Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Seremet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Seremet. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 8 grudnia 2015
Demolowanie prawa przez PiS można odwrócić tylko prawem
Demolowanie prawa idzie z pisowską niezłomnością. Ale jest droga rozwikłania tego wbrew demolującemu Andrzejowi Dudzie i pisowcom w Sejmie.
Platforma chce postawić Andrzeja Dudę przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. To może się udać, bo zebranie 140 podpisów posłów i senatorów powinno sie udać. Oby nie był to fakt medialny i nie rozmyło na wniosku.
Prokurator Generalny Andrzej Seremet także jasno sie wyraził: nowelizacja PiS ustawy o Trybunale Konstytucyjnym jest niekonstytucyjna. Czyli Duda podpisając nominacje, złamał konstytucję.
Są inne prawne możliwości, aby cofnąć demolowanie prawa przez PiS i Dudę. Pisze o tym Ewa Siedlecka w "Wyborczej".
To jakiego prawa nie ma Trybunał Konstytucyjny w stosunku do postawień Sejmu, ma Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, które może wszcząć postępowanie wewnętrzne, inaczej pisząc stać się żandermerią sędziowską.
Zgromadzenie sędziów może przeprowadzić śledztwo dotyczące okoliczności wyboru sędziów i stanowić, czy było to zgodne z prawem.
Jest na to artykuł, gdyby stwierdzono, że prawo zostało złamane - art. 8 ust. 4 ustawy o TK.
Złamane? Proszę bardzo, zgromadzenie może stwierdzić wygasnięcie mandatu sędziów wybranych przez PiS.
I tędy droga. Prawo zawsze znajdzie narzędzie, aby zatamować bezprawie. Potem, gdy zajdzie polityczna wola, będzie się sadzać uprawiających bezprawie.
Więcej >>>
piątek, 12 czerwca 2015
Platformo, litości! Wyzbywajcie się arogancji i nie domagajcie się przeprosin!
Andrzej Seremet może być autorem nowej tradycji wycieków materiałów prokuratorskich. Potrzebne na kogoś haki, a wiemy, że przeciw niemu toczy się śledztwo, zdobywamy te haki.
Proponuję haki nazwać "seremetki", niech coś najwyższy urzędnik ze swej pracy ma. Szukamy w szemranym towarzystwie jakiegoś Stonogi, a tacy chodzą stadami, obiecujemy mu jakieś gruszki na wierzbie - i mamy hak, że naszemu wrogowi pójdzie w smak.
Prokuratura nie popisała się, ale intelektem nie błyszczy także minister sprawiedliwości Borys Budka, który za wyciek akt ws. afery podsłuchowej domaga się przeprosin od Seremeta.
Ministrze! Nawalił Seremet, ale wcześniej nawalili pana koledzy rozpuszczając dzioby w knajpach i płacąc nie ze swojego portfela, ale naszego wspólnego - budżetowego.
Trochę pomyślunku, baczenia na opinię publiczną, która kieruje się instynktem stadnym, a nie procedurami prawnymi.
Nie byłoby podsłuchów, nie byłoby retoryki w stylu "kamieni kupa", nie byłoby wycieku, a Stonoga dalej by łaził w szemranym towarzystwie.
Litości! Jeżeli przepraszać, to słowem owszem, ale nade wszystko - czynami. Przepraszać za arogancją, ale nie słowami, ale wyzbyciem się arogancji. To jest najlepsza, najwyższa forma przeprosin. Czyli potrzebny nowy styl, nowy ludzie, a nie stare metody: przepraszajcie, ufajcie, głosujcie. Na nas.
Jest w kraju polityk, który stale i wciąż domaga się przeprosin, on czyha, aby was wysiudać - i na jesieni może mu się udać.
Więcej >>>
czwartek, 7 sierpnia 2014
Prokuratura: niedojrzała, która dostała niezależność. Oni patrzą, skąd wieje wiatr
W TOK FM dyskutowano nad prokuraturą, nad jej ostatnimi decyzjami, które ukazują niesprawność tej instytucji.
Prokurator generalny Andrzej Seremet jest załamany z powodu decyzji, jakie podejmują jego podwładni. Lecz Seremet nie może wszystkich spraw prowadzić, może szczególne nadzorować.
Jak to określił jeden z dyskutantów:
"Niedojrzała prokuratura dostała niezależność i oczekujemy, że będzie idealna. A oni patrzą, skąd wieje wiatr".
Doskonałym nie staje się tylko z tego powodu, że jest się nizależnym. Trzeba mieć wiedzę, a przede wszystkim doświadczenie instytucji, która wiekami pracuje na swoją renomę.
Niestety, politycy nie pomagają, tylko domagają się, aby "słuszność była po ich stronie". I mamy stan, jaki mamy. Nacisków polityków i urzędników - chorągiewek na wietrze.
Kuriozalne było umorzenie śledztwa w sprawie antysemickich wpisów w internecie, które zgłosił prokuraturze Radosław Sikorski. Zostało umorzone, a prokurator, która to zrobiła, motywowała, że minister Sikorski sam używa wulgaryzmów, więc niech się liczy, iż inni też używają.
Prokurator Izabela Szumowska - bo to ona była - pomyliła wszystko ze wszystkim - teraz sama ma klopoty, bo czeka ją dyscyplinarka z powodu braku profesjonalizmu.
