Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Schulz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Schulz. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 10 stycznia 2016
Kaczyński i jego PiS sabotują polskie osiągnięcia. Demolkę nazywają "dobrą zmianą". Klasyka sabotażystów
Znając strukturę języka Jarosława Kaczyńskiego, a także jego emocje i skłonności, można spodziewać się, że zaproponuje degermanizację kraju.
Martin Schulz w najnowszym wywiadzie dla prestiżowego "Frankfurter Allgemeine Zeitung" - przed debatami w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej - był się wyrazić o prezesie PiS bardzo nieprzyjemnie:
- Atak na państwo prawa rozpoczyna się zawsze od ataku na Trybunał Konstytucyjny. Potem przychodzi kolej na media, najpierw publiczne, potem prywatne. To jest logika Putina, Orbana i Kaczyńskiego.
Szydło już wypowiedziała się, że Schulz powinuen przeprosić.
Waszczykowski nawet zlustrował mu wykształcenie, które zresztą od tegoż Waszczykowskiego Schulz ma pięć razy lepsze.
Nabijam się z naszych oferm pisowskich, ale jak oni niszczą naszą reputację, to największy wróg nie potrafi.
PiS uprawia u nas działkę sabotażu. Jak długo będziemy tolerować sabotazystów, którzy zachowują się klasycznie nazywając demolowanie "dobrą zmianą".
Więcej >>>
wtorek, 5 stycznia 2016
"Gazeta Polska Codziennie" spekuluje, iż PiS będzie uciekać przejściem granicznym przez Tworki
W zawrotnym tempie staliśmy się pośmiewiskiem Europy. Jarosław Kaczyński jest jednak Napoleonem kabaretu.
Okładka najnowszej "Gazety Polskiej Codziennie" ilustrowana jest słynnym zdjęciem propagandowym III Rzeszy, jak to hitlerowcy przekraczają szlaban polski.
Zdjęcie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, bo ani to Wehtmacht, ani 1 września 1939 roku. Ale tak jest opisywane w podręcznikach.
Tym razem gazeta nie mająca wiele wspólnego z rzeczywistością, ale z chorobą, wkleja Niemcom twarze Angeli Merkel, Martina Schulza i Guenthera Oettingera.
Gazetka Sakiewicza tytułuje alarmująco "Niemcy znów atakują Polskę".
Ciekawe, czy np. Gdańsk będzie chciał umierać za PiS?
Czy 17 września Ruskie staną na Bugu?
Czy Duda już spakował manatki, aby wraz z Rydzem Macierewiczem i Napoleonem Kaczyńskim uciekać przez Zaleszczyki? Tym razem mogą obrać inne przejście z normalności: przejście graniczne przez Tworki.
Wesoły ten barak PiS, lepszy niż PRL w Układzie Warszawskim.
Więcej >>>
sobota, 19 grudnia 2015
Waszczykowski, nie działaj na szkodę Polski! Bartoszewski miał rację, toż to dyplomatołek
Wydawało się, że nikogo śmieszniejszego w dyplomacji niż Anna Fotyga, nasz kraj nie ma na stanie.
Nie! Są jeszcze bardziej niefortunni od niej, bardziej niedyplomatyczni. Takim jest aktualny szef MSZ Witold Waszczykowski.
Czego się nie dotknie, schrzani. Talent pisowski. W konkretnych przypadkach: antypolski.
PiS tak ma, bo taki ma aktyw partyjny. Potrafi tylko dbać o własne interesy, które często stoją w sprzeczności z interesami polskimi.
Nie wiem jak nazwać Waszczykowskiego? Antydyplomata, czy antyPolak?
Jego wynurzenia "intelektualne" dla "Super Expressu", iż jeden z czołowych polityków europejskich, Martin Schulz, szef Parlamentu Europejskiego, jest słabo wykształcony i skrajnym lewakiem, kwalifikują Waszyczkowskiego do antydyplomatów działających na szkodę kraju. Wybitny Władysław Bartoszewski nazywał podobnych duplomatołkami.
