Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ustawa budżetowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ustawa budżetowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2017

Bezprawie PiS w marszu do dyktatury


Po przyjęciu przez Senat ustawy budżetowej bez poprawek przedmiot sporu przechodzi do Andrzeja Dudy, który podpisze ustawę.

Łudzą się ci, którzy sądzą, że prezydent odeśle ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który i tak by ją zatwierdził.

Bezprawna ustawa przyklepana bezprawnie przez Senat będzie zaakcepotowana przez Dudę.

Co z protestem w Sejmie? Nie ma on w tej chwili żadnego celu. Mamy więc bezprawie PiS w szatach pozornego prawa.

KOD protestuje przed Sejmem. KOD wielce osłabiony przez swego lidera. Ale KOD to obywatele, którzy nie godzą się na bezprawie.

Jarosław Kaczyński na krótkiej konferencji prasowej zbudował narrację, iż opozycja podjęła protest z powodu niezgody na populizm PiS: 500+ i inne populistyczne plusy korumpujące społeczeństwo, a dewastujące budżet.

Opozycję więc czeka zbudowanie własnej narracji, a nie tylko odnoszenie się do kłamstw Kaczyńskiego.

Schetyna przez ten czas protestu dojrzał politycznie i wierzę, że za pomoca społeczeństwa obywatelskiego znajdzie odpowiednie środki polityczne.

Możemy obawiać się użycia siły przez władzę. To jednak znaczy, że na horyzoncie coraz wyraźniej widać porażkę PiS.

Więcej >>>

środa, 28 grudnia 2016

Demokracja zdechła, a nad jej zwłokami prezes PiS wydał ryk hieny: pucz, pucz, pucz


Ustawa budżetowa w świetle coraz liczniejszych dowodów - a twardym dowodem jest przedstawione przez TVN głosowanie w sektorze 7. i 8. w Sali Kolumnowej - została nielegalnie przyjęta.

To stwarza precedens na skalę światową. Zarządzanie budżetem państwa nie ma podstaw prawnych. W świetle prawa wewnętrznego (konstytucyjnego) rząd PiS traci prawo do rządzenia. Wcale nie musi orzekać o tym Truybunał Konstytucyjny, który jest sparaliżowany, wiążący wyrok może wydać Sąd Najwyższy.

Finansowane instytucji z budżetu może skończyć się tym, że poczują się oszukane i zwrócą do arbitrażu międzynarodowego. Rząd PiS wówczas będzie przegrywał, bo nie wiąże go prawo, nie będzie posiadał żadnych atutów do obrony swoich racji.

Mamy więc do czynienia z bezprawiem. Czy PiS pójdzie na ugodę z opozycją, na poprawne głosowanie uchwały budżetowej?

W tym aspekcie prawo nie podlega negocjacji. Jeżeli PiS nie wycofa się z "uchwalonego" bezprawia, można będzie rzec, iż 16 grudnia 2016 roku w Polsce zdechła demokracja.

PiS zresztą nie wywiązuje się z żadnych deklaracji, podobnie wygląda sprawa z obecnością mediów w Sejmie. Obiecanki prezydenta i marszałka Senatu są tylko obiecankami, czyli zwodzeniem poprzez oszustwo.

Rząd jest dziadowski, prawo dziadowskie, a wszystko przez jedną osobę dziadowską - prezesa PiS, którego boją się jego podwładni, marionetki. Ale to w przyszłości nie może być usprawiedliwieniem dla nich, bowiem będą odpowiadali przed rzeczywistym prawem, a więc Trybunał Stanu mają jak w banku.

Więcej >>>


czwartek, 22 grudnia 2016

PiS-owi damy radę. Krocząca dyktatura może tylko źle skończyć się dla Kaczyńskiego i jego szemranych postaci


Pojawiają się twarde dowody na to, że ustawa budżetowa została przyjęta w sposób nielegalny. Dowody na bezprawie to choćby nieobecność dwoje wymienionych w protokole posłów sekretarzy. Pomijając tak zasadniczą kwestię, że standard procedury demokratycznej jaki zastosowany został w sali kolumnowej Sejmu pochodzi z poziomu rynsztoka.

Opozycja więc ogłosiła, że nie opuszcza sali posiedzeń Sejmu przez Boże Narodzenie i Nowy Rok, będzie tam przynajmniej do 11 stycznia 2017 roku.

Pojawiło się też nowe hasło tej akcji: #LegalnyBudżet.

Opozycja musi być czujna, a nawet z szekspirowska "nie spać". W budynku Sejmu budowane są ogromne kraty. Czemu miałyby służyć?

Łatwiejszej pacyfikacji opozycji. Mamy zatem kroczącą dyktaturę coraz większymi krokami, siedmiomilowymi.

Sejm już jest więzieniem, Polska będzie więzieniem. PiS nie ma, gdzie się wycofać, bo będzie prędzej czy później sądzony. Unia Europejska tego nie będzie tolerować. Gdzie wycofa się PiS, gdy przegra (bo przegra)?

Tylko na z góry zaplanowane pozycje. A wybór jest ograniczony: Węgry, Turcja i bodaj najprawdopodbniej - Białoruś.

Wcześniej postarają się rozlać krew. Stąd te wszystkie przygotowania. Idzie Czarna Przyszłość Polski. Ale nie damy się, bowiem damy radę PIS-wi.

Więcej >>>