Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Dzieduszycki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Dzieduszycki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 sierpnia 2014

Abp Hoser odebrał podmiotowość zwykłemu księdzu

Abp Henryk Hoser realizował plan w stosunku do ks. Wojciecha Lemańskiego. Ten plan widać było od początku konfliktu miedzy nimi.

Ks. Lemański potrafi rozmawiać z innymi, szczególnie młodymi ludźmi, przejmuje się złem tego świata (p. Jedwabne), a biskup w pałacach wzbudza wśród podwładnych tylko bojaźń i drżenie. To, co Lemański zażegnuje, Hoser produkuje.

Z tej nierównowagi emocji musiało dojść do konfliktu. Zamierzchłego, starego, zamkniętego, odchodzącego z witalnym, otwartym, nowym, niebojaźliwym.

Abp Hoser to człowiek mający władzę, nie wybaczający, dziwnym trafem przeniesiony z epoki Dantego do naszych czasów. Uciekający przed dziennikarzami, przed światem, przed odpowiedzialnością. Ofiarą jego padł ks. Lemański, zwykły ksiądz.

Współczuję Hoserowi jako człowiekowi. Nie posiada władzy miłości, kontaktu z innymi ludźmi, jest to władza formalna, nadana mu. Władza bez charyzmy.

Hoser nie posiada władzy człowieczej, tylko władzę instytucji. I ta instytucja odebrała podmiotowość Lemańskiemu, suspendując go, odbierając mu prawa. Instytucja odczłowiecza. Abp Hoser wypatroszył ks. Lemańskiego z jego najbardziej ludzkich odruchów?


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Rzecznik abp. Hosera jest lepszy od Adama Hofmana


Mateusz Dzieduszycki wśród rzeczników wyrasta na wielkość pierwszego rzędu. Wróci z wakacji Adam Hofman, to będzie miał się z pyszna. Wyrósł mu konkurent do palmy pierwszeństwa.

Dzieduszycki, jak Hofman, zauważa to, czego inni nie są w stanie dojrzeć. Najświeższa uwaga rzecznika abp. Henryka Hosera: "Znam wielu księży, ale nie znam żadnego, który żyłby ponad granice przyzwoitości".

No, proszę, a publiczność ma przeświadczenie, że wielu księży żyje ponad przyzwoitość. Hofman już powinien się bać, jego stwierdzenia też nijak się mają do przeświadczenia publiczności.

Jak Dzieduszycki zacznie się ścigać z Hofmanem w takich oświadczenach, to mogą dojść do większych absurdów, niż do tej pory byliśmy świadkami.

Usprawiedliwieniem dla Dzieduszyckiego może być, że nie zna tylu księży, co papież Franciszek, który w Korei Płd. powiedział o hipokryzji duchownych, "którzy żyją jak bogaci".

Papież Franciszek nie był jeszcze w Polsce, więc nie wie nic o ubogim polskim Kościele, który nie żyje ponad granice. Franciszek będzie się u nas czuł, jak w Domu Świętej Marty w Rzymie, gdzie faktycznie mieszka z innymi. Nasi biskupi też pewnie mieszkają w blokowiskach, bo "nie żyją ponad granice przyzwoitości".

Hofman, bój się! Dzieduszycki jest lepszy od ciebie!