Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojsko polskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojsko polskie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 maja 2017
Ministrant Kownacki udał się na pielgrzymką z żołnierzami do Lourdes
Ministrantem jest wiceminister obrony narodowej, Bartosz Kownacki. Pamiętacie go? To ten nieuk, który twierdził, że Francuzi uczyli się od nas używać widelca.
Widać, że nie zna literaury żadnej, a kulinarnej na pewno. Kownacki najwidoczniej, jak "rusek", nie wyjął łyżeczki ze szklanki, gdy mieszał herbatę.
Ruskom łyżeczka wybijała oczy, Kownackiemu rozum.
Ten bezrozumny ministrant jest "naczelnym" pielgrzymki" grupy 160 żołnierzy polskich do francuskiego Lourdes.
Pojmujecie? XXI wiek, a w Polsce wrócił Ciemnogród z Kownackimi z powybijanymi mózgami przez łyżeczki, które leniom nie chciało się wyjąć ze szklanki, gdy pili herbaty.
Więcej >>>
czwartek, 19 stycznia 2017
Picer Macierewicz i jego miernota Misiu Misiewicz
Jak Antoni Macierewicz niszczy Wojsko Poskie, widać gołym okiem. Były szef MON Tomasz Siemoniak mówi dla "Tygodnika Powszechnego" o dewastowaniu obronności Polski przez obecnego ministra.
Wszak Macierewicz to człowiek od pranaoi smoleńskiej. Dlaczego miałby być inny w stosunku do resortu, na czele którego stoi?
Widać, iż Jarosław Kaczyński jest zakładnikiem "mitu smoleńskiego" tworzonego przez Macierewicza. Beata Szydło nic nie ma w tym względzie do powiedzenia. Och, miała, gdy w czasie kampanii wyborczej przypalał się jej tłuszcz na tyłku. Wówczas Macierewicz się odezwał, choć miał przykazane, aby siedzieć w medialnej dziurze i ani mru-mru odzywać się. Wówczas Szydło przyturlała się na konferencję prasową z Jarosławem Gowinem, jak przyszłym ministrem obrony.
Dlaczego jednak dzisiaj Andrzej Duda, gdy picer Macierewicz rozwala Wojsko Polskie, przecież prezydent jest konstytucyjnym zwierzchnikiem wojska?
Duda jest kompletnie spacyfikowany? Co na niego mają? Oto jest pytanie. Najważniejsi generałowie odchodzą z wojska, w ten sposób protestując przeciw picerowi Macierewiczowi.
Wartość obronna Polski coraz bardziej uosobiana jest przez wielce szemraną postać Misia Misiewicza, człowieczka z nadwagą, który nie posiada żadnej wiedzy przedmiotowej, komptenecji, to tylko intelektualny matoł, który nie potrafi posługiwać się językiem polskim. Co się dzieje, że takie nic jest obecne w przestrzeni publicznej?
Przyznam, że tego nie rozumiem. Powstaje podejrzenie najgorsze, że wróg Polski swoimi metodami obsadził Macierewicza, jako ministra.
Tylko tak można rozumieć, iż ktoś taki niesolidny, zakłamany, amoralny, odpowiada za bezpieczeństwo Polski. Po prostu mamy Szweję, jako ministra. Szweja tym się różni od Szwejka, iż ten pierwszy jest żaden, a ten drugi musi bronić siebie, bo ten żaden ma władzę. Szweja jest zaprzeczniem Szwejka.
Macierewicz jest zaprzeczeniem ministra obrony i polskiej racji stanu. Picer.
Więcej >>>
poniedziałek, 28 listopada 2016
Macierewiczowi nie przeszkadza u wojskowych zez, przebyte zawały, otyłość. Krótko: jest łasy na Misiewiczów
Antoni Macierewicz ma problem z naborem do służb specjalnych. Zresztą nie tylko do nich. Ma problem z Wojskiem Polskim. Nikt nie chce pod takim Szwejem służyć, dla normalnego człowieka minister Macierewicz jest pacjentem.
Na pewno nie jest to normalny człowiek. Taki mamy rząd, taki czas. Trzeba to przetrwać. Jakie straty poniesiemy?
Odpowiedź pośrednio możemy uzyskać z odpowiedzi: Jakie straty ponieślimy w trakcie zaborów? Jakie straty ponieśliśmy w czasie II wojny światowej?
