy wewnętrznego najeźdźcę, zarazę, nowotwór, który niszczy nas od wewnątrz.
Więcej >>>
środa, 15 lutego 2017
Gmyz, resortowe dziecko IV RP
Lokalna telewizja Brandenburgii potraktowała korespondenta gadzinówki TVP tak, jak na to zasługuje.
Niemcy otworzyli dzioby ze zdziwieni na zjawisko takie jak Cezary Gmyz, które nie mieści się w żadnych standardach dziennikarskich, bo jest wypocinami "niepokornych" znad Wisły.
Gmyza korespondencje dla TVP ociekają sosem nieprofesjonalizmu. Zdziwieni? Wszak ten żołnierz od trotylu na tupolewie takie brednie plecie o kulturze niemieckiej, jakby studia spędził w knajpie i miał za towarzysza do kieliszka niejakiego Sakiewicza.
Gmyz w Polsce przedstawia się zdecydowanie, jako gmyźnięty, a w Niemczch można sobie wyobrazić, iż jego walory intelektualne - czyli ich brak - są ilustrowana gestem pukania w czoło.
Chciałoby się, aby ten nieprofesjonalny dziennikarz kompromitujący Polskę był podpisywany, iż nie spełnia standardów obiektywizmu i jest przypadkiem, który zdarza się ślepej kurze, tj. ślepemu na Polskę kaczyzmowi. Niestety, musimy przeczekać ten niedobry okres w naszej historii. Smuta historii Polski.
Niemcy mieli III Rzeszę, my mamy IV RP i takich "dziennikarzy" gadzinówek, jak Gmyz.
Owe resortowe dzieci IV RP kompromitują ojczyznę Mickiewicza, Wyspiańskiego, Gombrowicza, Kapuścińskiego, Michnika i moją. Facet ma kłopoty z językiem polskim, z formułowaniem głębszych myśli, z polem semantaycznym poszczególnych określeń. To ktoś wewnętrznie ubogi, by nie powiedzieć - mało polski.
Gmyz - resortowe dziecko gadzinówki TVP, takiego naszego współczesnego Voelkischer Beobachter. Niedouczone toto, a przy tym gmyźnięte.
Wiecej >>>
wtorek, 12 stycznia 2016
Waszczykowski, fatalny sort polityka
Witold Waszczykowski należy do tego gorszego sortu polityków, których nie pokazuje się w kampanii wyborczej, bo wstyd przed wyborcami, a przede wszystkim mogliby nie zagłosować na tak marną zmianę.
PiS jednak złamał umowę z wyborcami. W istocie delegitymizował swoją władzę, bo ani nie było w kampanii nic o Antonim Macierewiczu, niewiele o Zbigniewie Ziobrze.
A wręcz przeciwnie takiego Macierewicza przykryto Jarosławem Gowinem. Gowin pokrył Macierewicza w asyście Beaty Szydło. Warto byłoby przypomnieć tę konferencję prasową z kampanii wyborczej. Takie dymanie wyborcze.
Wyszła z tego fatalna zmiana kiepskiego sortu polityków. Wracając do Waszczykowskiego, to jest reprezentant sortu z czasów przednowoczesnych, kiedy nie tolerowano cyklistów i wegetarian. Waszczykowski to uniwersalny sort innego jeszcze rodzaju, który kiedyś Władysław Bartoszewski nazwał dyplomatołkami.
Waszczykowski zarzuca niemieckim politykom "antypolskie wypowiedzi". Przeciwnie - marny sorcie Waszczykowski - to są wypowiedzi filopolonijne, w trosce o Polaków, acz są wypowiedziami antypisowskimi.
Partia PiS - zrzeszająca gorszy sort polityczny - nie jest tożsama z polskością, bo ta polskość przez prezesa ,marnego sortu politycznego została nazwana gestapo.
