Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samuel Pereira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samuel Pereira. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 sierpnia 2025
wtorek, 30 czerwca 2015
Quasi dziennikarz "GPC" świadomie manipuluje, jak bankierzy w umowach
Polityk PO Paweł Zalewski został wrobiony klasycznie przez quasi-dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie" (nie podaję nazwiska, gdyż to ten rodzaj pióra niepełnego, iż najwyżej można go podać w przypisach i to taką wielkością czcionki, jak bankierzy czynią to w umowach; świadomie dążąc do manipulacji).
Zalewski polubił na FB wpis, w którym padły słowa: "Bardzo bym chciała, aby te słowa prawdziwe nie były, bo inaczej byłby to kolejny podział Polaków". Autorka wpisu odnosiła się to rzekomej wypowiedzi elekta Andrzeja Dudy, iż emigranci są zdrajcami narodu.
Polubienie Zalewskiego to ewidentne "nie" dla rzekomej wypowiedzi Dudy. Ale pracowici quasi-dziennikarze (dalej nazywany Quasi) szukają takich stwierdzeń. Nieważne, że to sprzeciw wobec takich słów, ważne, że dotyczy tej rzekomej wypowiedzi.
Tak zresztą został wrobiony Tomasz Lis i Tomasz Karolak, gdy cytowali fałszywe konto na Twitterze córki Dudy. Ktoś te konto założył, a obecnie ktoś puścił w obieg rzekomą wypowiedź Dudy o emigrantach i śledzi kręgi na wodzie.
Śledzi ten Quasi "GPC". A dzisiaj cytują tego Quasi portale gazetapolska.pl, fronda.pl, niezalezna.pl.
Zalewski domaga się przeprosin od Quasi. A po cholerę. Pisać, prostować, ale nie używać nazwiska, robić tak jak ja: Quasi. Bo toto nie przestrzega żadnych reguł, standardów, etosów. To tylko Quasi. Acz na końcu zamieszczam twitta tego Quasi.
Takim Quasi zależy na nazwisku, nieważne, że w złym kontekście, liczy się cytowalność. Tak jak w polityce mamy polityków politykopodobnych (od czekolady - czekoladopodobne w PRL-u), tak teraz namnożyło sie dziennikarzopodobnych.
Jest już apel o to, aby nie zapraszać do telewizji ks. Dariusza Oko i Tomasz Terlikowskiego, tak nie używać tych nazwisk specjalistów od manipulacji.
Więcej >>>
piątek, 5 czerwca 2015
Monika Olejnik zniesmaczniła się pacykarzem, Janem Styką dziennikarstwa
Monikę Olejnik zniesmacznił dziennikarz niepokorny, który dla "Gazety Polskiej" przeprowadził wywiad z prezydentem elektem Andrzejem Dudą.
"Zniesmacznił", bo "niepokorny" nie zadał pytań dociekliwych, a nawet podstawowych. W Polsce stworzony został twór "niepokorny", który ma się tak do dziennnikarza profesjonalnego, jak... No, właśnie! Jak?
Ani to nie są dziennikarze, bo ci są od opisu rzeczywistości, a nie zlecenia politycznego. Ani nazbyt rozgarnięci, co widać w ich pisaniu. Horyzonty intelektualne niepokornych kończą się na swoiskich opłotkach, na własnym gumnie. Reprezentują tzw. świat zabity dechami.
Oprócz tego niepokorni mają cechę charakterologiczną, która odznacza się ponadprzeciętną obrzucania błotem, inwektywami, tych, których zleceniodawca polityczny nie lubi, bądź z którym walczy. Takie sobie zaprzaństwo.
Niepokorny opisywany przez Monikę Olejnik to taki Jan Styka (malarz; do sprawdzenia w Wikipedii), który malując Pana Boga, nie radził sobie z jego wizerunkiem, więc pyta Istotę Najwyższą: Jak mam cię Panie Boże namalować?
Nie na kolanach. Dobrze maluj, Styka - odpowiedział Pan Bóg.
I taki jest wywiad w "Gazecie Polskiej" z prezydentem elektem. Na kolanach. Styka był pacykarzem,, niepokorny z "Gazety Polskiej" też jest pacykarzem pióra.
Trudno więc dowiedzieć się czegoś więcej o prezydencie elekcie, gdy wywiad z nim przeprowadza Jan Styka. Moniko Olejnik daj sobie spokój z naszymi pacykarzami niepokornymi. Duda jako prezydent, aby uzyskać właściwy przekaz swoich zamierzeń politycznych, będzie musiał opuścić grajdół takich "Gazet Polskich". Tam obsługują medialnie tylko Styki. Wystarczyło to w kampanii prezydenckiej, za mało jednak by rządzić.
Więcej >>>
niedziela, 9 czerwca 2013
Terlikowski odchodzi, Tyrmand nadchodzi
Tomasz Terlikowski odchodzi z naczalstwa "Frondy". Zakomunikował o tym na Facebooku: "Czas się pożegnać i oddać stery młodszemu pokoleniu". Tę funkcję sprawował tylko przez rok, który przez jego reliktowe poglądy przedłużył ten czas jakby do wielu lat. Zdziwiłem się, że to tylko rok, w każdym razie twardzi katolicy nazwą to dłuuugim rokiem Terlikowskiego.
A przychodzą młodzi hipsterzy (z grupy Hipster Prawica): Samuel Pereira, Dawid Wildstein, Wojciech Mucha, a nowym naczelnym zostanie niejaki Mateusz Matyszkowicz.
W składzie redakcji wymieniany jest Leopold Tyrmand, który może budzić zdziwienie, bo ten wybitny pisarz owszem lubił bardzo panienki - o czym można przekonać się podczas lektury "Dziennika 1954" - i to panienki długonogie w kolorowych skarpetach, ale z panienek jako takich najmniej lubił Najjaśniejszą Panienkę Dziewicę.
Jak z panienkami Tyrmanda poradzą prawicowi hipsterzy? Bój się Boga, Terlikowski! Toż oni położą na łopatki nie tylko portal, ale także panienki. Idzie nowe - swawolne. Tyrmand z panienkami!
piątek, 14 września 2012
Antytuskowiec: Samuel Pereira
Ten oto człowiek robił za prowokatora "Gazety Polskiej Codziennie", telefonując do prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, Ryszarda Milewskiego - Samuel Pereira.
Tak się podpisuje, ale ujawnia twarz. Jest wielce aktywnym (jako dziennikarz) antytuskowcem w organie PiS - "GPC".
Czytaj też: O, qur24: Tuskobójstwo
Subskrybuj:
Posty (Atom)