Zastosować do odpowiedzi odpowiedni logarytm i uzyskamy odpowiedzi. Zmarnowany został wysiłek po 18989 roku przez obecnie rządzących Polską podwładnych Kaczyńskiego, w tym Macierewicza. Zdeptano pracę wszystkich Polaków, opluto godność Polski, poniżono polskość.
To są osiągnięcia PiS i takiego kogoś, jak Macierewicz, który otworzy usta i mówić nie potrafi. Taka jego intelektualna próchnica. Dopadły nas matoły, które posadzono u koryta.
Macierewicz powiedział rzecz najgorszego formatu groteski, którą obśmiewał Szwejk genialnego Haska:
- Poważne choroby serca, czy płuc, zez i otyłość nie będą dłużej barierą w zaciągnięciu się do Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu.
W takim wypadku można zapytać: A czy dobrze utrzymany na cmentarzu nieboszczyk też może się zaciągnąć?
Jesteśmy pośmiewiskiem na świecie, mamy ministra Macierewicza, który na tle pacjenta po lobotomi intelektualnie jest neptkiem, a ktoś po elektrowstrząsach jest w stosunku do Macierewicza geniuszem.
Takie dopadło nas matołectwo.
Więcej >>>
niedziela, 27 listopada 2016
Macierewicz wyposaża armię w siłę wiary i krzyż
Antoni Macierewicz to stały gwóźdź programu PiS. Nie potrafi przemawiać, nie potrafi uzywać rozumu. Wojsko Polskie osłabia, a nawet wpuścił do niego V kolumną.
Takiego oto pokracznego języka używa, jak podczas promocji żołnierzy rezerwy na stopień oficerski: "Siłę polskiej armii stanowi wiara narodu i krzyż Jana Pawła II".
Chyba to pierwsza taka armia, której siłą jest wiara i krzyż. Nawet podczas krucjat średniowiecznych nikt nie używała takiego kiczowatego języka.
Choć była krucjata dziecięca. Dzieci jako mięso armatnie, teraz ten niedouczony minister z Polaków chce zrobić mięso armatnie.
Szwejo Macierewicz - chciałoby się zakrzyknąć - do nauki języka międzyludzkiego (Gombrowicz), do języka fachowego, do nauki moralności, a nie do bredzenia publicznego.
Język Macierewicza jest antypatriotyzmem.
Tym razem ten fetyszysta nie przebrał się w mundur oficera polskiego, ale hańbi zarówno mundur i Polskę.
Zesłać go do zakonu kartuzów, gdzie twarz musiałby mieć zassznurowaną, bo tam obowiązuje reguła milczenia, dać mu krzyż do ręki i postawić przed nim Indianę Jonesa, jak w filmie Spielberga, gdy przed tym bohaterem przeciwnik wywijał mizerykordią.
Indiana Jones po prostru strzelił, a tamten nakrył się nogami.
I tak Macierewicz walczący krzyżem nakryłby się nogami przed Ruskiem. Taki szweja jest ministrem obrony!
Więcej >>>
piątek, 18 listopada 2016
Kto patriota, Macierewicza wymiata
Antoni Macierewicz stosuje klasykę wszelkich autokratyzmów, reżimów. Mianuje miernych Misiewiczów, bo coi sa wierni.
Dlatego w Wojsku Polskim czystki dotyczą głównie tych najzdolniejszych i samodzielnie myślących. Wszak nie odpowiadają szablonowi PiS.
Wzorcem z Sevres jest Misiewicz, równaj do najgorszych. Inaczej nie może być. Szweja Macierewicz na swoją modłę tworzy wojsko szwejków.
Nie liczy się oberonność kraju, ale wróg wewnętrzny. O ile Wojsko Polskie nie może być rzucone przeciw obywatelom polskim, o tyle może tak się stać z Obroną Terytorialną Kraju.
A wówczas WP ma siedzieć cicho.
Macierewicza dla dobra kraju należy jak najszybciej odsunąć od tak ważnej działki.
Kto patriota,
Macierewicza wymiata.
To jest odezwa do Andrzeja Dudy, choć jest złamasem, raz okazałby charakter. Macierewicz to wróg Polski, wymarzony sojusznik naszych wrogów.
