Pokazywanie postów oznaczonych etykietą premier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą premier. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 września 2012
Kit Ludwika Dorna
Ludwik Dorn już nie lata z pępowiną PiS i twierdzeniem, że bliźniak Kaczyński go odciął. Powinien się cieszyć, że nie został poharatany, żyje.
Żyje w enklawie Solidarnej Polski, która kurczy się z dnia na dzień, szczęście, że wybory daleko, do tego czasu może pieprznąć w polski szczypiorek (kryzys) i prawicowy mutant, niczym Frankenstein powstanie.
Na razie SP jest w sytuacji partii safandułów. Jednego z nich oddelegowali do przedstawienia: "Kandydat na premiera". Został nim Tadeusz Cymański.
Dorn go nie zachwala, bo jakie uroki można dojrzeć w safandule. Dorn rozważa, dlaczego w PiS jest popłoch, bo nikt nie chce kandydować na premiera, choć ogłosili to jako "hit jesieni". Jak zwykle u Kaczyńskiego wychodzi "kit jesieni".
Kit Dorna niczemu nie służy, bo nie ma kogo kitować - brakuje wyborców. Kiciarze z PiS tymczasem organizują łapankę na premiera. Takie jesienne prawicowe klimaty: "Mija jesień, idzie zima, a premiera wciąż nima".
czwartek, 20 września 2012
Kandydat PiS na premiera: Gliński wg Moniki Olejnik
Monika Olejnik na Facebooku znalazła mitycznego kandydata PiS na premiera, który ma nas wszystkich zaskoczyć.
Taką oto notkę zamieściła dziennikarka:
Podobno prof. Gliński jest kandydatem PiS na premiera. Uważa, że jesteśmy w "aksjologicznej otchłani" i rządzą nami ludzie, którzy są gotowi sprzedać honor. Yes yes yes...
PiS nie zaprzecza, nie potwierdza. Miała być to postać powszechnie znana i do tego ekonomista. Piotra Glińskiego nie znamy, jest socjologiem, a nie ekonomistą. W PiS mogą tej różnicy nie znać.
Z kolei Gliński formułuje swoje poglądy następująco: "Staczamy się w aksjologiczną otchłań". Krótko pisząc, rządzący nie prezentują żadnych wartości, jesteśmy wypróżnieni i wydrążeni z Boga, honoru i ojczyzny. "Może nas to zaprowadzić do dyktatury, uzależnienia od obcego mocarstwa albo strasznego kryzysu cywilizacyjnego."
Itd. Znamy to mów Jarosława Kaczyńskiego. Oryginalności u Glińskiego niewiele, ta sama mantra pisowska.
To on - Gliński
wtorek, 18 września 2012
Łapanka PiS
Przed chwilą pisałem o oczekiwaniu kandydata na Donalda Tuska, jakiego miało PiS przedstawić - pierdut! Jarosławowi Kaczyńskiemu znowu nie wyszło.
Nie stanął na wysokości zadania. Łapanka PiS na kandydata nie wyszła. Nikt w miarę kumaty nie chce się kompromitować.
Dlaczego? Dlaczego? Wszak w tym marszu 29. września do twarzy byłoby kandydatowi na Donalda Tuska, maszerować dziarsko obok wyrzucającego nogi do przodu (Prawa! Prawa! Co za Rydzyk rusza Lewą! - że strawestuję Majakowskiego) Jarosława Kaczyńskiego, o. Tadeusza Rydzyka, Piotra Dudy.
Nasza rewolucyjna prawica będzie zaiwaniać bez kandydata na Tuska? Nieładnie. Nowy telewizor, plazmę, nawet na taką historyczną okazję bym kupił. A tak pozostanę z rupieciem, co to gra, gdy przywalę z piąchy.
Plątał się w zeznaniach o kandydacie Adam Hofman w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Ciągle wierzę, że łapanka PiS wyjdzie. Jak zajedzie pod wasz dom buda z charakterystycznym drutem kolczastym, nie zatrzaskujcie okien, to PiS może łapać kandydatów.
poniedziałek, 17 września 2012
Kandydaci na Donalda Tuska
Parę dni temu Paweł Kukiz był na tapecie, a teraz już nikt go nie pamięta. Straszne te media. Odświeża Kukiza Katarzyna Kolenda-Zaleska, choć może mu się nie podobać.
