Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Kijowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Kijowski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 stycznia 2017

Kijowski jest winien, ale też jest niezbędny dla KOD i Polski


KOD przeżywa ciężkie chwile. Mateusz Kijowski dopuścił się wiarołomstwa w stosunku do członków KOD. Ale Kijowski to nie cały KOD, bo KOD w tej chwili - to KOD minus Kijowski.

Przez rok została wykonana ogromna praca, nie tylko na powierzhni emocji, ale wspólnoty standardów demokratycznych, wiele sfer publicznych zostało poddanych swoistej pracy u podstaw.

W KOD są, bądź sympatyzują z nim - nie nadużyję wcale słów - najlepsi Polacy.

Ta sprawa z fakturami wisiała w powietrzu. Wyszła teraz. Jak sobie poradzi z nią Kijowski, a przede wszystkim jak poradzą sobie KOD-owcy?

Muszą sobie poradzić! Piszę, jak o onych, a to przecież także ja.

Musimy sobie uprzytomnić, iż Kijowski wykonywał robotę 24h/KOD. Jeszcze inne kwestie musimy sobie wyobrazić, czy ktokolwiek jest tak charyzmatyczny w KOD, jak on?

Czy ktoś jest w stanie poświęcić swoje życie na niezbędne nieposłuszeństwo obywatelskie, bo tylko KOD i podobne formy społecznego protestu przeciw wykluwającemu się autorytaryzmowi wraz z opozycją mogą uratować Polskę?

Kijowskiemu trzeba załatwić płatną robotę. Czy w KOD? A może jakiś przedsiębiorca wpadnie na genialny pomysł, aby włączyć Kijowskiego w swój biznes bez większego uszczerbku dla czasu szefa, który musi poświęcić dla KOD?

KOD musi się sprofesjonalizować, zinstytucjonalizować, aby niektórzy działacze nie przymierali głodem, aby przed głodem nie uciekali się do faktur, itd.

Ta aferka przeminie, oby z jak najmniejszymi dla KOD stratami, bo w obecnej sytuacji politycznej te straty są stratami dla Polski.

Więcej >>>

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Duda szczuł Polakami na Polaków


Andrzej Duda poszczuł w Gdańsku faszystów z ONR na KOD, ten ostatni walczy o standardy demokratyczne.

Duda niczym Jarosław Kaczyński wpisuje się w schemat szczucia jednym Polaków na drugich. Ciemnego ludu na oświecony, świadomy, czym jest społeczeństwo obywatelskie, odpowiedzialność za siebie i innych.

Pogrzeb "Inki" i "Zagończyka" był festynem kiboli, faszystów, którzy niewielkie mają pojęcie o historii, ale za to mogą służyć PiS-owi, aby nimi szczuć na Polaków.

Jesteśmy przed rozlewem krwi, taka jest logika tego szczucia. Odpowiedzialnymi będą Duda i Kaczyński.

Duda posłużył się grubym kłamstwem, twierdząc, że Polska po 1989 roku niczym się nie rózni od PRL-u.

Ale to w tej Polsce w 1991 roku został unieważniony wyrok na "Inkę" i "Zagończyka", to prezydent Bronisław Komorowski ustanowił Dzień Wyklętych Żołnierzy i to on przekazał rodzinom zamordowanych certyfikaty po badaniach DNA.

Patrioci tworzą KOD, dbają o standardy i dobre imię Polski, a faszyści nasłani przez PiS to zasługa łgarstw m.in. Dudy.


Ryszard Petru domaga się od Mariusza Błaszczaka jasności w kwestii, jak policja zapobiegnie w przyszłości takim działaniam, jak w Gdańsku.

Wydaje się, że rynsztok PiS jest nie do zatrzymania, płynie w nm zło, tak jak szczuciu Dudy. Polska jest w stanie zimnej wojny, króra szybko przerodzić się może w wojnę domową.

Więcej >>>

piątek, 29 lipca 2016

Kaczyński kolejny raz popisał się swoją przeciętnością powiatowego dygnitarza


Jarosław Kaczyński nie rozumie Zachodu? Oczywiście! A gdzie byłaby okazja, aby mógł zrozumieć? W jakim otoczeniu?

Nigdzie nie był, bo się boi innych i Polaków. W kraju porusza się jak satrapa, czterech ochroniarzy stoi na straży jego małości.

