Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezus. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 lipca 2013
Wjazd Jezusa do redakcji NIE jest zabroniony
Mokotowska prokuratura ośmiesza się oskarżając Jerzego Urbana za zamieszczenie na okładce "NIE" Jezusa wpisanego w znak zakazu.
Oskarżenie dotyczy obrazy uczuć religijnych. Wychodzi na to, że czytelnikami tygodnika są ludzie z "uczuciami religijnymi".
To jakaś paranoja. Przecież znają Urbana i wiedzą, że nie ma on uczuć religijnych. Po cholerę czytają "NIE"? Po to, aby czuć się obrażonymi?
Jeżeli są masochistami psychicznymi, to powinni się leczyć.
Linia obrony Urbana jest łatwa do przewidzenia. Wjazd Jezusa do jego tygodnika jest zabroniony, a może nawet na parking redakcji.
Ciekawe, jakim bolidem jeździ Bóg - i gdzie? Polscy prawnicy są jakoś mało kumaci. Może modlą się nie do tego Boga. I dlatego ośmieszają się.
środa, 26 września 2012
Jezus do PiS
Taką metafizyczną (czy na pewno?) hipotezę stawia młody publicysta "Tygodnika Powszechnego" Marek Zając: "Zapisać Jezusa do PiS".
Przynajmniej na honorowego członka. Wszak niedawno jeden z posłów PiS chciał prawodawcę Kościoła katolickiego ustanowić królem Polski.
Mielibyśmy jedyną na świecie monarchię teokratyczną z władcą, który zeszedł 2 tys. lat temu.
PiS to dziarska partia, nie poddaje się. Chce Jezusa wciągnąć przynajmniej na listę członków swej oświeconej partii. Bohater 4. Ewangelii NT mógłby być przewodniczącym Duchem Natchnionym alternatywnej listy PiS.
Członków alternatywnych trochę mają, przecież należy do nich Lech Kaczyński. Właśnie. Jak to by pogodził Jarosław Kaczyński?
Jezus zastępcą Lecha, czy na odwrót?
Oto jest pytanie. Kościół kompromituje się kolejny raz, 29. września będzie tę instytucję pogrążał miejscowy papież o. Tadeusz Rydzyk.
środa, 19 września 2012
Jezus miał żonę
Naukowcy z Harvardu trafili na starożytny papirus, na którym w języku koptyjsku pojawia się fraza: "Jezus rzekł im: Moja żona..."
Jest to niewielki skrawek papirusu, wielkości wizytówki. Pojawiają się w nim także słowa o kobiecie-apostole.
Najbardziej podobała mi się inna fraza z tego papirusu: " Pozwól złym ludziom spuchnąć". Spójrzcie na zdjęcie o. Rydzyka. Czy nie jest spuchnięty od tłuszczu?
Czy to może spowodować rewolucję w Kościele? Nie. Niemniej uświadamia, iż wszystko jest z tego świata. Metafizyka też. Uświadamia też (za Claude Levy-Straussem), iż potrzeby ludzkie są wielkie, jak świat. Uświadamia za Albertem Einsteinem, że harmonia świata wymaga ładu i porządku. Uświadamia (za fizykami amerykańskimi, twórcami teorii chaosu, noblistami), że chaos ma porządek. Uświadamia, że o świecie wiemy niewiele, nic, może nawet 1%.
Czy coś to uświadomi Kościołowi?
Starożytny skrawek papirusu zapisany językiem koptyjskim
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Maryja nie mogła być dziewicą
Ten wpis został zainspirowany wpisem w blogu filozofa i poety Kamila Sipowicza, który na swój krytyczny warsztat wziął słowa o. Rydzyka i stałej audycji w Radiu Maryja "Maryja zawsze dziewica".
Słusznie nazywa Sipowicz, iż owe słowa są herezją. Potępione zostały przez Kościół już dawno, dawno temu, mianowicie na Soborze Chalcedońskim w 451 roku i przez papieża Leona Wielkiego.
Nawet jeżeli uprzemy się, że Maryja została zapłodniona w dziewictwie (Zwiastowanie), to kłopot możemy mieć z porodem oseska Joszuy.
Przy czym należałoby wgłębić się w poczęcie Jezusa, wgłębić się filologicznie, co znaczy zapłodnienie dziewicy. Niewątpliwie jest to metafora, jak nasi nieudacznicy politycy nazywają: skrót myślowy.
Dziewictwo może znaczyć wierność, a także czystość przedmałżeńską. A zwiastowanie to oczekiwanie.
Z kolei urodzenie dziecka w dziewictwie nie jest możliwe. Jedynie mogłoby zajść, gdyby Jezus wyszedł z łona matki za pomocą cesarskiego cięcia. A tego nie ma w żadnej Ewangelii, ani nie była ta metoda wówczas stosowana. Nie te czasy.
Poczęcie w dziewictwie jest możliwe tylko wówczas, gdy rodzi się duch (cokolwiek to znaczy - egzorcyści!). Jezus jednak miał wymiar ludzki, materialny. Sam to podkreślał. Idąc dalej tym tropem: duch musiał wchłonąć materię, przyoblec się w ciało.
To jest herezja, która ma nazwę monofizytyzmu i właśnie ona została potępiona na wspomnianym soborze.
Nie dość, że kapłani mówią zwyczajne głupoty, to na dokładkę wbrew stanowisku Kościoła. Kapłani nie znają nauk własnej religii.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


