Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Solidarna Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Solidarna Polska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 października 2017

Dyktaturę Kaczyński nazywa państwem skomprymowanym


Jarosław Kaczyński na zebraniu partii Zbigniewa Ziobry podał definicję państwa, które skuwa wolności obywatelskie Polek i Polaków.

Dyktatura i centralizacja to dla prezesa PiS "państwo skomprymowane".


Dlaczego Kaczyński tak nazywa? Ależ prosta psychologiczna przypadłość: chcesz coś ukryć, ukrywasz w języku.

"Ciemny lud" słyszy, że ma "państwo skomprymowane". Ależ ten prezes mądry, pokiwa lud zbiorczą głową, czyli kołtunem.

Może się zdarzyć, iż niektórzy sprawdzą w słowniku wyrazów obcych. I też niewiele z tego zrozumieją.

Państwo niedemokratyczne, dyktatura ma wiele synonimów. Państwo skomprymowane wcale nie jest silnym, bo scalenie słabości jest wielką słabością.

To może pocieszać przeciwników dyktatury, takie państwo obali się samo, zanim powstanie, pod jednym wszakże warunkiem,

Trzeba ich popchnąć, aby skomprymowani upadli. Ot, co.

Więcej >>>

poniedziałek, 14 listopada 2016

Ziobro, z delfina do glonojada


Wielce prawdopodobne, że dobiega końca błyskotliwe przeistoczenie się Zbigniewa Ziobry z roli delfina PiS w glonojada. Taka kariera abarotna, bo obecny minister sprawiedliwiości i prokurator generalny ma talenty odwrotne.

Wszak żaden poważny prawnik nie powie o Ziobrze, że ma głębszą wiedzę prawniczą, Zasługi teoretyczne dla prawa zerowe, bo ani publikacji żadnej, ani jego głos w debacie publicznej nie był godny polemiki. Co Ziobro zajął głos w kwestii prawnej, u autorytetów prawniczych mógł tylko wywoływać śmiech na sali.

A przy tym ma duży talent amoralny. Na pewno powinien mieć na sumieniu śmierć Barbary Blidy. Ale przy jego amoralności naprawdopodobniej musimy mówić, że takowego nie ma na stanie posiadania.

"Newsweek" opisuje, jak partia Ziobry Solidarna Polska wyłudzała pieniądze z kasy brukselskiej. Już się toczy śledztwo unijnej agencji ds. przeciwdziałania prania brudnych pieniedzy przeciw duńskiej partii i jej liderowi, którzy razem z Ziobrą i jego Solidarną Polską tworzyli europejską partię MELD.

Duńczycy rżnęli kasę brukselską na falszywe sympozja. Właśnie "Newsweek" wykrył taki sam typ defraudacji uprawianej przez Ziobrę i jego ferajnę.

Ziobro odgraża się prokuraturą. Co za pokraczność? Prokurator generalny będzie nadzorował śledztwo w swojej sprawie defraudacji?

Toż trzeba zawiesić swoje uprawnienia, oddać fotel ministra i prokuratora. Zresztą egencja unijna dobierze się Ziobrze i jego koleżkom do skóry. Będzie smród, że hej.

Mamy glonojada, a może już zdychającą rybkę zwaną Zioro. Tak było dawno temu w USA, do Al Capone nie dobrali się poprzez jego trupy (analogicznie - Blidę), ale poprzez niepłacone podatki (de facto defraudację, jak u Ziobry).

Al Capone, rekin podziemia, też został glonojadem, a następnie zdechłą rybką.

Więcej >>>

wtorek, 18 listopada 2014

PO i PSL trzymają się mocno, PiS ledwie zipie

Z liczeniem wyników wyborów samorządowych jest coraz zabawniej. Spłynęły wyniki z 88% lokali wyborczych - oprócz dużych miast - i wygrywa... PSL.

Nie wiem, co to będzie. Kaczyński się pochlasta. Najważniejsza wiadomość dnia to jednak sondaż CBOS, który prostuje "wypaczenia" wyborcze z niedzieli, a w nim zwycięża Platforma i to z wynikiem godnym starych, dobrych czasów: 38%. A PIS daleko w tyle ledwo zipie, 11% mniej - 27.
O co więc chodzi? W najbliższych dniach będzie się wyjaśniać. Można obawiać się nazbyt nagłych zachowań niektórych partii, a myślę o PiS, gdy okaże się, że przerżnęli wybory samorządowe, jak na grafice CBOS.