Prezes odezwie się o polskiej tradycji, kulturze, literaturze, to słychać, iż to dygnitarz sowiecki średniego szczebla. I sekretarz PZPiS powiatu Brzeszcze.

Takie są wyróżniki Kaczyńskiego. Wywiad dla niemieckiej bulwarówki "Bild" kompromituje jego. Czy Polskę? Przeciętny Niemiec, bo taki czyta "Bilda" może sformułować twierdzenie: ależ Polacy są durniami.

Fakt! Polacy wybrali takiego "durnia", tj. jego pacynki. Wywiad został udzielony z jednego powodu, aby prezes PiS powiedział o Komisji Europejskiej i wdrożeniu przez nia 2. etapu kontroli praworządności:

"To nic innego jak radosna twórczość ku uciesze KE i jej urzędników".

Demokracja, wolność obywatelska - to radosna twórczość - dla tego średniaka. Ale to my takiemu nie posiadającemu względnie głębokiego intelektu pozwoliliśmy na uprawianie polityki centralnej.

I robi nas w jajo.

Na szczęście jest KOD, który sekunduje Komisji Europejskiej i będzie odliczał 3 miesiące, jakie dostały pacynki Kaczyńskiego, aby Polska powróciła do "radosnej twórczości", czyli do demokracji, a nie tkwiła w skamielinie PRL PiS.


Więcej >>>

wtorek, 12 lipca 2016

KOD jest zastraszany


Wielkość człowieka rośnie wraz z wielkością dobra sprawy. Kiedyś taką wielkością wykazał się Lech Wałęsa.

Dzisiaj jest nim lider KOD Mateusz Kijowski. On naprawdę rośnie i dorasta do wielkości: do Polski.

Nie jest to żadna laurka. Kijowski powtarza gesty "Solidarności". Już jest świetnym mówcą, trudne treści potrafi przekuć na zrozumiały przekaz.

KOD wraz ze swoim liderem wyznaje reguły praworządności, to jest obywatelskiego nieposłuszeństwa, siła demokracji. I o to walczy KOD.

Kijowski wystąpił w #RZECZoPOLITYCE, gdzie mówił o szczycie NATO, przede wszystkim o słowach Baracka Obamy, które niestety nie zostały zrozumiane przez Andrzeja Dudę, a w konsekwencji przez Jarosława Kaczyńskiego.

PiS dalej brnie w swój fałsz. A to wróży niedobrze Polsce.

Naprawdę powstaje podejrzenie. Na kogo korzyść działa PiS,a konkretnie prezes? Bo nie na korzyść Polski.

Nie wątpię, iż po szczycie NATO i po wyjeździe papieża Franciszka z Polski rozpocznie się jeszcze większe zastraszanie, a nawet prześladowanie przeciwników PiS (przeciwników praworządnej Polski).

Dzisiaj KOD-owcy są zastraszani. Coraz więcej istnieje na to dowodów. O tym też mówił Kijowski w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

Spokojnie! Poeta pamięta, spisane będą wasze czyny. Kaczyński, który krzywdzisz Polaków!

Więcej >>>

poniedziałek, 30 maja 2016

PiS ma rynsztokowy kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego



PiS ma gotowy roboczy "kompromis" w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, który zostanie przedstawiony Komisji Europejskiej.

Ten kompromis jest taki, że prezes Trybunału Konstytucyjnego dopuszcza do orzekania nieprawnie wybranych trzech sędziów pisowskich, a prawidłowo wybrani przez poprzedni sejm trzej sędziowie będą wchodzili do TK na zwalniajniające się miejsca.

Krótko pisząc. Kompromis PiS to: nasze bezprawie i kolejni ciurkiem dawkowani wasi prawnie wybrani sędziowie. Do beczki dziegciu łyżka miodu.

To jest zasada suwaka.

Suwak także zaproponował Mateusz Kijowski, lider KOD, po spotkaniu z Fransem Timmermansem. Ale suwak Kijowskiego jest odwrotny niż pisowski, acz jest lustrzanym odbiciem. Prawa strona jest lewą.

Kijowski nazwał ten zabieg dojścia do kompromisu: "idziemy przez błoto". Krótko mówiąc: idziemy przez rynsztok PiS, bagno Kaczyńskiego.

