Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ofiary smoleńskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ofiary smoleńskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 września 2012

Przewagi Tuska


Przewagi Donalda Tuska nad tubylczymi politykami są ewidentne. Nie tylko dlatego, że nie tak łatwo można go zmusić do podwyższenia emocji, a histerii jest mu obca, w przeciwieństwie do jego interlokutora do władzy, prezesa PiS.

Temat zamiany ciał smoleńskich po ekshumacji w grobie Anny Walentynowicz, stał się pretekstem do wcześniejszego zawieszenia moratorium w sprawie wojny polsko-polskiej, które jednostronnie ogłosił po poniedziałkowej debacie Jarosław Kaczyński. Wg znanej jego logiki, do odwieszenia moratorium miało dojść w sobotę w czasie marszu "Obudź się Polsko".

W środę prezes PiS dał upust swym emocjom (politycznym - podkreślam) ze znanymi figurami politologicznymi ("w normalnej demokracji", itp.), iż rządzący politycy PO powinni podać się do dymisji. Oraz z właściwą Kaczyńskiemu histerią: odejść z hańbą.

Kaczyński nie zna wartości słowa i znaczeń, które ze sobą niosą, toteż nigdy nie będzie dojrzałym człowiekiem, tym bardziej politykiem. Polacy może tego tak dokładnie nie artykułują, ale istnieje zbiorowa psychologia i podskórnie, podprogowo, prezesa PiS odrzucają. Dlatego nigdy w procedurach demokratycznych nie dojdzie do władzy. Zawsze zatrzyma się na 25% elektoratu.




Donald Tusk pierwszy zajął głos w debacie w Sejmie o identyfikacjach zwłok ofiar smoleńskich. Co bardziej ambitni politycy powinni przykucnąć i poprosił o wykład profesorów retoryki, aby im wytłumaczyli, na czym polega wielkość retoryczna Tuska.

Mogliby usłyszeć, że to nie tylko sprawne posługiwanie się językiem, ale też cechy charakterologiczne, jako człowieka i cechy, które predysponują go do politycznych przewag. Po prostu jest lepszy nie tylko od tubylczych polityków.

Głos Tuska uzmysławia, jaka marna jest polska polityka, która skupia się na nieistotnych, acz wrażliwych z punktu widzenia egzystencji, sprawach. Padło z ust premiera słowo: przepraszam, acz można je traktować rytualnie, to w jego narracji takim nie jest.

Oczywiście, że wystąpienie Tuska nie udobrucha opozycji PiS, bo nie mają żadnych zamiarów przyjmować do wiadomości czegokolwiek oprócz własnych domniemań, a te służą - Kaczyńskiemu - aby tak burzyć porządek w kraju i czekać na nadarzającą się chwilę, że może uda się przechwycić władzę.

Kaczyński i PiS nie mają innego celu, niż władza. Polska i Polacy się nie liczą. Dlatego uważam, że nigdy już prezesowi nie uda się sprawować najwyższych stanowisk w kraju. W stosunku do Tuska Kaczyński ma rozmiar paznokcia.


niedziela, 23 września 2012

Koszmary z Lechem Kaczyńskim


Ekshumacja zwłok Anny Walentynowicz uruchomiła efekt domina. Więcej na ten temat będziemy wiedzieć, gdy prokuratura wojskowa udostępni opinii publicznej wynik ekspertyzy DNA.

Prokurator Generalny Andrzej Seremet już dzisiaj skłania się do opinii, że w grobie Walentynowicz nie leżą zwłoki Walentynowicz.

Z kolei córka Zbigniewa Wassermana, Małgorzata, podpierając się, jako prawnik, uważa, że wszystkie truchła ofiar katastrofy smoleńskiej winny być ekshumowane.

Czy także ten na Wawelu?

Swego czasu wdowa po Gosiewskim, Beata, silnie sugerowała, że w grobie jej męża szczątki są niepełne i np. noga Gosiewskiego może znajdować się w trumnie innej ofiary.

Czy przeprowadzając badania DNA biegli uwzględniają wszystkie członki ciała? W takiej masakrze niejedna część oddziela się od pozostałych. Wszak niektóre głowy po katastrofie smoleńskiej leżały luzem. Czy dobrano do takiej zeszlachtowanej głowy odpowiedni korpus?

Koszmar? Koszmar.

W efekcie domina wszystko upada. Szczególnie rozsądek. Może dojść - a Janusz Palikot uważa, że musi - do ekshumowania pary prezydenckiej na Wawelu.

Czy wówczas na ekshumację zgodzi się bliźniak Jarosław?

Nie daj boże, że to nie Lech tam leży. Może przecież tak stać się, że zwłoki Lecha tam nie trafiły i sens ponownego pochówku byłego prezydenta na Wawelu traci sens.

Jak Lech leży na Wawelu, to prezes PiS może czuć się, jakby to on tam był pochowany. Wśród królów.

Takie przeżywa koszmary Jarosław Kaczyński ze swoim bratem. Dlatego tak kiepsko ostatnio wygląda?