Przedstawia racjonalne argumenty przeciw JOW-om. W Polsce racjonalizm nie jest w cenie, to towar deficytowy. W cenie jest psioczenie, charkanie, smarkanie. Nawzajem. Wszyscy na wszystkich. Narodowy sport polski.
Mniejsza z Kukizem i Polakami. Naród gnieciony przez sąsiadów. Kolenda-Zaleska poruszyła temat bardziej na czasie, bardzo patriotyczny, który zaistniał przy zgłaszaniu kandydatów na Donalda Tuska.
Tak jest! Kandydaci na Donalda Tuska to, ci którzy chcą go zastąpić. 29. września premier Burkina Faso i jego zgraja z PiS ogłosi nazwisko swojego kandydata.
Czekamy, czekamy. Pewnie będzie to niewypał. Kandydata na Donalda Tuska zgłosiła Solidarna Polska - Tadeusza Cymańskiego. Gościu kumaty, siedzi sobie w Brukseli, pierdzi w stołek i za friko kasiora spływa na konta (za kadencję 2 mln zł, jak obliczył swego czasu Marek Migalski). Tacy powinni być premierzy. Pierdzieć i nic nie robić.
Tuska chcą na szefa Komisji Europejskiej. Pytam się, co robi PiS i Solidarna Polska, że nie zgłosili jeszcze swojego kandydata na Tuska jako szefa KE. Przecież Kaczyński w sam raz się nadaje. On wszystko wie, wszystko potrafi. Co prawda, w Brukseli wykreślili dyscyplinę plucia na przeciwnika, ale prezes PiS szybko przywróciłby należną rangę plwocinie.
Do obsadzenia są jeszcze inne stołki. Szef NATO, no i papież. Papieżem nie jest Tusk, ale Benedykt XVI. PiS jednak mógłby zgłosić wotum nieufności i swego pchnąć na papieża, np. Zytę Gilowską, albo samego Kaczyńskiego.
Inne narody nie były tak gniecione, dlatego do polityki nie dostało się u nich tylu idiotów. Naszych jednak należy promować, bo to patriotyczne.
Z niecierpliwością czekam, aż Kaczyński przedstawi kandydata na Donalda Tuska.
wtorek, 11 września 2012
PiS szuka samobójcy
Grzegorz Schetyna ma się coraz lepiej od czasu, gdy wypadł z rządu. Jego obecność w mediach może świadczyć, że szykuje się na schedę po Donaldzie Tusku.
Coraz głośniej w UE o faworyzowaniu Tuska na prestiżowe stanowisko przewodniczenia Komisji Europejskiej. Niemniej finał zastąpienia Manuela Barroso będzie za dwa lata, do tego czasu w Polsce i UE mogą zajść nieoczekiwane zmiany.
Schetyna wydaje się być naturalnym następcą po Tusku. Trudno znaleźć innego drugiego po "bogu". Wraca do mediów. Piszę choćby o jego obecności w "Kropce nad i" Moniki Olejnik, w programie wypowiadał się o wielu sprawach, m.in. o mecenasie młodego Tuska, Romana Giertychu, iż to ryzykowana decyzja.
Bardziej mnie zainteresowała opinia o kandydacie PiS na premiera (konstruktywnym wotum nieufności wobec Donalda Tuska). Nieoględnie Schetyna stwierdził, iż partia Kaczyńskiego szykuje politycznego samobójcę.
Kto się zgodzi stanąć w przegrane szranki, ten wyda na siebie wyrok ośmieszania. Ktoś taki będzie samobójcą.
PiS z tym "samobójcą" może wybrnąć semantycznie.
Samobójców jako takich trochę mieliśmy i Kaczyński zgłosi np. Andrzeja Leppera. Był jego zastępcą, wicepremierem w rządzie IV RP. Prezes PiS wierzy w życie po śmierci, dlaczego by nie miał optować za zombie Lepperem?
To tylko żart a'la dance macabre. Młodzi posłowie Platformy urządzili happening w Sejmie, kto ma być tym "hitem jesieni", kandydatem PiS na premiera, samobójcą.
Zaproponowali posłom PiS wypełnienie ankiety z kandydatami: kto będzie kandydatem ich partii na premiera. Kto nadaje się na samobójcę, bądź wampira PiS?
Oto ta lista kandydatów PiS:
Agent Tomek
Jan Tomaszewski
Antoni Macierewicz
a może jednak kobieta: Krystyna Pawłowicz?
Subskrybuj:
Posty (Atom)