To są dopiero antypolskie wypowiedzi, panie sortowy Waszczykowski. Wezwij do ministerstwa na dywanik prezesa PiS, a następnie daj konferencję prasową i niech się kaja za "antypolskie wypowiedzi".
Ale mamy taki sort, jak Waszczykowski.
Więcej >>>
sobota, 9 stycznia 2016
Za PiS mogą nas zwykłych Polaków spotkać sankcje. Nasza wartość spada, sięga bruku
Bezprawie PiS dotknie w pierwszym rzędzie zwykłych Polaków. Elity - zwłaszcza polityczne - zawsze się uratują.
Elity pisowskie stracą honor i godność - o ile takie imponderabilia są na stanie w tej partii. Na demolce Polski stracą zwykli Polacy.
Wizerunek jest bezcenny. To jest największy kapitał, to jest kruszec państwa, kruszec narodu.
I na tym zaczynamy tracić, a będzie jeszcze gorzej. Oto Niemcy domagają się sankcji wobec Polski za bezprawie PiS.
Nasz wizerunek za sprawą PiS sięgnął bruku, rynsztoku. A będzie jeszcze gorzej, bo Jarosław Kaczyński nie zawaha się i uruchomi jeszcze silniejszy resentyment niemiecki.
Powiedzieć, że Kaczyński i jego PiS to wróg wewnętrzny Polski, V kolumna, to powiedzieć za mało.
Szczęście, iż mamy taki opór obywatelski, nieplanowane przez polityków nieposłuszeństwo obywatelskie, KOD, na manifestacje którego nie zwozi się Polaków autokarami.
Zwykłym Polakom dzisiaj chciało się walczyć na wiecac o media publiczne. Mamy prawdziwy kruszec. Jeszcze go mamy, który PiS będzie chciał zgnoić, zamienić w swojski, bliski sobie, tombak. Smrodek.
Więcej >>>
wtorek, 5 stycznia 2016
"Gazeta Polska Codziennie" spekuluje, iż PiS będzie uciekać przejściem granicznym przez Tworki
W zawrotnym tempie staliśmy się pośmiewiskiem Europy. Jarosław Kaczyński jest jednak Napoleonem kabaretu.
Okładka najnowszej "Gazety Polskiej Codziennie" ilustrowana jest słynnym zdjęciem propagandowym III Rzeszy, jak to hitlerowcy przekraczają szlaban polski.
Zdjęcie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo ani to Wehtmacht, ani 1 września 1939 roku. Ale tak jest opisywane w podręcznikach.
Tym razem gazeta nie mająca wiele wspólnego z rzeczywistością, ale z chorobą, wkleja Niemcom twarze Angeli Merkel, Martina Schulza i Guenthera Oettingera.
Gazetka Sakiewicza tytułuje alarmująco "Niemcy znów atakują Polskę".
Ciekawe, czy np. Gdańsk będzie chciał umierać za PiS?
Czy 17 września Ruskie staną na Bugu?
Czy Duda już spakował manatki, aby wraz z Rydzem Macierewiczem i Napoleonem Kaczyńskim uciekać przez Zaleszczyki? Tym razem mogą obrać inne przejście z normalności: przejście graniczne przez Tworki.
Wesoły ten barak PiS, lepszy niż PRL w Układzie Warszawskim.
Więcej >>>
sobota, 12 grudnia 2015
Kaczyńskiemu należy się opieka zdrowotna ze strony Polaków
Jarosław Kaczyński w TV Republika podsumował 2 tygodnie rządów PiS. Resortowe dzieci bronią się w reducie Trybunału Konstytucyjnego.
Wyroku TK z 3 grudnia nie należy publikować. Zresztą prezes ma "pomysła" jak zmienić ten Trybunał na właściwy trybunał, czyli jakiś narodowy, bo TK przeszkadza w realizowaniu obietnic wyborczych PiS.
Ciekawy argument. Jak TK miałoby stanąć naprzeciw wypłat 500 zł na każde dziecko? Andrzej Rzepliński stanąłby przed kasą i biednym matkom odbierał szmal?
