Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suwerenność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suwerenność. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 maja 2013

Rezydent bp Mering przeciw suwerenności Polski



Co ma bp Wiesław Mering do ustanowienia 4 czerwca Dniem Wolności i Praw Obywatelskiej, nie wiem. Hierarcha jednak wypowiedział się o tym, co nie powinno go obchodzić. Tak jak władze polskie nie powinny zawracać sobie głowy, jakie święto chce katolikom narzucić Watykan. Zdaje się, że w kalendarzu Kościoła wszystkie dni są zajęte dniem jakiegoś świętego i kolejną odmianą Matki Boskiej - a to Gromniczną, Niepokalaną, itd.

Biskup wrocławski zasłonił się masakrą na pekińskim placu Tien'anmen, jakoby miało to znaczenie dla niego i Polaków. Jakbyśmy w kraju mieli respektować cokolwiek zdarzy się na świecie, wszak ustanawiając w Polsce święto masakry studentów chińskich weszlibyśmy w ładny konflikt z rządzącą KPCh.

"Najwartościowsze" w wypowiedzi biskupa jest stwierdzenie, że 4 czerwca 1989 roku nie jest dla niego "żadną cezurą w najnowszej historii Polski". Kościół, który nie był formalnie stroną przy Okrągłym Stole, a kimś w rodzaju świadka, statysty. To przecież ludzie Kościoła pełnili rolę pasa transmisyjnego między opozycją antysystemową a władzami komunistycznymi. Zaś nadrzędną rolę spełniał najwyższy hierarcha Kościoła Jan Paweł II, do którego codziennie były słane raporty z postępów negocjacji..

Zaś 4 czerwca to najdorodniejszy owoc Okrągłego Stołu, najważniejsza data w najnowszej historii kraju. Biskup Mering zaprzecza niewątpliwemu wkładowi swoich poprzedników w ten sukces, a przede wszystkich najważniejszemu, najwartościowszemu osiągnięciu polskiej polityki. Został zrzucony reżim komunistyczny kontrolowany przez Moskwę, a decyzje przeszły w polskie ręce, polityków i suwerena, narodu. Dlatego mówimy o suwerenności. Bp Mering stoi przeciw suwerenności kraju, w którym jest rezydentem wartości Watykanu. Ciekawa postawa, bardzo ciekawa. Rezydent przeciw suwerenności.