Więcej >>>
piątek, 7 października 2016
Indoktrynacja kaczyzmem w wojsku
Na każdym polu trwa dopychanie kolanem ideologii kaczyzmu. To indoktrynacja. Dlatego mamy takie zmiany w szkołach, aby młodzież łykała kit o bohaterszczyźnie Lecha Kaczyńskiego i genialności Jarosława K.
Megaloman prezes sam się uwięził w wieży z kości słoniowej na Nowogrodzkiej, jako księżniczka PiS. I cmokają mu w tyłek brudzińskie, błaszczaki i jak zwał się ten mało inteligentny folwark.
W wojsku ten sam dryl ideologiczny. Szef garnizonu warszawskiego gen. brygady Robert Głąb nakazał rozkazem żołnierzom uczestniczyć w "mszach" informacyjnych, jakie nadawane są przez media narodowe, tj. TVP. Czy Antoni Macierewicz nie ma wiedzy na ten temat? Ma, bo to jego styl i pewnie nakazał taką indoktrynację.
To złamanie konstytucji, praw człowieka, itd. Kaczyzm, co się zowie. Chore państwo PiS, Tworki z zabarykadowanym prezesem na Nowogrodzkiej.
Piotr Najsztub na podstawie jednego nielota proponuje jeden z terminów dla formacji PiS.
Więcej >>>
czwartek, 18 sierpnia 2016
Marta Kaczyńska, znawczyni militariów, niczym markietanka
Narodowy nierób Marta Kaczyńska, "zasłużyła" się tym, że rodzice zginęli pod Smoleńskiem, z tego tyułu poczuła ekspertem od wojskowości.
Sierota po "polegniętych" (wg A. Macierewicza) jako felietonistka pisze w tygodniku Karnowskich, utrzymuje, iż Wojsko Polskie posiada za mało szabel.
Młodych trzeba brać w kamasze, powrócić do obowiązkowej służby wojskowej.
Nie podoba się jej profesjonalne wojsko, sierota po polegniętych uważa, że lepsze jest wojsko szwejków z przymusu.
Pacjenta Macierewicza mamy na czele obrony narodowej, jako Szweja, a pod nim mieliby być szwejkowie. Co zatem stałoby się z Wojskami Obrony Terytorialnej?
Jak to - co? Wszak pomysł od początku jest taki, aby tych ochroniarzy i kiboli rzucić przeciw KOD, przeciw protestującym.
Kaczyńskiej marzy się rola markietanki. Kobiet przy wojsku, które miały do spenienia wiele funkcji, ale jedną najbardziej istotną rolę.
Patrząc na jej warunki i urodę, rzeknę, że i do tego się nie nadaje. Może być markietanką przy zramolałym Macierewiczu. Ot, co.
A może chce dostać złoty medal od Macierewicza, jak Misiewicz?
Więcej >>>
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Macierewicz! Wojsko Polskie nie składa się z takich tchórzliwych postaci, jak ty. Jesteś zaprzeczeniem polskiej odwagi. Czuć to aż nadto
Tak koncertowo rozwalić święto ważne dla każdego Polaka i pamięc o zwycięstwie osiągniętym ogromnym nakładem sił i talentem Józefa Piłsudskiego, a przy tym dzień ważny dla każdego noszącego dzisiaj, w przeszłości i przyszłości mundur polskiego żołnierza, może tylko Antoni Macierewicz.
Człowiek, którego nie powinno być w sferze publicznej. Nigdy.
M. nagrodził swojego - ofermę jezyka polskiego - rzecznika po kilku miesiącach służby kłamstwu, ciągłych wpadek, a zaczynającego od słynnego "najazdu" z wytrychem na lokal NATO.
Przepraszam, ten Misiewicz wyglada jakby tuczył się w rzeźni, albo był rzecznikiem dobrze prosperującej rzeźni.
A te słowa o "ofierze krwi prezydenta Lecha Kaczyńskiego", o której nigdy nie zapomni żaden polski żołnierz, świadczą tylko o jednym.
O tym powie ministrowi obrony każdy psycholog, a zwłaszcza psychiatra. Mianowicie Macierewicz ma kompleks, iż nie załapał się z Lechem Kaczyńskim na tę "ofiarę".
Dlaczego M. tak uciekał z Katynia, iż ten smród do tej pory za nim się ciągnie i jedzie od niego, gdy wystawi gdziekolwiek swoją facjatę.
Macierewicz, musisz wiedzieć, iż żołnierze Wojska Polskiego to nie są tacy tchórze, jak ty. Jesteś zaprzeczniem polskiego żołnierza.
