Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TVN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TVN. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 grudnia 2024

Eliza Michalik: Oto zdrajcy

  

Bo – i to trzeba wyraźnie i głośno powiedzieć – niewykonanie takiego ruchu przez rząd oznaczałoby, że Polska bez walki oddała Rosji jedno ze swoich najcenniejszych aktywów – swoją przestrzeń informacyjną. Ponieważ kupno TVN przez przychylne Putinowi węgierskie lub inne spółki, to by właśnie oznaczało.

Felieton Elizy Michalik >>>


czwartek, 27 października 2016

PiS zamierzy się na media prywatne i dostanie w twarz jak fajtłapy w drzwiach wahadłowych. Tak Kaczyński nakryje się nogami


Krystyna Pawłowicz domaga się od KRRiT, aby odebrała koncesję TVN. Czy to tylko strachy na lachy?

Obawiam się, że nie. Może jeszcze teraz partia Kaczyńskiego jest zbyt słaba, jest zajęta innymi demolkami, aby otwierać sobie kolejny front.

Czy ktoś podejrzewał, że Kaczyński zechce sparalizować Trybunał Konstytucyjny, albo przymierzyć się do całkowicie zabronić aborcji?

Kaczyński będzie odkrawał nam po kawałku wolność, normalność, bo tylko w ten sposób może utrzymać się od władzy.

Kraj zmierza do przepaści, do ruiny. Jeszcze nie jutro, ale w perspektywie kilku lat. Wówczas zaczną zdradzać poszczególni politycy, odchodzić elektorat. I wówczas będą szukać zdrajców wg idiomu rewolucyjnego.

Ale obecne groźby w stronę TVN skutkować będą zmianą tonu wśród właścicieli stacji telewizyjnej. zadziała syndrom szantażu naganem likwidacji.

To zawsze działa.

Lecz takie posunięcia ostatecznie nie są skuteczne. PiS zginie od własnej broni, od impotencji, od niekreatywności, od braku własnych fachowców.

Klasy medialnej, elit, nie można stworzyć decyzją polityczną. Och, można upodlić fachowców, ale to zawsze skutkuje podobnie, po Kaczyńskiego może przyjśće Majdan (w jakiejkolwiek formie), jak po Janukowycza.

Gdzie Kaczyński przeniesie swój tyłek w obawia przed prawem i sprawiedliwością. Czy jak Janukowycz na Kreml?

Czy szukanie sojuszników w Budapeszcie, a ostatnio w Mińsku, nie pokazuje kierunek ucieczki PiS, a szczególnie lidrera tej formacji?

Warto już pisać fabuły science-fiction light "Kaczyński bierze nogi za pas, a za jego smrodami podąża pisowski Berkut".

Więcej >>>

wtorek, 10 marca 2015

Durczok: częściowy sukces korporacji medialnej


A jednak Kamil Durczok jest winien mobbingu i molestowania dziennikarek w TVN, których to zachowań dopuszczał się jako kierownik redakcji "Faktów". Artykuły we "Wprost" opisywały dwa takie przypadki, a może być ich więcej.

Korporacja medialna sprawnie przeprowadziła wewnętrzne dochodzenie, wydała w tej kwestii treściwy komunikat i uzyskała rzecz najwartościowszą, "oskarżony" rozwiązał umowę o pracę. Także ofiary Durczoka uzyskały zadośćuczynienie.

TVN z pewnością chciałby, aby rzecz na tym się skończyła, bo jest w trakcie zmiany właścicielstwa. Rozwiązanie pracy TVN z Durczokiem wskazuje o prawno-publicystyczną flautę.

Mianowicie Durczok wytoczył procesy dziennikarzom "Wprost", od których artykułów zaczął się skandal z molestowaniem i mobbingiem w TVN. A stacja telewizyjna wynegocjowała z Durczokiem, iż nie będzie się wypowiadał publicznie o rezultatach prac wewnętrznego śledztwa.

Jak zamierza się bronić Durczok, jeżeli ma dotrzymać warunków odejścia? W interesie TVN jest, aby one były znane na poziomie podanym przez "Wprost", a nie szerzej.

Ale nie jest taki sam interes publiczny. Problem z mobbingiem i molestowaniem nie tylko występuje w wielkich mediach i korporacjach.