Czy PiS nie ma choć przeciętnych ludzi, którzy by nie wytwarzali nienawiści? Czy od Kaczyńskiego wszyscy zdolni Polacy uciekli i musi sięgać po taki antytalent dyplomatyczny, jak Waszczykowski?
W kraju niszczona jest demokracja, na zewnątrz rujnują obraz Polski, tacy antydyplomaci, jak Waszczykowski.
Dlaczego nas dotknęła taka zaraza, taka plaga egipska? PiS to przekleństwo dla kraju. Dżuma w średniowieczu pustoszyło Europę, dzisiaj PiS jak dżuma pustoszy Polskę. Dżuma i jej pojedyncze zarazki, jak Waszczykowski - bez wiedzy, bez talentu, bez charakteru. Bakteriofag dyplomatołek.
Więcej >>>
środa, 9 grudnia 2015
PiS oczekuje bezstronności. Łukaszenka też
Rządzenie PiS ma dwa wektory. Demontaż wolności, demokracji i instytucji ich strzegących. To w kraju. Oraz na zewnątrz: prostowanie mediów tudzież instytucji międzynarodowych.
Prostowanie PiS ma rozdwojony charakter grożąco-pouczający. Pogrozili już mediom: CNN, "Washington Post" i "The Economist".
Akurat palec PiS ukazał się w MSZ i jest to palec niefortunnego Witolda Waszczykowskiego.
Rozumiem, że Waszczykowski nie bedzie czytał wyżej wymienionej prasy, jak "Gazety Wyborczej". I tak go o to nie podejrzewałem.
W ogóle Waszczykowski więcej będzie miał czasu na dyplomację, bo w ogóle nie będzie czytał. Wszak poważne tytuły nie napiszą dobrze o PiS.
Chyba jednak wolałbym, aby Waszczykowski czytał, bo nie będzie miał czasu psuć, co się da. Czy w PiS dobierani są fachowcy wg klucza, aby na fachu się nie znali?
Jeszcze jeden kolega z PiS, Marek Kuchciński (a jest on marszałkiem Sejmu; poważnie!) w liście do Martina Schulza zwrócił uwage Parlamentowi Europejskiemu, iż oczekuje od niego "bezstronnosci i powściągliwości".
PE interesuje się działaniem PiS i Andrzeja Dudy wbrew Konstytucji RP. Bezprawie czuć nie tylko w kraju, ale jego swąd doszedł do PE i do mediów na drugiej półkuli.
Swąd - podkreślam - brunatny.
Marszałku Kuchciński, zostałeś wyniesiony za wysoko, nie za zasługi, a za służalczość. Będziemy się z tobą meczyć, aż PiS zostanie odsunięte od władzy.
Przerabialiśmy to w historii, ostatnio w PRL-u. Mógłbym cię z lekka skrytykować. Ale po co?
Jesteś papierowy, marszałku Kuchciński. Taka twoja waga. W jakiekolwiek debacie z fachowcem, zostałbyś zmieciony z ringu rozumu już po pierwszej szermierce słów. Boś nie z poważnej wagi intelektualnej.
PiS jest skazane na obstrukcję w mediach i instytucjach zagranicznych, ale nie Polska, Tyle tego, waszego. Naknocicie, owszem. Ale to my będziemy sprzątać.
Więcej >>>
wtorek, 17 listopada 2015
Mariusz Błaszczak jako wykluczony klown peroruje o polityce historycznej
Słowa ministra PiS Konrada Szymańskiego o uchodźcach nie były przypadkowe, wpisują się w politykę historyczną PiS.
To jest owe narzędzie, którymi partia Jarosława Kaczyńskiego będzie powstawała z kolan.
Szymański powiedział, że "Polska nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji relokacji uchodźców".
