O, qu!

środa, 2 kwietnia 2025
niedziela, 23 marca 2025
Przypomnienie Lisa o sprzedajnym dziennikarstwie
Ostatni felieton Lisa przed odejściem z „Newsweeka": „Wolnych mediów już nie ma"
Tomasz Lis odchodzi z tygodnika "Newsweek Polska" i przestaje być jego redaktorem naczelnym. W ostatnim felietonie na łamach tygodnika Lis mocno krytykował polskie media, pisząc między innymi, że "bardzo wielu dziennikarzy jest zaplątanych w bardzo gęstą sieć politycznych, personalnych i towarzyskich zależności z władzą i jej ludźmi". Według Lisa "w Polsce wolnych mediów już nie ma".
W swoim obszernym wstępniaku, który ukazał się w ostatnim numerze tygodnika "Newsweek Polska", Tomasz Lis bardzo krytycznym okiem diagnozował stan polskich mediów i ich niezależności od władzy. "Czy przy takich mediach jest szansa, by ocalić demokrację?" – zastanawiał się.
https://twitter.com/lis_tomasz/status/1529041998631641090
Atrapa demokracji
"W Polsce wolnych mediów już nie ma. Jest kilka wolnych redakcji. Nie trzeba niestety palców obu rąk, by je zliczyć" – uważa Lis. I pisze dalej: "Większość mediów i bardzo wielu dziennikarzy jest zaplątanych w bardzo gęstą sieć politycznych, personalnych i towarzyskich zależności z władzą i jej ludźmi. Nikt ich do tej sieci na siłę nie wciągał. Wchodzili dobrowolnie. Jedni ze strachu i oporotunizmu, inni z pazerności, jeszcze inni z próżności".
Według Lisa, w Polsce to nie media kontrolują władzę, tylko władza na różne sposoby większość mediów. "Jeśli uznamy wolność mediów za jeden z warunków istnienia demokracji, to musimy dojść do wniosku, że to jeszcze jedno kryterium wskazujące, iż prawdziwej demokracji w Polsce nie ma. Jest jej atrapa. Podobnie jak istnieje atrapa wolnych mediów. Kontrola władzy przez media jest iluzoryczna. Wpływ władzy na media jest faktyczny" – napisał były już redaktor naczelny "Newsweek Polska"
Media i władza
W swoim felietonie Lis wyliczył też konkretne przypadki kolizji władzy i mediów: "Władza stosuje wobec mediów metody putinowskie (jak przy próbie pacyfikacji TVN), orbanowskie (jak w przypadku Polska Press) i własne, które są kombinacją presji, przekupstwa, a czasem uwodzenia". Kolejną z patologii są według niego miliardy złotych przekazywane TVP z tytułu tzw. rekompensaty abonamentowej oraz dziesiątki milionów na zaprzyjaźnione tygodniki. "Im niższa sprzedaż, tym większe pieniądze ze spółek skarbu państwa" – pisze.
Powrócił także do sprawy sprzed 15 lat, kiedy to "ludzie Kaczyńskiego na dwa miesiące przed wyborami straszyli właścicieli i szefów Polsatu, domagając się, by ci się mnie pozbyli". Jak mówi, "nie szło im wtedy o mój cotygodniowy program. Kategorycznie żądali, bym przestał kierować »Wydarzeniami«, co też nastąpiło".
Według Lisa, polskie media oparte są na bliskich relacjach z obozem władzy. "Pójście na układ z władzą władza docenia. (...) Odwdzięczać się za usługi można zresztą na różne sposoby. Można na przykład podarować bliskiemu dziennikarzowi audycyjkę w Polskim Radiu. To, że nikt jej nie słucha, nie ma znaczenia, ważne, że ktoś na niej zarabia. W ciągu kilku lat stworzono system okołomedialnej korupcji" – pisze. I gorzko konkluduje dalej: "To już nie są wolne media, to są media powolne władzy".
Kto się miał ześwinić, już się ześwinił
W ocenie byłego redaktora naczelnego "Newsweek Polska", nie byłoby władzy PiS bez zaprzyjaźnionych jej mediów. "Media coraz częściej zajmują się u nas nie informowaniem i komentowaniem, ale swoistym ściemnianiem i nieczystą grą z publiką. O tym nie powiemy, tego nie zauważymy, to zbagatelizujemy, to zagadamy, to przykryjemy zasłoną dymną albo podzielimy włos na czworo tak, by istotę sprawy całkowicie zamazać, zrealtywizować, unieważnić".
Konkluduje: "kto się miał ześwinić, już się ześwinił – powiedział o sędziach Igor Tuleya. To samo można powiedzieć o dziennikarzach. Choć można odnieść wrażenie, że większość nawet nie pojmuje, o jaką stawkę toczy się gra". W ocenie Lisa, jeśli PiS przegra wybory i straci władzę, to raczej mimo mediów, niż dzięki nim. "Na tak zwane wolne media niech demokraci nie liczą" – napisał.
Tomasz Lis - Czwarta pseudowładza >>>
niedziela, 16 marca 2025
Barbara Skrzypek zmarła po rozmowie z Kaczyńskim
Politycy PiS sugerują, że sobotnia śmierć Barbary Skrzypek mogła mieć związek z przesłuchaniem w prokuraturze, do którego doszło w środę. Do tych zarzutów odniósł się w TVN24 poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela. Zwrócił uwagę m.in. na milczenie posłów w dniach tuż po przesłuchaniu.
Więcej o śmierci Barbary Skrzypek, której odejście leży w interesie Kaczyńskiego >>>
sobota, 1 marca 2025
Jeśli ktoś jest za obroną Europy, to musi popierać Ukrainę
— Myślę natomiast, że kwestia wojny na Ukrainie jednoczy Europę i jest jednym z czynników, które zmusi państwa europejskie do zwiększenia wysiłków obronnych. A jeśli ktoś jest za obroną Europy, to musi popierać Ukrainę. W interesie Europy jest wspieranie Ukrainy tak długo, jak to będzie możliwe – konkluduje płk Andrzej Derlatka.
Więcej rozmowy z były szefem Agencji Wywiadu o katastrofalnej rozmowie Trumpa z Zełeńskim >>>
piątek, 28 lutego 2025
Donald Tusk na szczyt do Londynu w kwestii bezpieczeństwa i Ukrainy
Felieton Pabla Moralesa >>>
Brytyjski premier Keir Starmer zaprosił kilkunastu europejskich przywódców na niedzielny szczyt w Londynie, aby kontynuować prace w sprawie Ukrainy i bezpieczeństwa – poinformowało w piątek biuro szefa rządu. Wśród zaproszonych jest premier Donald Tusk.
Więcej o tym, jak Europejczycy radzą sobie w kwestii bezpieczeństwa bez nieobliczalnego Trumpa >>>
środa, 12 lutego 2025
Dołujący Hołownia
Kampania Szymona Hołowni buksuje i raczej nie ma widoków na to, żeby z impetem ruszyła. Marszałek Sejmu ma do fotela prezydenta słabą pozycję startową, ale całkiem niezłą do negocjacji z Donaldem Tuskiem, do czego namawia go część jego sojuszników.
Więcej o dołującym Szymonie Hołowni >>>
środa, 5 lutego 2025
Obajtkowi grozi 5 lat kicia