Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ustawa antyaborcyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ustawa antyaborcyjna. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 października 2012
Kaczyński o upośledzeniu
Co miał na myśli Jarosław Kaczyński, gdy po upadku projektu zaostrzającego prawo aborcyjne powiedział:
- Nie może być tak, żeby osoby upośledzone miały ograniczone prawo do życia.
Jaki prezes jest, każdy widzi.
O swojej normalności inaczej niejednokrotnie dał dowody.
Czy tym razem też stanął w obronie siebie? Wszak żyje, praw ograniczonych nie ma, choć umysł jego na pewno do otwartych nie należy.
W życiu nie zaznał dobrodziejstwa rodzicielstwa, ani żadna kobieta nie chciała wykonać z nim szpagatu seksualnego. Co on wie?
Wiedzę ma tylko ograniczoną, doświadczenie też i po mediach takie - jak wyżej - nieprzytomności wygaduje.
To jest faktyczne ograniczenie, by nie powiedzieć upośledzenie, osobowości.
sobota, 20 października 2012
Talibowie wchodzą do gry
Kościół wchodzi do gry politycznej. Asumpt taki dał projekt Solidarnej Polski w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.
Episkopat wydał oświadczenie w sprawie brzucha kobiet, które mają rodzić bez względu na zagrożenie swojego życia, bądź dziecka.
Janusz Palikot nawet nazywa, że dla kleru kobiety są żywymi trumnami.
Oświadczenie Episkopatu pozwala na nazwanie ich talibami i wcale nie jest to deprecjonujące:
Dzieci ze schorzeniami genetycznymi mają prawo do tego, by urodzić się i żyć wśród nas, by kochać i być kochanymi – napisali biskupi Prezydium w wydanym Oświadczeniu. Ważne jest tworzenie jak najbardziej przyjaznego klimatu społecznego dla dzieci z wadami genetycznymi oraz dla ich rodziców – podkreślają w dokumencie. Prezydium Episkopatu wyraża wdzięczność wszystkim, którzy bronili i będą bronić życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Kościół nie stanowi prawa w Polsce, ale domaga się pełnego poszanowania wolności sumienia parlamentarzystów w głosowaniach. CZYTAJ WIĘCEJ
poniedziałek, 15 października 2012
Do Damy Kier: Godson, polityczny wyskrobek
Wkurzył cię ostatnio poseł PO John Godson, który głosował w sprawie projektu ustawy SP mającego zaostrzyć i tak już restrykcyjną ustawę antyaborcyjną. Generalnie z tobą się zgadzam, niektóre szczegóły tak bym ostro nie potraktował. Ale się nie dziwię, uważam - też generalnie - że ciąża (zapłodnienie) to sprawa posiadacza brzucha. A póki co macicę posiadają kobiety i to jest ich przewaga nad mężczyznami. Dosłownie, a nie w przenośni, odczuwają ból życia, ból istnienia. Śpieszę ci donieść, że Godson "poprawił się", zmienił zdanie w sprawie tego projektu, już nie jest za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Możesz go trochę polubić. Tylko nie ciskaj we mnie kamyczkami.
Zamieszczam zdjęcie twojego "ulubieńca". Niech na moim blogu spoczywa w pokoju.
Jednocześnie polecam ci wywiad z nim zamieszczony na portalu naTemat. Jak masz się wkurzyć, to go nie czytaj, acz uważam, że należy poznawać poglądy nieprzyjaciół, albo średnich przyjaciół, aby poznać się z ich argumentacją.
Zresztą wyznaję zasadę (politycznie niebezpieczną): "Zrozumieć kogoś, to mu przebaczyć". Taki humanitaryzm. Co nie znaczy, że przebaczyć, to się identyfikować, zmienić poglądy.
Godson z pewnością poczuł na swojej skórze zruganie Donalda Tuska i pierzchnął ze swoją odwagą pro-life do dziury skunksa. W tym wywiadzie da się to także wyraźnie odczytać, gdy Godson mówi o warunkach brzegowych aborcji oraz in vitro. Odbiera jednak kobietom prawo do decydowania o swoim ciele. Przynajmniej jednak ten macho podejmuje dialog. Godson to czystej wody konserwatysta, a pochodzi wszak z kontynentu, na którym powstało życie inteligentne. Więc powinno być mu bliżej do natury, niż kultury chrześcijańskiej.
W liberalnej polityce należy go traktować, jako politycznego wyskrobka, który tak naprawdę jeszcze się nie urodził. Czyni jednak postępy, bo tak traktuję te jego wycofanie się z poparcia dla zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)