Wywiad z prezesem potwierdza, że jest on wyalienowany z rzeczywistości, przebywa z czterech ścianach gabinetu na Nowogrodzkiej i eskortowany jest na Wiejską przez bodygardów.
Takie luksusowe Tworki, siostra Ratched mu nie podskoczy, bo to on ją mianował.
Prezes też nie jest McMurphym, nie jest wodzem Brombdenem, ale tym młodym, któremu dostarczano panienkę, bo jest nieśmiały w stosunku do płci pięknej, całuje kobiety po rekach, lecz najbardziej prezes mi pasuje do tchórzliwego Dannego DeVito, który odwagi dostaje w styczności z dziennikarką TV Republika, a w portki robi na widok Moniki Olejnik.
Takie postaci jak prezes są szczególnie groźne, gdyż kierują nimi kompleksy, nazywane misją.
Prezes na oczach wszystkich Polaków demoluje Polskę. A jest to zaledwie początek.
Kaczyński ma plan wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej, słychąć to w tym wywiadzie. Najpierw skłócić z Niemcami, zarządać od nich reperacji za II wojnę światową.
Prezes Kaczyński nie jest zdrów na umyśle. Wywiad w TV Republika to zaledwie wstęp do rozmowy z prawdziwym lekarzem-dziennikrzem, który wydobyłby wszystkie schorzenia prezesa, wszystkie paranoje i schizofrenie.
Prezesowi to się należy. W ramach opieki zdrowotnej Polaków nad geniuszem. Prezesie przydyrdaj na własnych nogach na rozmowę z dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia, a nie podróbkami. Złoto, a nie tombak.
Wyleczymy cię.
Więcej >>>
środa, 26 sierpnia 2015
Duda - Narcyz w składzie porcelany
Politycy PiS z góry zakładają, iż pomysły na politykę zagraniczną Andrzeja Dudy są skazane na przegraną. Ta polityka ma inny wymiar: wewnętrzny.
Co Duda może ugrać w polityce wschodniej proponując swój format (pisowski), a który polega na prężeniu mięśni?
Spotka go w najlepszym razie wzruszenie ramion, jakich już doznał od Kijowa i Berlina. Duda wchodzi w politykę międzynarodową nieprzygotowany, ani nie ma ludzi, którzy potrafiliby ją realizować, ani nie współpracuje z rządem.
Dudę jednak nie interesuje skuteczność i interes Polski, najważniejsze jest własne podwórko, aby Polacy usłyszeli, że "dał do wiwatu Berlinowi", a "Kijów musi się liczyć z Warszawą".
To jest przekaz Dudy do Polski. A praktycznie jest to dewastowanie osiagnięć poprzedników i wtrącanie się w pracę obecnego ministra spraw zagranicznych, Grzegorza Schetyny.
Za kształt polityki zewnetrznej odpowiada rząd, a Duda jest reprezentantem. Może świecić twarzą w rozmowach, których treść została przyjęta przez radę ministrów.
A co Duda robi? Nie konsultuje z rządem, jedzie do Tallina, a teraz do Berlina, ogłasza wyssane z palca pomysły. Berlin, Paryż i Kijów odpowiadają, iż inne ustalania obowiązują w zażegnaniu konfliktu Rosja-Ukraina (Mińsk, format normandzki), bo zostały wynegocjowane przy stole rozmów, poprzez wszelkie embarga, groźby i naciski.
Lecz Duda w Warszawie stanął przed lustrem naprężył mięśnie i zacisnął usta. Ten wizerunek podziwu dla siebie każe innym oglądać w kraju i za granicą.
Takiej polityki narcystycznej nikt nie akceptuje. Nasi są zdziwieni, że Narcyz Duda bez ich wiedzy plecie androny. Nie dziwię się Grzegorzowi Schetynie, że skrytykował prezydenta, bo narcyzm Dudy w oczach zagranicy przechodzi na całą polską politykę, jest jak zaraza.
