niedziela, 7 sierpnia 2016

Kaczyński i rechot żab


Joachim Brudziński to prawdziwy towarzysz życia Jarosława Kaczyńskiego. Gdzie prezes, tam on, jego giermek, aktualnie: bosman.



Joachim Brudziński publikuje zdjęcia z prezesem na wakacjach. Kaczyński pływa jachtem na Pomorzu Zachodnim. Nie jest to morze, ale jezioro, albo zatoka.



Czy prezes nie boi się, że Ruskie znowu dadzą znać o sobie i jak brata Lecha, sprzatną?

Dajmy na to podpłynie ruska łódź podwodna, odpali rakietę typu "woda-tyłek Kaczyńskiego" - i co będzie?

Żadnej brzozy nie będzie, bo na wodzie nie rosną. Mam nadzieję, że Antoni Macierewicz został na brzegu i w razie czego poprowadzi komisję śledczą ws. winy Tuska i Putina.

Brudziński nie pisze, czy żaby rechoczą? Szkoda!

sobota, 6 sierpnia 2016

Rok Dudy, rok żałoby


Opozycja protestowała przed Pałacem Prezydenckim. Ale opozycję protestującą dzisiaj rozumiemy, jako KOD.

Była Nowoczesna, byli Młodzi Demokraci - przybudówka PO, lecz liczy się tylko KOD. Protest odbywał się w imię 1. rocznicy wstydu dla Polski, jaką jest prezydentura Andrzeja Dudy.

Trzeba się zaprzec rozumu, aby znaleźć pozytywy tej prezydentury. Nie zapieramy się jednak w sobie Polaka, polskości. Ale... Dida to jest głowa naszego państwa.

Więc jak to możliwe, że Polska jest bez głowy? Możliwe. Jak jeździec bez głowy. Polityka PiS robiona z głową po pachą.

Dla Dudy alegoryczny jest obrazek faceta, który chodzi w głową pod pachą i szyją się kłania prezesowi PiS.

KOD protestował z hasłami "Złomny Duda, strasznik demokracji", "Trybubał za Trybunał", "Duda obłuda".

Na protescie KOD zjawiła się podrzutka, podróbka (z pewnością made in PiS), Komitet Organizacji Demokratycznych.

Ci z krypto-KOD-u mieli na banerze: "Andrzej Duda jest kłamcą i krzywoprzysięzcą".

Duda dostał od protestującyh czerwone kartki, także rozstrzygnięty został konkurs na wytłumaczenie słowa "impeachment", zwyciężyło "Dudexit".

Rok prezydentury Dudy, to smutna rocznica, żałoba, która zwykle tyle trwa. Rok niszczenia demokracji, podczas którego Duda okazał się wspólnikiem Kaczyńskiego.

Odpowie za to, za Trybunał Konstytucyjny czeka go Trybunał Stanu

Więcej >>>

piątek, 5 sierpnia 2016

Kaczyński patrzy na Rosję. Och, byłoby co demolować, och



Amerykańskie media są bezlitosne dla Jarosława Kaczyńskiego. "Washington Post" znowu prezesa porównuje do Putina.

Polska była wzorem dla krajów Europy środkowo-wschodniej. Przestała być, bo prezes zaczyna w Polsce wprowadzać samodzierżawie. Na razie łagodnie, ale na jutro planowane są obostrzenie.

PiS zapowiada kolejną ustawę naprawczą o Trybunale Konstytucyjnym, która ma być tak naprawdę nie tylko odbierająca wszelkie przywileje sędziom, ale ich prześladująca.

To się dzieje. Elity są chwytane za twarz, a jak będzie głowa narodu w imadle reżimu, to lud ciemny wszystko kupi.

Judy Dempsey - a nie Anne Applebaum - pisze, iż "obecny kierunek obrany przez PiS cieszy jednego przywódcę: Władimira Putina".

Kaczyński może przełykać ślinkę:

Hm, hm, Rosja to coś, tam to byłoby, co demolować. Och, a Polsza to mały kraj. Na globusie nawet nie widać.

Lecz nie ma się z czego śmiać. Dopiero teraz Kaczyński i PiS przystępują do wyprowadzania demokracji, a zaprowadzania swoich reżimowych porządków.

Czy im się uda?

A Andrzejowi Dudzie mija rok prezydentury. Miał się podać do dymisji właśnie po roku, gdyby nie przestawił projektów uchwał w sprawie obniżenia wieku emeryalnego i kwoty wolnej od podatku. I co, nie ma projektów, ale przede wszysktim nie dysmisjonuje się.