Nie jesteś ministrem obrony naszego kraju, tylko przed tobą trzeba bronić Polski.
Trudno się nie zgodzić z Tomaszem Lisem.
Więcej >>>
wtorek, 25 sierpnia 2015
Rzecznik PiS Witek i jej fikanie na bananach
Politycy powinni sami się uczulić, aby nie kłapać na każdy temat. Bo się na wszystkim nie znają (raczej na niczym). Budując wypowiedź wokół "przekazu dnia", po prostu się przewracają.
Elżbieta Witek - tym, którzy nie kojarzą, kto to zacz, karbuję: rzecznik PiS - jeszcze chodzi do normalnych mediów, ale może przestać, bo robi liczne fikołki na retorycznej skórce od banana.
Oto banan o wojsku polskim i powrocie do obowiązkowej służby wojskowej. Rzecznik Witek, która na wojsku się nie zna, wypowiada się o młodzieży, która też na wojsku się nie zna.
Czy to ma znaczyć, że możemy się wypowiadać o rzeczach na których się nie znamy pod warunkiem, że omawiany podmiot też się nie zna? Jak taka niewiedza się nazywa? Uczono mnie za czasów młodości, że to głupota. Może Witek chodziła do innych szkół.
O Wojsku Polskim Witek wypowiedziała starą pisowską frazę: "Naszą armię możemy zmieścić na Stadionie Narodowym".
Nie pamiętam, kto pierwszy tego niefortunnego porównania użył? Czy aby nie poprzednik sławny Adam Hofman? Ale Witek ma do Hofmana daleko.
Przypominam zaś sobie, bo to było niedawno, jak prezydent Duda rozdziawił twarz w dniu Święta Wojska Polskiego i wypuścił z buzi serduszka "Polska jest piękna". A dotyczyło to armii naszej.
W takim razie, co o armii swojej może powiedzieć ojczyzna Szwejka? Gdzie ona może się zmieścić? Np. w nawie opuszczonej przez wiernych katedry praskiej?
Jak słyszę zbitkę armia i stadion, od razu mam asocjacje z reżimami prawicowymi, które jak w Chile za Pinocheta zabijały na stadionie ludzi walczących o wolność.
Jak słyszę kobietę wypowiadającą się o armii i mającą pretensje do jej znawstwa, od razu kojarzę z Matką Courage.
A bohaterka Brechta lepiej znała się na wojsku. Czyżby rzecznik Witek pocieszała się wielkością armii, która zmieści się na stadionie?
Wszak markietanka spojrzawszy na ilość żołnierzy na Stadionie Narodowym, może powiedzieć: "Damy radę".
Upraszam kłapiących polityków, aby uważali na retoryczne banany. Za dużo na nich fikają, acz mam świadomość, że ich zawód to kłapanie - ale większość z nich nawet tego nie potrafi. Kłapać każdy może, ale nie każdy kłapać potrafi!
Więcej >>>
czwartek, 15 sierpnia 2013
Koniec polityki ekspedycyjnej wojska
Prezydent Bronisław Komorowski powiedział wreszcie to, co przystoi zwierzchnikowi wojska - minister Tomasz Siemoniak to tylko zarządzający militarnymi włościami: Koniec polityki ekspedycyjnej wojska.
Byliśmy nadgorliwym sojusznikiem NATO, ale politycy nie potrafili tego wykorzystać. Polityków mamy, jakich mamy: trzaskających dziobem na polskim podwórku.
Poza podwórkiem to zmoknięte kury, albo kaczki w bajorze podejrzeń.
Za Gdańsk nie zechce umierać Obama, ani Merkel, tym bardziej za Warszawę. Na razie agresor z zewnątrz nam nie grozi, Rosja jest za słaba, Niemcy wpisani w UE, a my wpatrzeni w pępek jakowyś misji - a to w Iraku, Afganistanie.
Słabością Polski jest rozdarcie cywilizacyjne. Jedni politycy dążą do nowoczesności, inni do skansenu kulturowego pod płaszczykiem patriotyzmu, tradycji i Kościoła. W to będą uderzać wrogowie, gdyż dzisiaj inwazja odbywa się w kulturze, informacji i w umysłach obywateli.
To w tych miejscach odbywa się dywersja wroga. W tej szczelinie, rozdarciu, na froncie wojny polsko-polskiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