Zapowiadają się gorące dni.

Więcej >>>

niedziela, 26 października 2014

Ziobro - topielec, czy zombie? Groza


Zabulgotał Zbigniew Ziobro w audycji Moniki Olejnik. Podzielił się z Polakami swoją wiedzą na temat bąbelków w pepsi. Nazywając je trującymi. A w związku z tym chciałby postawić Ewę Kopacz przed Trybunałem Stanu. Tak się rozpędził, że można byłoby posądzić dwutlenek węgla o trucie byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PiS.

Ziobro ma zatrute zamiary względem premier Ewy Kopacz, która była na szczycie klimatycznym. A tam podjęto kolejne dycyzje, jak zahamować efekt cieplarniany, a nie efekt trujący. A więc CO2 jako gaz cieplarniany.

Zatruty umysł Ziobry znamy, ma także zatrute zamiary względem premier Kopacz - i w związki z tym puścił bąbelki. To jest popisał się niewiedzą chemiczną. Puścił bul-bul w roztworze. rozmowy. A wystarczyło zatkać nos i może by się nie utopił Ziobro w rezerwuarze swojej niewiedzy.

Do jakiej wody nie wejdzie, Ziobro puszcza bąbelki. Topielec to on już jest od dawna, teraz w stosunku do Ewy Kopacz przedstawił zamiary zombie. Ziobro posunął się gatunkowo. Groza, a nie polityk.

Więcej >>>

wtorek, 25 marca 2014

Politycy niepełnosprawnej polityki protestują w Sejmie



Rodzice niepełnosprawnych dzieci owszem protestują w Sejmie. Chcą minimalnie lepiej dla swojej sytuacji, która im oraz dzieciom pozwala trochę godniej żyć.

Czy w tym coś złego?

Nie. Protestują na nie swoim, w Sejmie. Wymagają więcej od innych, od państwa, czyli nas. Niepełnosprawne dzieci są pretekstem, bo to nie tylko ta jedna nisza społeczna domaga się minimalnej godności.

Ten protest ma aktorów o wiele ważniejszych, pierwszoplanowych i to oni otrzymają nagrodę, choć nie mają niepełnosprawnych dzieci.

Tymi aktorami są politycy, którzy pod swoją opieką mają niepełnosprawną politykę.

Tak jest! W Sejmie protestują politycy niepełnosprawnej polityki. Arkadiusz Mularczyk z Solidarnej Polski chce nadać niepełnosprawnej polityce swojej partii impetu takiego, jaki sobie założyciele tej partii wyobrażali.

Świetnie nastroje wyczuł Janusz Palikot, który opieprzył swoich posłów. Wszak widzą, że niepełnosprawna jest polityka Twojego Ruchu. Przechodzą nad jej niepełnosprawnością do porządku dziennego, który może się skończyć wraz z porządkiem kadencji.

Jako lider miał prawo się wkurzyć.

Dlatego nie dziwmy się, że rodzice niepełnosprawnych dzieci nie przyjęli zaproszenia przez prezydentową Anne Komorowską.

Rodzice to tło, które politycy niepełnosprawnej polityki mogą w każdej chwili zmienić.

Za tło mogą robić - i czekają w kolejce - następni. Renciści, bezrobotni, bezdomni. Z każdej tej grupy da się wyizolować niszę podobną rodzicom niepełnosprawnych dzieci.

A co robią w tej chwili politycy niepełnosprawnej polityki? W terenie szukają tła do swoich roszczeń sondażowych, jak znalazł przyda się przy urnach wyborczych.

Więcej >>>

poniedziałek, 4 marca 2013

Rewolucjonista Kaczyński


Jarosław Kaczyński jest klasycznym rewolucjonistą, jak Robespierre, bez praktyki prawnej. Przeciwnik reakcyjny w tej chwili jest zbyt silny (Donald Tusk), więc prezes robi czystki w swoich szeregach. Prawdą jest, iż Zbigniew Ziobro nie jest w jego szeregach (jednak kiedyś był), ale po jego stronie. Prawej.


Wysłał Matę Hari Ilonę Klejnowską, tak donoszą wraże media, aby dotarła gdzie trzeba i wyniosła odpowiednie papiery z Solidarnej Polski, które zaświadczą, iż miał rację, wydalając z PiS tego farbowanego lisa (pardon, Adam Hofman może mieć rację: - Ziobro miał być delfinem, chciał być rekinem, a został leszczem).