Kijowski za Timmermansem proponuje dopuszczenie - a więc zaprzysiężenie przez Andrzeja Dudę - trzech prawidłowo wybranych przez poprzedni sejm sędziów TK, a na zwalniane miejsca w TK kolejno wchodzą trzej sędziowie z bezprawia pisowskiego, którzy już są zaprzysiężeni.

PiS proponuje beczkę dziegciu, Kijowśki łyżkę dziegciu. Wg prawa to i to: wielka wina i maluśka wina są i tak bezprawiem. PiS jest skazany na wieczne potępienie, Kijowski jakiś wyrok w zawiasach.

PiS doprowadził w kraju do sytuacji, iż prawo jest bezprawiem. Politycy opozycyjni dają się wrabiać.

Ale Kijowski nie jest politykiem parlamentarnym, tylko liderem nieposłuszeństwa obywatelskiego. Co na to Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru?

Czy wejdą w buty bezprawia? Czy też chcą takiej Polski bezprawia? Bo od takiego kompromisu krok do autokratyzmu, pisowskiego reżimu.

Schetyna i Petru godząc sie na takie bezprawie stają się zakładnikami w pisowskim rynsztoku.

Więcej >>>

sobota, 28 maja 2016

Kijowski zatapia Schetynę?


Mateusz Kijowski podjął się zadania politycznego na miarę Herkulesa, załatwienia sprawy nadzwyczaj wrażliwej dla polskiej demokracji: uratowania Trybunału Konstytucyjnego.

Czyli szef KOD wszedł na ścieżkę politycznych zmagań z Jarosławem Kaczyńskim.

Po powrocie z Brukseli Kijowski jest naładowany pozytywną energią - i to tak wielką, jak u wspomnianego greckiego herosa.

Wychodzi na to, że Trybunał Konstytucyjny to pierwsza praca. Bardzo brudna, jak oczyszczenie stajen i obór Augiasza.

Gdyby Kijowski uprzątnął bagno zaserwowane Polsce przez Kaczyńskiego, nastepne prace poszłyby, jak z bicza strzelił.

Było ich tuzin. A Augiasz skończył, jak skończył.

Nie wiem, do których prac należałoby zaliczyć scalenia opozycji, acz KOD sam w sobie jest opozycją od lewa do prawa.

KOD jest opozycją zamiast opozycji. Zamiast PO, Nowoczesnej i lewicy. Ma się nie tylko takie wrażenie, gdy uczestniczy w protestach i projektach KOD (a ja uczestniczę), ale mając na uwadze niemrawość opozycji parlamentarnej.

Zdaje się, że nasz Herkules machnął na Platformę Obywatelską:

"PO po odejściu od władzy, utraciła również jakiekolwiek umocowanie w rzeczywistości".

Czyżby Grzegorz Schetyna lewitował w kosmosie? Mniejsza z metaforami. Kijowski mógł wydać wyrok na Schetynę, zdaje się, że nie na całą Platformę, bo w Brukseli zawiązała się jego współpraca z Donaldem Tuskiem.

Platforma w każdym razie tonie. Czy jest do uratowania? Zdaje się, że nie ze Schetyną za sterami tej coraz trudniej sterownej łajby.

Kończę wcześniejszy passus. Uprzątnięcie stajni Augiasza dla jego właściciela - Augiasza Kaczyńskiego - skończyło się, jak skończyło.

Czy to tylko mit? Nie! To archetypiczne zachowania władzy i społeczeństw. Ktoś po PiS musi posprzątać, jak sprzatano po trzech zaborcach w 1918 roku, jak sprzątano po Niemcach w 1944 i 45 i jak sprzątano po PRL-u w 1989 roku.

PiS jest równie skuteczny, a może lepszy, jak wspomniani okupanci, zniszczył w przeciągu pół roku to, co budowano przez 26 lat.

Taka ich pismać szarańcza!

Więcej >>>

sobota, 7 maja 2016

Ćwierć miliona ludzi przeciw podłej zmianie


Wielkim osiągnięciem ćwierćmilionowego marszu KOD jest to, że Jarosław Kaczyński siadł przed internetem.

Jeszcze nie klikał, bo robili to pomagierzy. Prezes PiS miał nadzieję, że odciągnie część uwagi mediów od KOD.

Nareszcie została sformułowana rzeczywista wartość "dobrej zmiany" - "podła zmiana".