TVN dopracowała się procedur zapobiegania niepożądanych zachowań molestowania seksualnego i mobbingu, ale prawnie jest to w dalszym ciągu martwe, bo "ofiary" tych zachowań nie zostały ujawnione, ani nie ma opisanych nagannych przykładów, aby odstraszać osoby od stosowania tych bezprawnych i nieobyczajnych zachowań w pracy.

Efekt komisji TVN to tylko częściowy sukces. Sukces dla korporacji medialnej.

Więcej >>>

poniedziałek, 16 lutego 2015

Durczok na rożnie piekielników


"Wprost" zaszkodził wprost tylko Kamilowi Durczokowi. I to nawet nie jako gwieździe medialnej, ale jemu jako człowiekowi. Materiał "Wprost" nie jest wprost, jest insynuacyjny. Wziął na różen konkretną osobę, bo nadawała się do ich piekła. To znaczy to i owo wiedzieli, mogli podać adres, gdzie był najazd służb z powodu narkotyków.

To jest ów różen, na który nadziali kierownika "Wiadomości" TVN. A posądzenie o molestowanie jest tak kruche i śliskie, że niejedną znajdzie się panienkę, która poczuła łapska wyobraźni na swym siedzeniu. A nawet faceta by się znalazło, który w ferworze słów poczuł się molestowany.

Byle znaleźć takich, którzy Durczoka nie lubią. W robocie kierownik takich znajdzie bez liku. Sympatyczna postać posądzonego jest bez znaczenia. A nawet powoduje szczególny wzwód zazdrości.

Ale to Durczok skwierczy na rożnie. Ma tak potrwać jakiś czas. A TVN otrząśnie się, znajdzie innego p.o. kierownika na czas urlopu Durczoka. W tej branży nie ma niezastapionych, w tej branży liczy się wiarygodność zespołu i wypracowany model pracy, a ten TVN ma najwyższej próby.

Należy się troskać o Durczoka, acz w pierwszym rzędzie on powinien sobie radzić, bo to jego smażą. Najlepiej wytoczyć proces, wstrzymać publikację następnych odcinków telenoweli. Zdaje się, że do akcji wkroczy mecenas Roman Goertych, który ma wprawę w rozprawianiu się z "Wprost".

Ten tygodnik to wprost "Rożen". Autorzy zaś to piekielnicy, specjaliści od produkcji smoły.

Więcej >>>

niedziela, 15 lutego 2015

Durczok złapany za rękę, a może za nos

Cały naród czeka z utęsknieniem, aby dowiedzieć się, komu też Kamil Durczok włożył rękę do majtek. I dlaczego się z właścicielką bielizny nie ożenił?

Redakcja "Wprost" wyspecjalizowała się w takim dziennikarstwie śledczym i jest przed "Faktem", a nawet "Super Expressem".

Bohaterstwo dziennikarzy "Wprost" polega na tym, że wiedzą, ale nie powiedzą o... i tu pada konkretne nazwisko.

Rozpoczynają się wówczas spekulacje. Nawet Jacek Żakowski nie wytrzymał, który plotek się nie ima i wypalił: powiedzcie, aby mogły tematem zająć się odpowiednie służby.

Nie wytrzymują także emocje polityczne. W czym ostatnio celuje Agnieszka Romaszewska, która uznała, że to sprawka Ewy Kopacz. Zemsta za wywiad Durczoka o Śląsku.

Pojawiły się inne spekulacje, że nie chodzi o rękę Durczoka w cudzych majtkach, ale nos bynajmniej nie w tabakierze, ale w białym proszku, znaczy się narkotykach.

Materiał "Wprost" jest w odcinkach, bo dalszy ciąg ma nastąpić, więc spekulacje nie skończą się na pierwszym odcinku. I tak któryś już sezon tygodnik opinii ciągnie te swoje telenowele, dzieki czemu plasuje się w pierwszeństwie przed "Faktem" i "SE".

wtorek, 18 września 2012

Onet sprzedany


UOKiK ostatecznie wydał zgodę na przejęcie Onetu przez grupę medialną Ringier Axel Springer. Ta grupa bierze 76% udziałów za kwotę 1,27 mld zł. Reszta pozostaje w zarządzaniu joint venture z dotychczasowym właścicielem, grupą TVN, która w ten sposób będzie mogła pokryć część długów, a wynoszą na koniec półrocza 2012 - 2,74 mld zł.

Żegnaj Gienia, bo Springer Onet zmienia. Ten największy portal internetowy ma przeszło 12 mln realnych użytkowników.