Ludwik Dorn i jego prezes Ziobro stwierdzili, że to niegodne tak inwigilować prawicę. Na co prezes mógł tylko odparować: - Mogę powiedzieć, że jest zabawnie.

Ziobro, Dorn mogą się cieszyć, że premierem nie jest Kaczyński-Robespierre, bo gilotyna poszłaby w ruch i te ich głowy nieprzytomne spadłyby z niej i sięgnęły bruku.

Jak każdy rewolucjonista, Kaczyński ma czyste intencje i ręce, bo tylko taka może być IV RP. To kat Mariusz Kamiński babrze się we krwi, a nie on - prezes rewolucjonista.

Kaczyński nie odpowiada za śmierć Barbary Blidy, Lenin nie odpowiadał za Dzierżyńskiego, a Robespierre za śmierć Dantona. Dopóki nie pojmą to buce, to tylko nadają się na onuce historii.

Prezes ma cel (cel-pal) IV RP, która odmieni oblicze polskiej ziemi.

niedziela, 3 marca 2013

Mata Hari PiS - Klejnowska


Wesoło na prawicy. Ilona Klejnowska - niegdyś sukcesy w podnoszeniu ciężarów - obecnie należąca do PiS. Miała być "aniołkiem Kaczyńskiego", ale nie przebiła się do mediów. Za to dotarła do biura Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i omotała pracownika tego biura. Jak omotała? Czy tylko uczuciem, czy głębiej? Pisze o tym najnowszy "Wprost".

Nazywana jest Matą Hari PiS. Kaczyński nie może, posyła w bój kobiety. Skądinąd metody prawicy znane. Przez łóżko do jakiejś afery. Uprawiali to mały agent Tomek i duży Tomek.

Byli Tomki, co kobiety na matę rzucali i recytowali wiersze Asnyka i coś więcej na tej macie robili. Mają w PiS obecnie Matę Hari. Rzuca na matę facetów z innych partii.

Zmyślne to ugrupowanie PiS.


sobota, 22 grudnia 2012

Pacykarze polityki



Jedni pacykarze polityki nazwali częstochowski obraz Czarnej Matki "bohomazem", drudzy pacykarze złożyli na nich zawiadomienie do prokuratury, iż pochwalili możliwość popełnienia przestępstwa i na dokładkę obrazili uczucia religijne.

Gmach przy Wiejskiej w stolicy na wyrost nazywa się Sejmem, nie powinien nosić takiej nomenklatury, gdy w ławach za całkiem dobre pieniądze siedzą w większości intelektualni pacykarze, nie wiadomo dlaczego zwani posłami reprezentantami.

Jakiś niezrównoważony chciał oblać farbą obraz Matki Boskiej na Jasnej Górze, pacykarze wszystkich opcji dostali wzwodu retorycznego i patriotycznego. Pacykarze wzwody rozładowują gadaniem. Dla jednych był to zamach na tradycję, na drugich zamach na bohomaz. Ten sam sznyt medialny, a na zapleczu kulturowym i intelektualnym pustki.

Co myślał "zamachowiec" przed czynem i w chwili czynu, jest jedynie interesujące. To, że nierówno ma pod sufitem, nie trzeba powoływać się na wiedzę żadnych ekspertów od psychologii i psychiatrii, acz dla prawa - tak, bo prawo tak ma, lubi zaświadczenia, aby prawnicy mogli zaświadczać.

Czy któryś z pacykarzy poselskich postarał się o względnie prawdopodobną narrację dotyczącą "zamachowca"? Nie. Bo pacykarze z góry wiedzą. A co wiedzą? To, co mają w swoich głowach. Czyli niewiele, jak na pacykarzy przystało.

Czy posłowie Ruchu Palikota Armand Ryfiński i Roman Kotliński mają jakąś wiedzę o antropologii i naukach o wierzeniach religijnych? Z tego, co mówili na konferencji prasowej po "zamachu na obraz jasnogórski" i z innych ich wystąpień, można orzec: wiedzę mają średnią, albo wręcz nikłą. A mimo to wiedzą (a dokładnie: niewiedzą) dzielą się z publicznością.

Bohomaz? Według jakich kryteriów sztuki? Itd.