Tak silnie zacząłł PiS, gdy jeszcze Szymański oficjalnie nie był ministrem ds. europejskich. Ale rozeszło się to falą po świecie. Politycy w UE popukali się w głowę, kogo Polacy sobie wybrali. M. in. szef Europarlamentu Europejskiego Martin Schulz przypomniał, że Polska odczuwa solidarność, gdy sięga po pieniądze unijne.
Taka jednostronna empatia: dajcie, bo nam się należy.
Odpowiada Schulzowi Mariusz Błaszczak, postać szemrana intelektualnie, a jest - przypominam - ministrem spraw wewnętrznych.
Poważnie! Takich polityków sobie wybraliśmy. To nie sen, to nie mara. To Błaszczak, który odpowiada Schulzowi, że Niemcy w trakcie II wojny światowej na warszawskiej Woli wymordowali kobiet i dzieci w liczbie 50 tys. osób.
Można zapytać, kto Błaszczakowi żelazkiem przejechał po szarych komórkach? Zdaje się, że mamy zjazd ze świata zachodniego o wiele szybszy niż mogliśmy podejrzewać.
Polskę wykluczać będą tacy politycy, jak Błaszczak. Rozumiem, że ten "polityk" PiS wykluczył się z rozumu, lecz dlaczego chce naród pozbawiać używania tego organu.
Zdaje się, że takie postaci, jak Błaszczak, nie zasługują na kabaret. To ktoś jeszcze gorszy. To wykluczony klown.
Więcej >>>
środa, 14 stycznia 2015
Czy Korwin-Mikke skończy w belgijskich Tworkach?
Janusz Korwin-Mikke przenosi obyczaje polityczne z kraju do Brukseli. W Polsce wszystko wolno, klepać bzdury o niepełnosprawnych, zazdrościć Hitlerowi tudzież Putinowi. To nie tylko specjalność JKM, innych także. Lecz prezes PiS nie kandyduje do PE, nie ma takiej potrzeby. W kraju nawet znalazł się ktoś odważny i chciał prezesa PiS wysłać na badania psychologiczne. Szybko się wycofał.
W Brukseli szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz bez ogródek o JKM powiedział, że jest ". przypadkiem dla służb medycznych". Schulz może nie wiedzieć, że naraził się byłemu prezesowi Kongresu Nowej Prawicy, który lubi egzekwować honor uderzeniem w twarz. Korwin-Mikke nie stoi w miejscu, więc plaskacz może zamienić się na coś bardziej zdecydowanego, twardszego.
Parlamentaryzm nie wiedzieć dlaczego ma pozytywne znaczenie semantyczne. Tak jest na świecie, wyjąwszy incydenty, które zdarzają się w najlepszych demokracjach. Parlamentaryzm polski odstaje od uniwersalnego w kierunku sarmatyzmu, sobiepaństwa.
Tę formę polskiego parlamentaryzmu przenosi do Brukseli Korwin-Mikke. Ale tam dowiaduje się, że jest przypadkiem dla służb medycznych. Czyżbyśmy tak przywykli do chorobowych form parlamentarnych, politycznych, że już nie widzimy, jak duża część naszej klasy politycznej jest najzwyczajniej chora.
Przypomnę, że Korwin-Mikke nie jest jeszcze posłem Sejmu przy Wiejskiej. Mam nieodparte wrażenie, że gdyby Schulz na sali posiedzeń PE miał do czynienia z Kaczyńskim, to nie mówiłby o służbach medycznych, ani nawet nimi by nie straszył, ale wezwał karetkę, aby na sygnale dostarczyła "Sarmatę" do tychże służb.
Korwin-Mikke jak się postara, to faktycznie przewodniczący Parlamentu Europejskiego może go oddać w ręce służb w bejlgijskich Tworkach.
Więcej >>>
Subskrybuj:
Posty (Atom)
