czwartek, 7 marca 2013
środa, 6 marca 2013
wSieci, Sieci, wPolityce, wPotylice - jest o co się bić?
Zbowu zostały zaatakowane wolne media. I to uderzyło w nie prawo, a konkretnie Sąd Okręgowy w Warszawie. Oburzyli się politycy PiS, którzy uważają, że ten atak "przypomina czasy PRL-u".
W PiS kojarzenie jest jednokierunkowe: do tyłu. Wszystko im się kojarzy z PRL-em. Nie ma tego ustroju od 1989 roku, a oni skojarzenia mają, jak sprzed 1989 roku.
Sąd po skardze Gremi Media (wydawcy "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze") na wydawcę "wSieci" Fratrię podjął decyzję :"natychmiastowej wykonalności", bo Gremi Media uważa, że "wSieci" narusza ich prawa handlowe do nazwy i znaku, którym się oni posługują "W sieci opinii".
Jakkolwiek było z tytułem, inicjatorzy pomysłu "wSieci" bracia Karnowscy musieli mieć świadomość, że kradną wartość intelektualną. Aż takimi indolentami dziennikarskimi nie są, choć teraz mogą udawać głupków i twierdzić: nie wiedzieliśmy, nie mieliśmy świadomości.
Tym bardziej, że mieli internetowy portal "wPolityce", który nie nazwali "wSieci". Jeżeli im tak bardzo zależało, aby tytuł internetowego portalu był kojarzony z jego wersją papierową tygodnika - a przecież tak jest, bo o tym pisali - to dlaczego semantycznie nie da się obydwu tytułów skojarzyć? Hę?
Wszak gros materiałów internetowych są albo przedrukiem na papier, albo podstawą do rozszerzenia tematu. Czy nie lepszym skojarzeniem byłoby, aby internetowe wydanie nazywało tak, jak się nazywa "wPolityce", a papierowa wersja "wPotylice" (a nie "Sieci", jak chcą tytułować periodyk do czasu wydania orzeczenia sądowego). Wartość produkcji dziennikarskiej, merytorycznej i uczciwości w podejściu do materiałów publicystycznych, kwalifikuje się w tym tygodniku do intelektualnego wzoru "wPotylice".
O jedną literę nie warto się tłuc, tym bardziej, że to tylko "w". Istotne jest meritum, a tego najbliższa jest żurnalistyka Karnowskich - "wPotylice".
wtorek, 5 marca 2013
Głodne dzieci i szczaw
W polityce zastój. Cisza przed burzą PiS, gdy Jarosław Kaczyński będzie zgłaszał parapremiera Piotra Glińskiego na urząd Donalda Tuska.
Fundacja "Maciuś" opublikowała raport, z którego wynika, że w Polsce 800 tys. dzieci jest niedożywionych. Co niby z tego miałoby wynikać? Że w kraju źle się dzieje?
Tylko w ten sposób można interpretować. I wyciągać konsekwencje. Ci, którzy mają, niech oddają. Takie bzdury na resorach. Dzieci to empatyczny temat. Od razu bogatszym pojawia się łezka w oku i muszą na temat tej łzy coś powiedzieć.
Oczywiście najwięcej do powiedzenia mają "głodni władzy" posłowie PiS. Dała się wrobić w ten łzawy temat Monika Olejnik, która na Facebooku zwróciła się do Donalda Tuska:
Panie premierze,
Skoro wyjaśnił już pan sprawę ministra Gowina, to może teraz zajmie się pan niedożywionymi dziećmi, który w Polsce jest 800 tysięcy?
Pozdrawiam,
Monika Olejnik
(więcej na Facebooku)
W takich wypadkach można liczyć na Stefana Niesiołowskiego, który ripostował: - Kiedyś jedzono szczaw i wszyscy byli najedzeni.
Oczywiście nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej. W kraju jest zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Niż lat temu 10, 20, 30.
Głupoty można pisać jeszcze większe. Przynajmniej nie bolą. Głupoty przełkną głupcy. To ich pokarm. Powyższa jest z tego gatunku. Wyprodukowali ją ci, którzy żywią się intelektualnym szczawiem.
Takie polskie króliki.
poniedziałek, 4 marca 2013
Rewolucjonista Kaczyński
Jarosław Kaczyński jest klasycznym rewolucjonistą, jak Robespierre, bez praktyki prawnej. Przeciwnik reakcyjny w tej chwili jest zbyt silny (Donald Tusk), więc prezes robi czystki w swoich szeregach. Prawdą jest, iż Zbigniew Ziobro nie jest w jego szeregach (jednak kiedyś był), ale po jego stronie. Prawej.
Wysłał Matę Hari Ilonę Klejnowską, tak donoszą wraże media, aby dotarła gdzie trzeba i wyniosła odpowiednie papiery z Solidarnej Polski, które zaświadczą, iż miał rację, wydalając z PiS tego farbowanego lisa (pardon, Adam Hofman może mieć rację: - Ziobro miał być delfinem, chciał być rekinem, a został leszczem).
Ludwik Dorn i jego prezes Ziobro stwierdzili, że to niegodne tak inwigilować prawicę. Na co prezes mógł tylko odparować: - Mogę powiedzieć, że jest zabawnie.
