Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zestrzelenie boeinga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zestrzelenie boeinga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 sierpnia 2014

Wojciechowski (PiS) - agent Putina na portalu Karnowskich

Na portalu braci Karnowskich wysila swój mózg Janusz Wojciechowski. Jak zwykle idzie mu kiepsko, a rzecz dotyczy Rosji, nieśmiertlenej katastrofy smoleńskiej i uniwersalnego plucia na obecny rząd.

Wojciechowski porównuje dwie katastrofy lotnicze: smoleńską i zestrzelenie boeinga pod Donieckiem. Porównanie daje mu powód do stwierdzenia, że Holendrzy potrafili wyrwać Rosjanom czarne skrzynki, a polski rząd - nie.

I takie tam bajdurzenie. Wojciechowski to typowy nierób, który pasie się na sianiu nienawiści Polaka do Polaka.

Nie potrafi przeprowadzić prostej analizy, wyciągnąć wniosków. Dzięki takim idiotom Rosja może grać Polakami, mieszać w polskim piekiełku.

Jeżeli kogoś można byłoby nazwać, że jest agentem Putina, to właśnie Wojciechowski. Takich sprzedawczyków w historii mieliśmy wielu. Wojciechowski jest jednym z nich. Jak każdy szpion, idzie w zaparte.

Szpiona po szczuciu się poznaje.

Maciej Lasek na Twitterze napisał o Wojciechowskim (który linkuje swój materiał): Kretynizm - to naprawdę nie jest lewe konto jakiegoś oszołoma? Bo aż nie chce mi się wierzyć.

Więcej >>>

wtorek, 29 lipca 2014

Marta Kaczyńska w pogoni za smoleńskim króliczkiem


Przy pomocy sprzyjających mediów Marcie Kaczyńskiej nadal udaje sie z entuzjazmem uprawiać nekrocelebrę. Wydawałoby się, że nic nie może dla siebie wycisnąć z tragedii zestrzelenia malezyjskiego boeinga we wschodniej Ukrainie.

Niemożność ta nie dotyczy córki zmarłej pary prezydenckiej, Marii i Lecha Kaczyńskich. Z kilkoma rodzinami smoleńskimi przeszło cztery lata uprawia tę formę obecności w przestrzeni publicznej. Ale tak serwowana katastrofa smoleńska przejadła się nawet tak zwanym patriotom.

Malezyjski boeing odświeżył "ból" i niemal pewne podejrzenia Marty Kaczyńskiej. Postanowiła się podzielić spostrzeżeniami z premierem Holandii, bo mogą mu umknąć. Napisała do niego list, który omawia i publikuje prawicowa gazeta.

Do rodzin ofiar malezyjskiego boeinga celebryci smoleńscy nie napisali, bo tamci nie są zrzeszeni w koła, kółka i stowarzyszenia.

W kraju do tej żenady przyzwyczailiśmy się. W Holandii list Kaczyńskiej i zaprzyjaźnionych z nią rodzin smoleńskich utknie gdzieś na biurku sekretarza holenderskiego premiera. Nikt tam tego nie zauważy. Efekt jest przeznaczony dla polskiej publiki.

Wszak nie chodzi o katastrofę, empatię, itd. Ale o winę Tuska. Jakkolwiek pokrętną i absurdalną, albowiem tego smoleńskiego króliczka trzeba gonić.

Więcej tutaj >>>

niedziela, 20 lipca 2014

Macierewicza kolejny dowód na zamach smoleński: zestrzelenie boeinga we wschodniej Ukrainie


Tygodnik Karnowskich "wSieci" prezentuje ten sam poziom, jak ich portal wPolityce. Głupiemu Jaśkowi wszystko kojarzy się z dupą, Karnowskim wszystko kojarzy się ze Smoleńskiem.

Zestrzelenie boeinga na wschodniej Ukrainie skojarzyli z katastrofą smoleńską. Redaktorzy spojrzeli na zdjęcia katastrofy i dojrzeli wielkie podobieństwo. A więc tupolew pod Smoleńskiem musiał zostać strącony.

Ciekawe, jacy tam separtyści operowali?

Po nieboskłonie raczej latają samoloty. Gdyby na Ukrainie został strącony tramwaj, to może Karnowskim mogłoby się nie skojarzyć.

W najnowszym numerze "wSieci" rozważania snuje guru od katastrof lotniczych Antoni Macierewicz.


Macierewicz dochodzi do powszechnego przeświadczenia obowiązującego w obozie "patriotów", iż gdyby żył prezydent Lech Kaczyński, do zestrzelenia by nie doszło.

Powstaje pytanie: dlaczego nie zapobiegł własnej katastrofie? Macierewicz w wywiadzie mówi:

Niestety to naturalna konsekwencja bezkarności, z jaką spotkała się Rosja najpierw po agresji na Gruzję, a następnie po 10 kwietnia 2010 r., kiedy zginęli: ten, który się rosyjskiej napaści przeciwstawił – śp. Lech Kaczyński, i jego współpracownicy.

Dla głupiego Jaśka Macierewicza zestrzelony boeing to dowód na zamach smoleński. Taka szajba.

Więcej >>>

czwartek, 17 lipca 2014

Aktem terroru jest zestrzelenie boeinga



Aktem terrorystycznym należy nazwać zestrzelenie boeinga malezyjskich linii lotniczych na granicy ukraińsko-rosyjskich. Zginęło 300 osób. Konflikt (wojna) na wschodzie Ukrainy nagle nabrał innego znaczenia dla świata.

Nie jest to przypadkowo zdarzenie, acz na takie może wyglądać. Wojna jest okrucieństwem. Zobaczymy, co będzie dalej. Ale na pewno nie będą to dobre wieści dla nas.

Miałem napisać dzisiaj o Chazanie, który nadużywa swojej niedawnej  pozycji w szpitalu św. Rodziny w Warszawie.

Dzisiaj krótko. Wiecej na te tematy tutaj >>>