I tego się trzymać. Podłość się wykończy sama, podłość pisowska. Kaczyński puści jakiegoś retorycznego pawia, że odsunie się od niego miękka część elektoratu.

Marsz po władzę się rozpoczął, aby oderwać od koryta podły sort ksenofobów, nacjonalistów, którzy wypychają nas z Unii Europejskiej, choć prezes zarzeka się, że jest inaczej.

Podłe pisowskie standardy to walka z Trybunałem Konstytucyjnym, media narodowe, których nie można oglądać i słuchać, zapisienie w urzędach, etc.

Podła zmiana dostaje od Polaków kciuk w dół. Gleba!

Więcej >>>

czwartek, 5 maja 2016

KOD i opozycja tworzą pro-demokratyczną koalicję Wolność-Równość-Demokracja


Mateusz Kijowski przejmuje liderowanie całej opozycji, organizuje ją wokół buntu (nieposłuszeństwa) obywatelskiego.

Lider KOD zauważa rozdźwięki między liderami partyjnymi (PO i Nowoczesnej), które na obecnym etapie nie są wielką przeszkodą, ale w dłuższej perspektywie mogą rozwalić ten ruch społeczny, który sprzeciwia się autorytaryzmowi PiS.

Dobrą wiadomością jest, iż obywatele i politycy chcą stworzyć pro-demokratyczną koalicję Wolność-Równość-Demokracja.

Obywatele mogą się burzyć, wkurzać na demolowanie demokracji, ale to politycy pro-demokratyczni muszą znajdować narzędzia odsunięcia PiS od władzy poprzez procedury demokratyczne.

A istnieją takie.

Wartości demokratyczne i standardy są i winny być nadrzędne dla opozycji wobec autokratycznych zapędów satrapy z taboretu, Jarosława Kaczyńskiego.

Rafał Grupiński zapowiedział, iż na żadne spotkanie "naprawcze" w kwestii nowego projektu dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego nikt z Platfomy Obywatelskiej nie pójdzie, bo marszałek Marek Kuchciński to w PiS żadna postać, a przy tym permanentnie łamie regulamin Sejmu.

PiS odbiera godność Polakom i Polsce, niszczy naszą ojczyznę w zawrotnym tempie, iż lada moment może dojść do sytuacji takiej, iż jeszcze pół roku temu nie śniło się żadnemu pesymiście.

Zagrożona może być nasza niepodległość.

Więcej >>>

poniedziałek, 2 maja 2016

Co po PiS? Depisyzacja to za mało


Opozycja polityczna za bardzo liczy na KOD, na Mateusza Kijowskiego. Zarówno Platforma Obywatelska, jak Nowoczesna, skupione są na opozycji retorycznej, na języku antypisowskim.

To zdecydowanie za mało.

Jarosław Makowski pisze o "depisyzacji państwa", gdy już władza wypadnie z rąk PiS, z rąk Jarosława Kaczyńskiego.

To wydaje się być za mało, bo ludziom trzeba powiedzieć, co depisyzować. Bardzo konkretnie.

Nie można wszystkiego zwalać na Kijowskiego. Zrobił więcej, niż oczekiwano. I zachowuje się lepiej, niż można było oczekiwać po człowieku znikąd.

Kijowski nie uzyska tyle władzy nad PO i Nowoczesną, aby być Wałęsą. To nie te czasy.

Opozycja powinna narzędziem walki politycznej uczynić owe: "co po PiS". Co np. z prawem? Bo nie wystarczy mówić o Trybunale Konstytucyjnym. Trzeba pokazać konkrety, co może się stać z własnością prywatną, gdy PiS zechce niekonstytucyjnie nacjonalizować, zakazywać sprzedawać ziemię, itd.

Co się stanie ze złoczyńcami, którzy mają wyroki? Np. Mariusz Kamiński powinien siedzieć, a jest ministrem. Zapytać, czy ten kibol spod Białegostoku, który prosi o łaskę Andrzeja Dudę, też zostanie ministrem i jakiego resortu?

Dlaczego to tej pory opozycja nie przedstawiła swojego gabinetu cieni? Dlaczego nie ma ministrów in spe? Operować tymi pojęciami i pokazywać własne rozwiązania zwłaszcza w kontekście, gdy do Polski przyjeżdżają, a to Komisja Wenecka, przedstawiciele Komisji Europejskiej, czy amerykańscy politycy.