Więcej >>>

czwartek, 4 sierpnia 2016

PiS: Soloch jako Szwejk w BBN


Degradacja Polski pod rządami PiS przebiega "sprawniej" niż można było się spodziewać. Wiadomo było, że ta partia jest zagrożeniem dla prestiżu Polski i dla przestrzeni publicznej w kraju.

Żeby jednak tak szybko im szło rujnowanie, nikt się nie spodziewał. Cudotwórcy ruin!

Oto postać takiego wiernego, ale miernego Pawła Solocha. Przeprowadzam szybką sondę wewnętrzną wśród czytelników mojego blogu.

Odpowiadasz na pytanie, które zadam, w duchu swoim przyznajesz sobie punkt, bądź nie.

Oto pytanie. Kto to jest Soloch (a nie żaden Solorz):

a) kuchta w restauracji "Hipopotam" niedaleko krakowskiego Wawelu, który głosuje na PiS,

b) pracownik biurowy kopalni soli "Wieliczka", wegetarianin, acz znajomy Waszczykowskiego,

c) zausznik Andrzeja Dudy, który nie posiada talentów, za to pracę na państwowym, aby szarpać z naszych podatków?

No, co zgadliście? Bo ja - nie.

Soloch jest szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ten zausznik wyartykułował, że - achtung! achtung! - "państwo polskie nie jest już teoretyczne".

Czy on pozamieniał się głową z Kononowiczem? Pewnie - tak, acz podejrzewałbym Kononowicza, iż przeczytał Tomasza Manna "Zamienione głowy", niż zausznika Dudy.

Polska za PiS - zauszniku Solochu - spadła we wszystkim, a nie w teorii. To nas w Unii Europejskiej, w USA wskazują, jako z oślej ławki - tak zdegradowało nas PiS - spadliśmy z poziomu z prymusa do osła.

A taki Soloch bredzi jakieś zdania. Gdyby Bartłomiej Sienkiewicz spotkał Solocha ze szczotką do czyszczenia butów, to natychmiast pojawiłbym się w okolicy jako dżinn i namawiał Sienkiewicza, by nie pozwolił Solochowi na czyszczenie mu butów.

Soloch w BBN może robić za Szwejka i to tylko w sytuacji, gdy jest po lewatywie. Jeszcze jedna groteskowa postać PiS.

Więcej >>>

środa, 3 sierpnia 2016

Magierowski, na wariograf!


Podziwiam ludzi, którzy bez zmrużenia oka potrafią kłamać. A nawet bez zaczerwienienia na facjacie. Dzięki tej umiejętności kłamców zawodowych Andrzej Duda wygrał wybory.

Kłamał, jak najęty! Teraz sypią się kłamstwa, jak pakuły z pacynek. Kłamał w oczy Barackowi Obamie, więc dziennikarze amerykańscy pokazali mu pakuły kłamstwa, zatem miał się Duda z durna.

Acz Duda robi z urodzenia i wychowania takie miny z durna, oczy robią mu się jak guziczki u misia pacynki, cofa dolną szczękę, niby szufladę, aby nie pokazać kłamstwa na języku, ale w dobrych telewizorach widać, że pąsowieje, jak panienka z telewizyjnego okienka. Gdyby zajrzeć mu w gębę, to zobaczylibyśmy czarne podniebienie.

Taką robi Duda durnowatość na twarz, kolokwialnie mówi się też: robi z gęby cholewę.

Duda za rzecznika ma dziennikarza kiepskich lotów, Marka Magierowskiego, ten nielot też robi stale minę "durnowatość Dudy".

Oto zrobił durnowatość - a oprócz tego Magierowski jest nieurodziwy, nie wystawiałbym takiej facjaty w mediach - gdy mówił o z projekcie ustawy dla frankowiczów w sprawie przewalutowania kredytów.

Magierowski durnowatość Dudy wypowiedział słowami: "Jest to pierwszy etap".

Nie ma żadnrgo pierwszego etapu, bo albo jest przewalutowanie, albo nie ma. Co to za pierwszy etap, gdy ten właściwy drugi ma być za rok?

Duda kłamał w trakcie kampaniii prezydenckiej, że ustawa dla frankowiczów będzie zaraz. Na razie owo zaraz trwa rok. Rok. a jak dodamy jeszcze rok, będzie dwa lata.

Oczywiście, za rok nie będzie też żadnej ustawy, bo to przesuwanie w czasie, ucieczka od odpowiedzialności. Tchórzostwo. Za rok Duda może stanąć pod Trybnałem Stanu, jak domaga się KOD. I tak będzie.

Duda mówił o obietnicach dla frankowiczów: "One nie są trudne do dopełnienia, bo to bzdury, że nie ma pieniędzy."