Przecież Berlina, Moskwy, Kijowa, Paryża, nie obchodzi, czy Duda się w kraju dogadał. Nowy prezydent zaprzepaszcza osiągnięcia poprzedników. Narcyz, jak słoń, w składzie porcelany przez 3 tygodnie zniszczył dobra, które po 1989 roku tak skrupulatnie były gromadzone.
Narcyz w składzie porcelany. I do tego ten sztuczny uśmiech przyklejony do twarzy, właśnie widać, jak w kącikach się odkleja.
Więcej >>>
sobota, 1 sierpnia 2015
PiS zdewastuje nie tylko zewnętrzne stosunki Polski
Michał Szułdrzyński w Politico.eu projektuje przyszłe stosunki polsko-niemieckie pod prezydenturą Andrzeja Dudy i po ewentualnym zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych.
Publicysta stawia tezę, że ulegną one ochłodzeniu, a polska polityka zewnętrzna w stosunku do sąsiada z zachodu stanie się bardziej "samodzielna", zauważalna.
Tezy - a w zasadzie warunki - zostały przedstawione w jednym z wywiadów Krzysztofa Szczerskiego, który - jakby z pozycji silniejszego - dyktował respektowanie polskiej racji stanu. Nie jest to przekonywanie do naszych racji, jest to arbitralne postawienia równorzędności/wyższości, które mogą spotkać się tylko z lekceważeniem.
Było i jest to typowa tromtadracja i wypinania piersi, której możliwości nie ma ani Szczerski, a jego przyszły zwierzchnik Duda.
Szczerski prezentuje polską niedojrzałość, zieloność, która jest źle pożytkowana. A to zawsze odbywa się ze szkodą dla Polski.
W szkodzeniu PiS ma szczególną wprawę, a stosunki polsko-niemieckie to feblik prezesa Kaczyńskiego. Szułdrzyński przypomina, iż w latach 2005-2007 ciężar zewnętrznych stosunków został przesunięty z Berlina i Paryża w kierunku Wielkiej Brytanii i USA.
Otóż Szułdrzyński czyta, jak chce, a pamięć ma wybielającą. Owszem, polityka unijna w trakcie IV RP została solidnie zdewastowana, ale nie kosztem anglosaskim, a polonijnym. Stosunki dyplomatyczne Anna Fotyga miała świetnie ze skostniałą Polonią w USA. I to była esencja polityki PiS. Ledwie antyszambrowała u wpływowych kongresmenów amerykańskich pochodzenia polskiego.
Dlaczego Duda miaby być lepszay? Jarosław Kaczyński będzie robił mu korekty poprzez wywiady w mediach prawicowych, a te niejednokrotnie mają barddzo silny przekaz z wyraźnie deprecjonującym wizerunkiem np. Angeli Merkel. To się sprzedaje medialnie, bo dewastuje.
PiS zdewastuje Polskę wewnątrz i na zewnątrz, jeżeli mu na too pozwolimy.
Więcej >>>
piątek, 24 kwietnia 2015
Nocne Wilki dostały szlaban, ale to tylko pchła w nocniku. Możemy liczyć na Niemców
Z putinowskimi Nocnymi Wilkami poradziliśmy sobie sami. Po prostu szlaban na granicy nie zostanie podniesiony. Władimir Putin jakoś odpowie na tę zniewagę.
Nocne Wilki to taka pchła, których w swoim cyrku pcheł prezydent Rosji ma więcej. Będzie nimi nas nękał, acz żadnej szkody nam nie przysporzy.
Zdecydowanie coś gorszego wisi nad naszym horyzontem. Przyszłość tej części Europy jest ciemna, bo taka jest przyszlość Rosji. To kraj cywilizacyjnie zacofany, z powodu władzy oligarchów bardzo zaniedbany, ludowi więc w zamian musi serwować różne wentyle, odrutki na prowincjonalizm.