Mówić konkretnie o gospodarce, o pieniądzu, o cywilizacji zachodniej, o bezpieczeństwie państwa. Mówić o swoich rozwiązaniach, przede wszystkich o wspólnych dla opozycji rozwiązaniach.

Bo przedstawione racjonalne rozwiązania pokażą absurdy PiS. Szukać wspólnego języka, który gdy jest rozumny nie dzieli się na liberalny, czy lewicowy. Język rozumu zawsze jest racjonalny, realny.

KOD jest największym osiągnięciem społeczeństwa obywatelskiego, ale nie zastąpi polityki. KOD daje narzędzia, daje przestrzeń i poparcie.

Opozycjo, do dzieła! Bo jak mówi prof. Andrzej Zoll:  są już elementy faszystowskie w życiu publicznym. A będzie ich więcej i więcej. I Polska jako "chory człowiek Europy" może być przehandlowana w nowej Jałcie, w nowym podziale stref wpływu mocarstw.

Nowotwór PiS sami wyhodowaliśmy i musimy się z niego leczyć - sami. Nikt nas nie zastąpi. Najwyżej mogą nam pomóc.

Więcej >>>

niedziela, 27 marca 2016

Kijowski ważniejszy od Dudy, zdają się mówić Amerykanie


Amerykanie pomagają przywrócić porządek prawny w Polsce. Mateusz Kijowski, lider KOD, dostał zaproszenie na spotkanie z przedstawicielami Kongresu i Departamentu Stanu (spraw zagranicznych).

Czyli faktycznie będzie reprezentował interesy polskie.

Spotkanie Kijowskiego są na wyższym szczeblu politycznym niż Andrzeja Dudy w tym samym niemal czasie.

Amerykanie zdają się mówić, że Kijowski jest reprezentantem interesów demokratycznej Polski, a nie Duda niszczący porządek prawny, a w istocie stojący na straży bezprawia PiS.

Duda, a za nim Kaczyński, kompletnie załamaliby się, gdyby Kijowski został przyjęty przez prezydenta USA Baracka Obamę i gdyby został po tym wydany wspólny komunikat.

Na przeszkodzie stanie protokół.

Ale to w USA został sformułowany termin nieposłuszeństwa obywatelskiego i genialnie opisany oraz skodyfikowany przez Henrego Davida Thoreau.

Gdyby do takiej sytuacji doszło, iż Kijowski rozmawiaby z Obamą, Dudzie nie pozostałoby nic innego, jak podać się do dymisji.

Politycy PiS ośmieszają nas na świecie, a kraj prowadzą w ramiona Putina, w których dobrze się czuje Viktor Orban.

Więcej >>>

czwartek, 3 marca 2016

KOD: partia, czy stowarzyszenie? Mateusz Kijowski Hamletem


Przed KOD-em stoi wybór, a Mateusz Kijowski musi robić za Hamleta. I niestety: wybrać dobrze. To on jest w posiadaniu różdżki opozycji.

Jaką opozycją ma być KOD? Co jest "być"? A co jest "nie być"? Czy stowarzyszenie zadowoli nieposłusznych obywateli?

Jakie stowarzyszenie? Edukujące społeczeństwo, a więc inteligenckie? Edukujące się - z naciskiem na "się"? Stowarzyszenie z własnymi gazetami, mediami, a więc jeszcze jedną instytucją? Czy jest miejce na pozarządową instytucję tak ogromną, jak KOD?

Czy KOD ma przeistoczyć się w partię polityczną? Jedynie KOD może stanąć przeciw zachwaszczaniu Polski autokratyzmem przez PiS.

Jak zachowają się partie opozycyjne wobec KOD partyjnego, wszak uczestnikami demonstracji kodowców są zwolennicy PO i Nowoczesnej.

Partia KOD mogłaby być kresem PO, Nowoczesna miałaby szansę się obronić liberalizmem.

Najważniejsze pytanie dla KOD: czy uczestnicy demonstracji chcą partyjjnych demonstracji?

KOD edukacyjne mogłoby wreszcie przekonywać, iż partia nie musi być zła i nikczemna, jak PiS, że politycy nie muszą być nierobami, jak Jarosław Kaczyński.