A czy pacykarze mogliby nie otwierać ust? Nie. Pacykarz musi otwierać usta, gdyż przestałby być pacykarzem.

I proszę, odezwali się pacykarze strony przeciwnej, z Solidarnej Polski. Obraz Matki Boskiej nie jest bohomazem - tak orzekli i polecieli do prokuratury. A skąd mają wiedzę, że nie jest bohomazem? Czy zatem jest dziełem sztuki?

A czym jest owo figuratywne dzieło na Jasnej Górze? Czy wypowiedział się o nim jakiś autorytet krytyk sztuki? A jeżeli tak, to jakie zastosował kryteria?

Pacykarze w gmachu przy Wiejskiej nie są od określania, co jest dziełem sztuki, co jest dziełem kultu religijnego, ani co jest bohomazem, bo nie mają o tym zielonego pojęcia. Zresztą nie mają tego pojęcia w innych kolorach (czarnym, różowym i sraczkowym) o innych dziedzinach wiedzy i życia.

Pacykarze chcą nam zmieniać rzeczywistość, a może być ona tylko jedna. Rzeczywistość pacykarzy. Pacykarstwo. Nie życzę sobie, aby pacykarze wyznaczali kryteria w czymkolwiek. Jeżeli pacykarz jeden z drugim jest ambitny, powinien się dokształcać, aby nie zostać na zawsze pacykarzem.

środa, 10 października 2012

Cymański rezygnuje z premiera


Solidarna Polska po wczorajszym "sukcesie" w głosowaniu nad skierowaniem do prac w komisji projektu obostrzenia ustawy antyaborcyjnej, rezygnuje z własnego kandydata na premiera "przemądrego" śmieszka Tadeusza Cymańskiego. Będą ziobryści głosować na prof. Piotra Glińskiego.

A to oznacza powrót kuchennymi schodami do PiS. W sondażach zero procent, żadnej przyszłości, a jeżeli dorzuci się Zero Ziobro, wychodzi nieodmiennie polityczny Klozet.

Klozetyści (brzmi jak watykaniści) z SP tak szybko nie wrócą do łask prezesa. Kibelek w Sejmie trzeba będzie sprzątać, bo prezes w tym wieku ma już prostatę i sika do ścianach. Ale co tam, liczy się wspólne dobro, bo "Polska jest najważniejsza".



sobota, 22 września 2012

Kit Ludwika Dorna


Ludwik Dorn już nie lata z pępowiną PiS i twierdzeniem, że bliźniak Kaczyński go odciął. Powinien się cieszyć, że nie został poharatany, żyje.

Żyje w enklawie Solidarnej Polski, która kurczy się z dnia na dzień, szczęście, że wybory daleko, do tego czasu może pieprznąć w polski szczypiorek (kryzys) i prawicowy mutant, niczym Frankenstein powstanie.

Na razie SP jest w sytuacji partii safandułów. Jednego z nich oddelegowali do przedstawienia: "Kandydat na premiera". Został nim Tadeusz Cymański.

Dorn go nie zachwala, bo jakie uroki można dojrzeć w safandule. Dorn rozważa, dlaczego w PiS jest popłoch, bo nikt nie chce kandydować na premiera, choć ogłosili to jako "hit jesieni". Jak zwykle u Kaczyńskiego wychodzi "kit jesieni".

Kit Dorna niczemu nie służy, bo nie ma kogo kitować - brakuje wyborców. Kiciarze z PiS tymczasem organizują łapankę na premiera. Takie jesienne prawicowe klimaty: "Mija jesień, idzie zima, a premiera wciąż nima".


sobota, 15 września 2012

Premier z Kurna - Cymański


Solidarna Polska obradowała dzisiaj w Kutnie i zgłosiła swojego kandydata na premiera. Premierem z Kutna będzie Tadeusz Cymański.

Mamy już dwóch zamienników dla Donalda Tuska. Premier Burkina Faso Jarosław Kaczyński i premier z Kutna Cymański.

Czekam na następnych kandydatów.

A gdzie te kurna Kutno leży? Premier z Kurna - Cymański.



Kłębowisko zdrajców


Kto zdradził Zbigniewa Ziobrę?

Tę wiadomość ujawnia Adam Hofman: - Jeden z dwóch liderów Solidarnej Polski chce wrócić do PiS.

Kto nim jest?

Niewątpliwie umysłem Ziobry jest Jacek Kurski. Czyżby on chciał wrócić do PiS?