Jednym z nich jest sen o wielkości, mocarstwowości. Ukrainę wraz z wiosną czeka kolejna hybryda gorącego konfliktu o kolejne terytorium własne. Putin nie ma wyjścia, wszedł w spiralę agresji, która rządzi się innymi prawami niż normalność, jest nieprzewidywalna. Zwłaszcza dla inicjatora, bo inaczej inni lokatorzy Kremla go usieczą. Ot, rosyjska tradycja sprawowania władzy, która nigdy nie była demokratyczna.
Takie konflikty wymykają się przewidywalności. Polska zaczyna odczuwać to, co przez całą historię było obecne, a po 1989 roku zapomniane - imadło geopolityki.
Zaczyna nas ściskać, gnieść. Pewnie nasi przodkowie, gdyby dowiedzieli się, że możemy liczyć na Niemców przeciw Rosji, to popukaliby się w czoło.
A tak zapewnia niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen: "Będziemy bronić Polski". Putin jak to przeczytał, musiał się uśmiąć, bo Bundeswehra ma na stanie 200 czołgów, wszystkie pomieszczą się na średniej wielkości placu.
Leyen zapewnia, że będzie broniła, ale pominęła możliwość dojścia do władzy jakiegoś Schroedera, który ma inne zdanie na ten temat.
No, ale jest NATO. Jak znamy historię, żaden sojusznik wobec nas nie wywiązał się z zobowiązań. Przed Nocnikami Putina wystarczyło nie podnieść szlabanu, lecz co będzie, jak zechce w Białymstoku - śladem Marchlewskiego - zrobić nam Donbas na Podlasiu?
Niemożliwe? Dzisiaj - tak, lecz wszystkie wielkie konflikty wydawały się na kilka miesięcy przed zaistnieniem niemożliwe. Mińsk może być odpowiednikiem Monachium.
Więcej >>>
niedziela, 2 listopada 2014
Polacy na obcych im frontach
Czy my, Polacy, dojrzeliśmy do tego, aby dojrzeć w sobie człowieka? A człowiek jest długi i szeroki. Ma wzloty i upadki.
Człowiek potrafi się przyznać do błędów. A Polak?
Człowiek potrafi powiedzieć, że jest konserwatystą w tym i tym, a postępowy w tym i tym. A Polak? Wszak idea jest wymyślona przez ludzi dla ludzi.
Nie potrafimy się uporać w PRL-em w sobie. Nie potrafimy mówić i pisać, że Polacy się różnią, bo historia nas poturbowała. Poturbowali nas Niemcy i Rosjanie.
Dlaczego my sami musimy się turbować. Polecam lekturę książki "Wasserpolacken" Joachima Cerafickiego. Ale tylko tym, którzy mają głowę na karku.
Więcej >>>
niedziela, 28 września 2014
Behawioralne problemy PiS
Póki co, osły nie mają narodowości, w przeciwieństwie do polityków. Osły nawet nie mają pojęcia, że to nie jest powód do radości. Gdyby osły to wiedziały, wystąpiłyby o paszporty i obywatelstwo.
Poznańskie osły poznały się na politykach pewnej partii, radna tej partii zabroniła im uprawiać naturalną potrzebę po bożemu. Seks po bożemu to: ona z nim.
Zwierzęta jak zwierzęta, gdy czują potrzebę, przystepują do roboty. Polacy gdy czują potrzebę, idą do proboszcza.
Poznańskie osły nie pójdą do proboszcza, ale dyrekcja ogrodu zoologicznego mogłaby dowiedzieć się, że w takich Nemczech sąd nawet nakazał właścicielowi osła dokupić mu drugiego osła, bo to zwierzęta stadne - w myśl psychologii behawioralnej.
Politycy pewnej partii w Polsce też należą do osłów stadnych, gdyż czując potrzebę bieżą do proboszczów i biskupów swych.