Niezależność to najcięższy kawałek chleba, trzeba na nią zasłużyć ciężką pracą, nauką, talentem. A prokuratorzy chceliby zasłużyć się "słusznością", bo spodziewają, że ktoś dojdzie do władzy. Więc pod partię i konkretnych polityków szykują decyzje prawne.
Demokracja jest dla wszystkich, ale podejmowane decyzje demokratyczne nie dla idiotów.
Więcej tutaj >>>
Prokurator generalny Andrzej Seremet jest załamany z powodu decyzji, jakie podejmują jego podwładni. Lecz Seremet nie może wszystkich spraw prowadzić, może szczególne nadzorować.
Jak to określił jeden z dyskutantów:
"Niedojrzała prokuratura dostała niezależność i oczekujemy, że będzie idealna. A oni patrzą, skąd wieje wiatr".
Doskonałym nie staje się tylko z tego powodu, że jest się nizależnym. Trzeba mieć wiedzę, a przede wszystkim doświadczenie instytucji, która wiekami pracuje na swoją renomę.
Niestety, politycy nie pomagają, tylko domagają się, aby "słuszność była po ich stronie". I mamy stan, jaki mamy. Nacisków polityków i urzędników - chorągiewek na wietrze.
Kuriozalne było umorzenie śledztwa w sprawie antysemickich wpisów w internecie, które zgłosił prokuraturze Radosław Sikorski. Zostało umorzone, a prokurator, która to zrobiła, motywowała, że minister Sikorski sam używa wulgaryzmów, więc niech się liczy, iż inni też używają.
Prokurator Izabela Szumowska - bo to ona była - pomyliła wszystko ze wszystkim - teraz sama ma klopoty, bo czeka ją dyscyplinarka z powodu braku profesjonalizmu.
Niezależność to najcięższy kawałek chleba, trzeba na nią zasłużyć ciężką pracą, nauką, talentem. A prokuratorzy chceliby zasłużyć się "słusznością", bo spodziewają, że ktoś dojdzie do władzy. Więc pod partię i konkretnych polityków szykują decyzje prawne.
Demokracja jest dla wszystkich, ale podejmowane decyzje demokratyczne nie dla idiotów.
Więcej tutaj >>>
środa, 31 lipca 2013
Prokurator generalny rozważy ukaranie pokuratorów ws. Papały
Marnej kondycji mamy organa ścigania i prokuraturę, ewidentnie pokazało to śledztwo w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały. 15 lat dochodzenia, liczne procesy - i nic. Prokuratura nie potrafi sformułować aktu oskarżenia, które skutkowałoby skazaniem w sądzie.
Dzisiejszy wyrok uniewinniający gangsterów "Słowika" i Ryszarda Boguckiego woła o pomstę do nieba.
Prokurator generalny Andrzej Seremet chce ukarać prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie zabójstwa Papały:
Będę domagał się wyjaśnień od jednych, czy też drugich prokuratorów, a może i od obu jednostek. Każda sytuacja, w której oskarżenie formułuje, przedstawia zarzut komukolwiek i nie jest w stanie tego wykazać nie jest sukcesem prokuratury.
Zabójcy w Polsce czują się swobodnie. Dokonują egzekucji, a prawo ich nie sięga.
piątek, 5 października 2012
Zemsta ma na imię Kaczyński
Politykę wampirów w kraju rozpętuje Jarosław Kaczyński. Tak rozumiem jego wypowiedzi o ekshumacjach i zamianach ciał smoleńskich ofiar. Pisałem ciut wcześniej o wywiadzie prezesa dla "Naszego Dziennika": Hiena nr 1 o ekshumacjach.
Kilkanaście rodzin w owe buty wampirów wchodzi, jak nie przymierzając w brzydko pachnącą konsystencję, którą wydalamy z siebie.
Kaczyński w sferze publicznej tylko takie produkty wydala, że trzeba nos zatykać.
Oto wnuk Anny Walentynowicz ośmielony publicznym poparcie prezesa PiS obciąża rząd za pomyłkę z ciałem jego babki. Nie chciałby zadośćuczynienia, ale wiadome osoby winny za ekshumowanie zapłacić (Tusk i Kopacz).
Wkurzył się prokurator generalny Andrzej Seremet, który chce odtajnić dokument, a w nim jak byk stoi, iż identyfikacji Walentynowicz dokonał syn Janusz. Rozpoznał matkę po nosie, podbródku i cechach charakterystycznych twarzy.
Biedak nie potrafił dokładniej przyjrzeć się twarzy, chciał jak najszybciej mieć tę konfrontację za sobą. Różnie się zachowujemy wobec śmierci.
Wnukowi Walentynowicz chodzi wszak tylko o zemstę. Codziennie ją definiuje największy nieudacznik w polskiej polityce - Kaczyński. Wyobraża sobie, że Tusk stoi mu na drodze do władzy. Nie byłby Tusk, byłby ktoś inny. Większość Polaków nie wybierze prezesa, niech to sobie wybije z łepetyny.
Kieruje Kaczyńskim mściwość, dlatego uważam, iż w kraju zemsta otrzymała swoje imię: Kaczyński.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