Mateusz Kijowski ma wiele do przemyślenia, jego głowa to mało, potrzebna do tego zbiorowa głowa KOD. Niemniej KOD jako Solidarność XXI wieku nie może iść w tamtą klasyczną "S", która była świetnym forum wymiany myśli i poglądów, ale za to impotentna decyzyjnie. Miała tylko charyzmatycznego lidera - Lecha Wałęsę.

Najprawdopodobniej KOD pójdzie w partię. Zgryzem będzie utrzymanie form uczestnictwa, otwartości. Jeżeli to by się udało, to KOD podniósłby władzę na ulicy po PiS.

Partia Kaczyńskiego zgubi rządzenie, już się gubi. W tej chwili podnieść władzę może tylko KOD.

Więcej >>>

niedziela, 7 lutego 2016

Gowin stanął na głowie, ale od tego nie przybędzie mu oleju, ani zdolności honorowych


Jarosław Gowin na tle polityków PiS może nie prezentuje się najgorzej, są gorsi od niego, ale to żadne usprawiedliwienie.

Czy na tle - hmm... hmm.. - na tle szczurów szara myszka nie jest gryzoniem?

Gowin trafił jednak do swoich. Jeszcze się do końca nie przeistoczył, ale idzie mu całkiem dobrze. Zaczyna dorównywać gorszości pisowców. Jest dla niego nadzieja, że ta mimikra dokona się szybciej niż należało spodziewać.

Na pewno Gowin cierpi na władzę. Dlaczego tak się dzieje, że ludzie bez kompetencji, z minimalnym profesjonalizmem, tak bardzo chcieliby rządzić innymi?

Dlaczego? Dlatego. Bo tacy ludzie jak Gowin są bezkrytyczni, w psychologii nazywa się to po prostu egoizmem.

Gowin trafił do takiego obozu politycznego. Do Kaczyńskiego jeszcze nie dorasta i raczej nie zagrozi mu w liderowaniu w tej klasyfikacji.

Acz Gowin niejakie ma osiagnięcia w kwestii"śliny na języku". Co mu ślina przyniesie na język, to powie. Nie potrafi jej krytycznie oglądnąć, ocenić w świetle rozumu. Jasność pokazałaby mu, że jego ślina nie zawiera niczego wartościowego, najwyżej zarazki.

Lecz w PiS taka zaraza jest obowiązkowa. I Gowin zaraża śliną bezkrytyczności. Ślina Gowina produkuje pomówienia w stosynku do Komitetu Obrony Demokracji i lidera tego nieposłuszeństwa obywatelskiego, Mateusza Kijowskiego, stryj tego ostatniego reżyser Janusz Kijowski musiał aż Gowina pouczyć, iż nie ma zdolności honorowych.

Oczywiście, że nie ma, bo teraz jest w PiS. Tam kodeks Boziewicza nie należy do tradycji honoru. W PiS honor zawiera się w ślinie wydalanej na Polaków (najgorszy sort, gestapo - to tylko najpowszechniejsza zaraza tej partii produkowana w laboratorium umysłowym prezesa).

W związku ze śliną Gowina napisało do niego 400 uczonych, z których każdy byłby zdecydowanie lepszym ministrem nauki. Ależ ten świat jest niesprawiedliwy, 400 razy gorszy Gowin jest faktycznym przełożonym 400 profesorów.

Świat nie stanął na głowie, to Polska stanęła na głowie. Rządzi u nas Bezprawie i Sprawiedliwość. Gowin! Nie pluj - przynajmniej. To dyshonor dla człowieka i uniwersalnych wartości.

Więcej >>>

piątek, 5 lutego 2016

Gowin, kolega Piotrowicza


Jarosław Gowin jaki jest, każdy widzi. Bynajmniej to nie koń, ale drugie przysłowie hippiczne może go dotyczyć: kobyłka u płota PiS.

Wolę jednak trawestację z tym koniem, którego widzimy. Mianowicie: widzimy, iż Gowin jest proboszczowaty. Gowin to polityk w sutannie. Patrzysz na Gowina i nie widzisz go w garniturze, a w jakimś habicie.

Trzymajmy się tego widzenia. Niech Gowin prezentuje się, ale nie mówi. Tembr głosu ma jak proboszcz i zwykle wypowiada się po chrześcijańsku, tzn. obraża kogo może. Takie tam chrześcijańskie plucie na bliźniego. Polski sznyt katolicki.