Dlatego należy domagać się, aby zwięrzęta osły były wyposażone w paszporty. To byłaby gwarancja, że napotykając osła z pewnej partii, nie zostaną narażone na odebranie im prawa do potrzeb naturalnych, jak zaświadcza o tym nauka o behawioryzmie.
Dyrekcje ogrodów zoologicznych winny mieć to na uwadze. Przypuszczam, że tylko jeden osioł z pewnej partii jest w stanie docenić potrzebę naturalną zwierząt, Adam Hofman. Też skądinąd miał problem behawioralny, jak niemiecki osioł. On chciał się pochwalić tym, w co wyposażyła go natura.
Kropla drąży skałę, Hofman drąży PiS.
Więcej >>>
niedziela, 24 sierpnia 2014
Geopolityka - muza Polaków przypomniała sobie o nas
Muza historii Polaków po 25 latach bezczynności przypomniała sobie o nas. Geopolityka zapomniała się, a może ma już swoje lata i zdarza jej się, że nie spojrzy na mapy.
Ale na szczęście muza nasza Geopolityka odpomniała miłość do Polaków. A cożeśmy przez ten czas robili, aby ją przegnać, zakochać się w innych muzach.
Wojskom sowieckim pokazaliśmy drogę do domu, przyjęto nas do NATO, Unia Europejska cieszy się z takiego kraju, jak Polska, do którego kryzys gospodarczy nie zawitał.
Wiele wskazywało, że muzę Polaków Geopolitykę wypisano ze spisu miejscowych mitów. Niemcy nas kochają, przywódcy przy kamerach się obcałowują, Rosjanie podają rękę jak równy równemu.
Geopolityka przy chóralnych śpiewach została odesłana na śmietnik historii. Znalazł się jednak dyrygent, który wstrzymał batutę: stop, stop, stop! Przywróćmy Polakom to, co im się należy, to, czego im brakuje: Geopolitykę.
Tak oto wróciła Geopolityka.
Niemcy są przeciw tarczy antyrakietowej NATO w Polsce i krajach bałtyckich, bo Moskwa potraktuje to jako prowokację - i znowu użyje zielonych ludzików.
Polski szef dyplomacji, który pokazał w Kijowie niemieckiemu i francuskiemu koledze po fachu, jak miejscowych dzierżymordów (Janukowycz) wyprowadza się w pole, nagle stał się niepotrzebny przy stole negocjacyjnym Berlin-Moskwa-Paryż.
A to znaczy, że ponad naszymi głowami muza nasza Geopolityka robi szacher-macher, robi machniom. Nasza muza romantyczna Geopolityka wróciła. Nie było jej 25 lat. Szmat czasu.
Więcej >>>
sobota, 23 sierpnia 2014
Merkel nie dała się ograć Putinowi
Angela Merkel w Kijowie to pokaz, iż tylko Niemcy chcą i potrafią rozgrywać konflikt Ukrainy z Rosją. Zachód zawodzi, zawodzą Stany Zjednoczone.
Polska została z tych negocjacji wypchnięta. To pokazuje, iż nie tylko polska dyplomacja, ale klasa polityczna w najwazniejszych sprawach musi mówić jednym głosem.
Radosław Sikorski nie dostał wsparcia opozycji i łatwo było go wykluczyć. Rosjanie w wykluczaniu, w dewastowaniu, są mistrzami świata.
Tylko Merkel nie dała się ograć. Uważam, iż Putin przegrywa batalię o Ukrainę. I przegra ją, a to także może skończyć się jego przegraną na Kremlu.
Ukraina dobrze rozegrała konwój, nie dała się sprowokować, na co liczył Putin, który takie gierki będzie prowadził dalej i będą one coraz groźniejsze.