Magierowski jak Duda robi durnowatość Dudy, nie jąka się, gdy kłamie, nie czerwieni na swej brzydocie.

Przydałoby się Magierowskiego posadzić na wariograf. Są też "wariografy", gdzie nie puszcza się kilku wolt, ale tysiące wolt, taki przysmażony klient jak Magierowski od razu prawdę puściłby nie tylko w portki, lecz także gebą

Starożytni Polacy stosowali ponoć najlepszy wariograf, jak im taki Niemiec typu zakłamanego Magierowskiego się trafił, po prosti obcęgami wyrywali paznokcie i pytali, czujesz przepływające napięcie, zaś pytanie zasadnicze brzmiało:

- Mów prawdę, kto zwyciężył pod Grunwaldem.

Ale mamy takich nielotów, jak Magierowski, ludzi bez talentów, nierobów, którzy nie znaleźliby pracy w żadnym prywatnych biznesie, za to paskudzą kłamstwa za naszych padatków.

Magierowski, na wariograf - marsz! Kłamco, który robisz z gęby kalosz. I nie patrz do Wikipedii, kto zwyciężył pod Grunwaldem!

Więcej >>>

wtorek, 2 sierpnia 2016

Ziobro zezwala niszczyć nagrobki


Zbigniew Ziobro zezwolił na niszczenie nagrobków, bo tym jest żądanie ministra sprawiedliwości, aby zwolnieni zostali z aresztu dwaj młodzi ludzie, zatrzymani za namalowanie czerwonej gwiazdy i napisu "Kat" na nagrobku Bieruta.

Policja zatrzymała, Ziobro zwolnił. Czyli w Polsce niepotrzebna jest policja, bo nie może walczyć z przestępcami.

Tym samym Ziobro pozwala przestępcom na niszczenie innych nagrobków, byle im nie podobał się zmarły.

Ziobro nie ma jeszcze nagrobku, ale ma jego ojciec, ma także brat prezesa PiS, Lech Kaczyński.

Byle mieć negatywne emocje, farbę i chęć czynu niszczącego - to jakieś nowe rozumienie prawa i działanie państwa prawa.

Tak działa bezprawie PiS.

Wyznaczona została premiera innego zakłamania, o wiele gorszego, smoleńskiego. Premiera filmu "Smoleńsk" odbędzie się 9 września.



Więcej >>>

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Kuchciński, jak Kopernik, wstrząśnie historiografią


Refleksja historiozoficzna Marka Kuchcińskiego (jak ktoś by nie wiedział, kim jest ten "uczony", uświadamiam: marszałek Sejmu) wstrząśnie światem naukowym i światem historyków, a także wstrząśnie Niemcami i Francją.

Kuchciński wypowiedział taką myśl o Powstaniu Warszawskim: "Powstanie uchroniło Niemcy, a może i Francję przed komunizmem".

No proszę - jak szybko sprawdziło się spostrzeżenie Kuby Wojewódzkiego: "Zostawić historię politykom, to jak oddać siostrę do burdelu".


Kuchciński zrobił z historii burdel. Acz to polityk niemota, nie jest dziełem jego przemówienie, które przeczytał. Słowa o Powstaniu Warszawskim są pisowskim komunikatem dnia.

PiS zrobił z Powstania Warszawskiego burdel. A że byrdel dotyczy wojny, to w tym zamtuzie obsługujące żołnierzy były markietankami, o czym kapitalnie pisze Bertold Brecht.

Niestety piszący przemówienie dla Kuchcińskiego zrobili z niego mimowiednie burdelmamę. Chłop nie jest kumaty w posługiwaniu się językiem polskim, ani w używaniu metafor, dla Kuchcińskiego arkana intelektualne to powrozy, na których daje głowę, jak na szafocie.

Kuchciński, niedojdo! Trzeba trochę się poduczyć, a nie słyszałeś o NRD? Co to nie były Niemcy? A nie słyszałeś o Austrii - też byli tam sowieci, ale się w wyniku układu z Zachodem wycofali się. Jest wspaniała literatura genialnego Thomasa Bernhardta.

A czy pytałeś powstańców - historiozofie PiS - o co walczyli? O to, aby nie było komunizmu w NRD (wszak Niemcy) i we Francji?

A czy słyszałeś o podstawowym prawie historycznym, sformułowanym przez Hegla (Niemca), że to co sie stało, musiało się stać, bo niczego innego nie możemy udowodnić?

A czy słyszałeś, Kuchciński, że głupiec nie powiedział żadnej mądrości, najwyżej powtórzył, ale nie zrozumiał, co wyartykułował?

Czy zrozumiałeś brednie, które przeczytałeś, marszałku Sejmu?

Więcej >>>