Twarzą Ziobry jest Ziobro. Ziobro Ziobrze takiego numeru nie wywinie.

No, jeszcze jest Tadeusz Cymański, ale Hofman mówił o jednym z dwóch liderów. Nie powiedział, że jeden z dwóch głównych liderów oprócz Ziobry.

W każdym razie jeden zdrajca przechodzi z kłębowiska żmij Solidarnej Polski do drugiego kłębowiska żmij PiS (większego).

Kłębowisko zdrajców.

                                                                       Czytaj też: Hofman - kot Kaczyńskiego


środa, 12 września 2012

Ziobro emigrant


Zbigniew Ziobro będzie występował "na wyjeździe", tak nazwał rzecznik Solidarnej Polski, Patryk Jaki, przyjęcie propozycji nominacji na członka Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jaką złożył mu prezydent Bronisław Komorowski.

Dla Ziobry pewnie, ale czy bezpieczniej?

Na wyjeździe Ziobro występuje w Brukseli, na wyjeździe w RBN w Kancelarii Prezydenta. Kiedy będzie "u siebie"? Czy w ogóle będzie?

Nie będę pisał o zagranicznej polityce podmiotowej, o jakiej mówi rzecznik SP - którą chciałby prowadzić Ziobro - bo najwyraźniej nie wie, co mówi.

Media wszystko łykną, internet też.

Na prawicy Ziobrę przestali lubić, teraz otrzymali pretekst, aby do niechęci dorzucić znęcanie się na tym, który od dłuższego czasu występuje "na wyjeździe".

Wychodzi na to, że Ziobro to emigrant.


niedziela, 5 sierpnia 2012

Prawica ma nowego hopla

Prawica ma nowego hopla związanego z o. Rydzykiem. Większość prawicowych odchyłek związanych jest z redemptorystą.

To taka polska krzywa moralna.

PiS i Solidarna Polska doszli to wniosku, że kasa o. Rydzyka jest zbyt skromna, trzeba ją napędzić większym szmalem, gdyż nowe inwestycje kosztują, jak świątynia w imperium medialnym ojca dyrektora, która właśnie została rozpoczęta.

Prawica umyśliła sobie, że status nadawcy społecznego Radia Maryja należy udoskonalić i dopuścić w eterze emisję reklam. O. Rydzyk i tak uprawia reklamę ukrytą, za którą był już dwukrotnie karany. Jednak ciągle mu mało, chce oficjalnych pasm reklamowych.

Czy to mu się uda? Większość biznesów redemptorystów jest wymuszona szantażem. Nie należy wątpić, że i ta zostanie wydeptana w jakimś marszu "w obronie RM i TV Trwam".

O, qu! To taka krzywa medialna i moralna. Do KRRiT wpłynęły już stosowne pisma z obydwóch partii prawicowych i mediów o. Rydzyka w sprawie emisji reklam. Najpierw są to pisma w tzw. ramach konsultacji społecznych, potem będzie żądanie, a jak i to nie pomoże - szantaż.

niedziela, 29 lipca 2012

Kościół: Solidarna Polska kontra Ruch Palikota

Solidarna Polska wypowiada wojnę Ruchowi Palikota. Partia Zbigniewa Ziobry zapowiada złożenie projektu uchwały, w której apeluje do partii Janusza Palikota o zaprzestanie odmawiania Kościołowi katolickiemu wyrażania swoich poglądów.

O, qu! To się porobiło!

W świeckim państwie Kościół nie wyraża swoich poglądów, ale zawłaszcza przestrzeń publiczną. Wchrzania się ze swoim rozumieniem wartości (chrześcijańskich), którymi wygraża. Jak się nie podporządkujecie - taka jest przewodnia myśl Kościoła - to was grzmotniemy ekskomuniką.

Czy takie nie jest stanowisko Kościoła w sprawie in vitro? A nawet wyzywa od morderców, gdy się ma inne stanowisko w sprawie komórek macierzystych. Hierarchowie to biolodzy, czy co?

Mali talibowie od dużej głupoty - tak o SP pisze na swoim blogu Palikot.

Szykuje nam się wojna Polska - Kościół (i jego obrońcy: PiS i SP). Na razie jest to zimna wojna, może być gorąca. Jaki może być wynik tej konfrontacji?

O, qu! Kto zaliczy glebę, piach?