Niestety w tej części Europy pokój mamy za sobą. Czekają nas niezliczone konlikty, bo Rosję tradycyjnie spacyfikowała klasa oligarchów, ograbiła naród rosyjski. Będą za wszelką cenę starali się utrzymać dobra i władzę, a te utrzymuje się poprzez wywoływanie konflików.
Będę na te tematy pisał. Dzisiaj tylko pobieżnie, bo nie mam za wiele czasu.
Więcej na te tematy tutaj >>>
czwartek, 24 lipca 2014
środa, 2 kwietnia 2014
Pamiętliwy Kaczyński do siódmego pokolenia
Jarosław Kaczyński jest nieoceniony, zawsze ożywi debatę publiczną. Kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego jest bardzo anemiczna, niemal wstydliwa. Marek Migalski opublikował pozycję "Parlament Antyeuropejski", w której ujawnia legalną korupcją. Przede wszystkim, jak biedni polscy politycy stają się milionerami. Dla większości z nich brak kompetencji nie przeszkadza, aby trafić do Brukseli i trafić jak w totolotka z kumulacją.
I nikogo to nie oburza. Naród polski jest odporny na korupcję. Ale jak Kaczyński się odezwie, coś się rusza. Nie tylko w narodzie polskim, ale i niemieckim.
Prezes PiS na konferencji prasowej poświęconej służbie zdrowie poruszył temat, który go zwykle zajmuje: opcja niemiecka. Ta opcja jest niemal biblijna: "Nie życzę sobie tutaj wojsk niemieckich. Musi minąć co najmniej siedem pokoleń zanim to będzie dopuszczalne".
Kaczyński jest lepszy od najsłynniejszego Niemca w historii, takiego pana z wąsikiem, który kwalifikację wrogości dopatrywał się do trzech pokoleń i to wstecz. A prezes PiS aż siedem i to do przodu.
Kaczyński we wszystkim musi być najlepszy. Nawet w pokoleniach. Możliwe też, że z tego powodu nie ma dzieci, bo nikt z rodu Jarosławów nie zdzierżyłby nawet w siódmym pokoleniu Niemca w Polsce. W razie niebezpieczeństwa ojczyzny przyjdzie nam liczyć na miejscowych Szwejków i jakichś z antypodów.
A z uwagą Radosława Sikorskiego, iż Niemcy służą w Bydgoszczy i w Szczecinie, rozprawi się szwejk Adam Hofman, który nie z takimi wrogami w siódmym pokoleniu daje sobie radę.
Więcej >>>
sobota, 2 marca 2013
Dziady Karnowskie znowu plują Polakom w twarz za pomocą Niemców
Nie wiem, jak traktować prawicową publicystykę. Idioci z urodzenia? Czy może idioci nabyci? Tak, czy siak, na jedno wychodzi.
No, więc ci idioci, a tak naprawdę szkodnicy na rzecz Polski, piszą na portalu dziadów Karnowskich (wPolityce.pl), iż Niemcy dali prztyczka w nos Donaldowi Tuskowi, bo wyższa izba parlamentu RFN zablokowała wejście w życie paktu fiskalnego.
Dziady Karnowskie, niedouczona polska prawica w całej rozciągłości egezmplifikacji, pomylili swoją nienawiść z zawartości newsa.
Niemcy mogli sobie strzelić samobója. Ale to naród, gdzie prawo zawsze było respektowane. Niemcy zrobili sobie na złość, krzywdę.
Nie myślą o Tusku.
Gdyby w Polsce prawo było respektowane, to ja nie miałby już dawno nogi, gdyż straciłbym ją od dawania w tyłek Karnowskich, aby polecieli, gdzie ich miejsce. Na Księżyc, bo tam jest złodziej polskości Kaczyński i nieroby antypatrioci Karnowscy. Intelektualne niechluje.
Myć się, ablucje polskością, sowiety Karnowscy, aby o czymkolwiek pisać. Do szkół, dziadowscy wagarowicze! Wara wam od Polski!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