Ziobro, Dorn mogą się cieszyć, że premierem nie jest Kaczyński-Robespierre, bo gilotyna poszłaby w ruch i te ich głowy nieprzytomne spadłyby z niej i sięgnęły bruku.
Jak każdy rewolucjonista, Kaczyński ma czyste intencje i ręce, bo tylko taka może być IV RP. To kat Mariusz Kamiński babrze się we krwi, a nie on - prezes rewolucjonista.
Kaczyński nie odpowiada za śmierć Barbary Blidy, Lenin nie odpowiadał za Dzierżyńskiego, a Robespierre za śmierć Dantona. Dopóki nie pojmą to buce, to tylko nadają się na onuce historii.
Prezes ma cel (cel-pal) IV RP, która odmieni oblicze polskiej ziemi.
niedziela, 3 marca 2013
Mata Hari PiS - Klejnowska
Wesoło na prawicy. Ilona Klejnowska - niegdyś sukcesy w podnoszeniu ciężarów - obecnie należąca do PiS. Miała być "aniołkiem Kaczyńskiego", ale nie przebiła się do mediów. Za to dotarła do biura Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i omotała pracownika tego biura. Jak omotała? Czy tylko uczuciem, czy głębiej? Pisze o tym najnowszy "Wprost".
Nazywana jest Matą Hari PiS. Kaczyński nie może, posyła w bój kobiety. Skądinąd metody prawicy znane. Przez łóżko do jakiejś afery. Uprawiali to mały agent Tomek i duży Tomek.
Byli Tomki, co kobiety na matę rzucali i recytowali wiersze Asnyka i coś więcej na tej macie robili. Mają w PiS obecnie Matę Hari. Rzuca na matę facetów z innych partii.
Zmyślne to ugrupowanie PiS.
sobota, 2 marca 2013
Dziady Karnowskie znowu plują Polakom w twarz za pomocą Niemców
Nie wiem, jak traktować prawicową publicystykę. Idioci z urodzenia? Czy może idioci nabyci? Tak, czy siak, na jedno wychodzi.
No, więc ci idioci, a tak naprawdę szkodnicy na rzecz Polski, piszą na portalu dziadów Karnowskich (wPolityce.pl), iż Niemcy dali prztyczka w nos Donaldowi Tuskowi, bo wyższa izba parlamentu RFN zablokowała wejście w życie paktu fiskalnego.
Dziady Karnowskie, niedouczona polska prawica w całej rozciągłości egezmplifikacji, pomylili swoją nienawiść z zawartości newsa.
Niemcy mogli sobie strzelić samobója. Ale to naród, gdzie prawo zawsze było respektowane. Niemcy zrobili sobie na złość, krzywdę.
Nie myślą o Tusku.
Gdyby w Polsce prawo było respektowane, to ja nie miałby już dawno nogi, gdyż straciłbym ją od dawania w tyłek Karnowskich, aby polecieli, gdzie ich miejsce. Na Księżyc, bo tam jest złodziej polskości Kaczyński i nieroby antypatrioci Karnowscy. Intelektualne niechluje.
Myć się, ablucje polskością, sowiety Karnowscy, aby o czymkolwiek pisać. Do szkół, dziadowscy wagarowicze! Wara wam od Polski!
piątek, 1 marca 2013
Żądło Macierewicza zatruwa umysły Polaków
Wyniki badań Polaków w sprawie katastrofy smoleńskiej są zdumiewające, a może nawet wstrząsające. Co trzeci Polak wierzy, że w Smoleńsku doszło do zamachu. W tak dużej populacji rodaków zadziałało żądło Macierewicza, infekcja.
Tylko 12% Polaków uważa, że rząd Donalda Tuska zrobił wszystko, aby katastrofę wyjaśnić.
Dysproporcje same się rzucają w oczy. Kłamstwa smoleńskie się przyjęły i wierzących w nie przybywa. Należy zapytać, co robi Tusk, aby powstrzymać tę epidemię kłamstwa.
Nie wystarczy rozum, bo ten jak się okazuje jest deficytowy. A jak rozumu nie starcza w takiej sprawie, może go zabraknąć przy urnie wyborczej i facecik przypominający innego facecika z wąsikami weźmie naród za twarz i każe izolować go w skansenie endeckim.
Inne wyniki sondażu winny zastanawiać. Tuskowi jako politykowi ufa 41% Polaków, 34%cieszy się, że jest premierem, a 28% jest zadowolonych z jego rządów. W tej chwili 31% zagłosowałoby na partię premiera.
Czyli Tusk i PO mają potencjał, aby wyplenić kłamstwo smoleńskie. Dlaczego zadowolili się raportem komisji Jerzego Millera. Od tamtej pory nic rząd w tej kwestii nie robił, a Antoni Macierewicz wraz ze swoją komisją sejmową sączył jad.
Ten jad smoleński zakaził umysły Polaków, którzy światła się boją, wolą siebie postrzegać jako ofiary.
Kłamstwo dla umysłu jest łatwiejsze do przyjęcia, a wszelaki mit, sen o wielkości pozornie dowartościowuje. I tym zagrał Macierewicz i jego sponsor polityczny Jarosław Kaczyński. Tym kłamstwem chcą dojść do władzy, a wówczas nasz los polski będzie marny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