Przede wszystkim Gowin obraża rozum. Ponadto obraża Polaków, którzy w ogromnej większości nie głosowali na PiS, a teraz uczestniczą w wiecach i protestach Komitetu Obrony Demokracji.

Gowin obraża rodzinę Mateusza Kijowskiego, którego stryj Janusz Kijowski - świetny reżyser - stwierdził, że Gowin nie ma zdolności honorowych.

Nie ma. Ale nikt nie ma takowych, kto nie ma rozumu. Popatrzmy, jaką klasę polityczną mamy w osobie Gowina. Był w rządzie Donald Tuska ministrem sprawiedliwości, chciał być szefem Platformy, czym dokonał samowykopu.

Taki jego rozum.

Poszedł do Jarosława Kaczyńskiego, gdzie miał został ministrem obrony. Ale Gowin został proboszczem w rządzie PiS, a jest kolegą Stanisława Piotrowicza, który w czasach komuny sadzał Kijowskich i dużą część uczestników protestów KOD.

I ten człowiek, który mówi, a nie powinien, ględzi o KOD-zie, który jakoby ma proweniencję stalinowską.

I co odpowiedzieć takiemu koledze Piotrowicza? Nic. Polska klasa polityczna to dno, które należałoby nazywać gowin.

Kto puka spod gowina (trawestacja Leca)? Inny gowin. Mam propozycję dla Gowina. Jest tym ministrem, to jest, bo to rząd PiS. Ale niech się nie odzywa. Przecież Polacy nie będą się ciągle wstydzić za swoich ministrów.

Gowin! Nie masz zdolności honorowych, wstydu oszczędź. Pokazuj, ale nie mów, nie pokazuj swojej szczerbowatości intelektu i charakteru!

Więcej >>>

czwartek, 17 grudnia 2015

KOD w samo południe 19 grudnia


Komitet Obrony Demokracji (KOD) odświeża tradycję. W samo południe. Jak słynne plakaty "Solidarności" wzywające przy pomocy Gary Coopera, aby oczyścić miasto strachu z terroryzującego zła 4 czerwca 1989 roku.

A mamy zło, jeszcze nie takie, jak przed 4 czerwca 1989 roku, o podobnej jednak charakterystyce. Prezes Kaczyński ma wKODowane w swój rozum, w swoje retorykę, frazy "godne" Władysława Gomułki i innych mówców minionego reżimu. Ten sam sposób na demokrację wypatroszoną z demokracji.

Trzeba prezesa i PiS odKODować! Nie tyle nawrócić - bo czarne charaktery nie przechodzą na stronę Dobrej Mocy - ale przepędzić z życia publicznego.

Gary Cooper objawił się tak nieoczekiwanie, jak zwykli objawiać się odważni szeryfowie. Jeszcze miesiąc temu Mateusz Kijowski nikomu nie był znany.

A tu proszę, ma sposób, aby przepędzić terrorystów demokracji. Miasteczko zrzuca z siebie strach i staje naprzeciw potwora.

Taka spontaniczna odwaga musi zakończyć się sukcesem. 19 grudnia spotykamy się w samo południe. Przybywa miast, gdzie KOD będzie organizowało manifestacje. Lista jest uzupełniana. Najnowsza:


poniedziałek, 23 listopada 2015

Obrona przed demokraturą PiS. Tak powstaje społeczeństwo obywatelskie


Komitet Obrony Demokracji zaczyna pączkować. Społeczeństwo obywatelskie budzi się, przeciera oczy ze zdumienia: rządzi PiS, która to partia rozbraja demokrację i czyni ustrój na swoje kopyto: demokraturę.

Każda demokratura przechodzi w kreaturę ustrojową. zamordyzm. Przecież nie chcemy być waleni w twarz i przepraszać, że chcemy żyć i być wolnymi.

KOD założony przez Mateusza Kijowskiego ma po pięciu dniach 30 tys. zwolenników. Link >>>

Co jednak najważniejsze: KOD pączkuje. Powstał KOD - Warszawa i Mazowsze. Link >>>

Nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu. Jest to pierwszy sukces PiS. Podejrzewam, że nie ostatni.

PiS przyczynia się do wzrostu znaczenia społeczeństwa obywatelskiego. Polacy chcą za siebie decydować, nie zostawiają swojej wolności PiS.

Brawo PiS. Społeczeństwo mówi: PiS-ie, ręce precz od nas.