Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katastrofa smoleńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katastrofa smoleńska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 czerwca 2017

Macierewicz jeszcze co najmniej rok będzie zagłębiał się do prawdy


Antoni Macierewicz nie zamierza przyznać się do kompromitacji smoleńskich swojej - pożal sie boże - podkomisji smoleńskiej, ani teorii zamachowych.

Wiernemu ludowi smoleńskiemu - członkom Klubów Gazety Polskiej - którzy mają w Spale zjazd integracyjny wyjawił, że jeszcze co najmniej rok potrwa dochodzenie do "prawdy".

"Co najmniej" - czyli tyle, ile będa u władzy.

Za "prawdę" Macierewicza i Kaczyńskiego płacą wszyscy, doją kasę z budżetu państwa, aż wymiona bolą, aż im uszy się trzesą.

Nikt dzisiaj ich nie rozliczy. A kreacje z gatunku science-fiction są coraz głupsze, jak ta ostatnia z prawami autorskimi Wacława Berczyńskiego (Wacka) o ładunkach termobarycznych. Facet wziął nogi za pas - i tyle smrodu po nim zostało.

Zastanawiać się należy, dlaczego tak długo ktokolwiek jeszcze wierzy w te brednie. Ktokolwiek.

Głębia ludzkiej głupoty jest niezbadana, I tam zagłębia się Macierewicz.

Więcej >>>

wtorek, 11 kwietnia 2017

Kaczyński zalatuje Stalinem


Adam Leszczyński na portalu OKO.press przeprowadza analizę komparatystyczną przemówienia Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów 7 rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Bardzo podobne sformułowania zostały użyte w 1933 roku przez Józefa Stalina, który mówił o zasotrzeniu się walki klas wraz z postępem socjalizmu. A prezes zapowiadał, że walka o prawdę będzie tym ostrzejsza, im bliżej pozostanie do prawdy.

U Stalina był to pretskst do czystek i represji, u Kaczyńskiego może być podobnie, bo już Trybunał Konstytucyjny uzależnił od siebie, zaraz podobnie będzie z Krajową Radą Sądowniczą.

Kaczyński, który doktoryzował się w okresie obowiązującego marksizmu-leniznizmu, a jego praca jest pełna cytatów klasyków minionego rezimu, przygotowuje się do wzięcia narodu za twarz.

Czy to mu się uda? Wiele zależy od nas. Opozycja polityczna w Sejmie coraz głośniej wtraża obawy, czy dojdzie w ogóle do wyborów w formule demokratycznej.

Mamy prawo się bać. Społeczeństwo obywatelskie budzi się i śmielej artykułuje zagrożenia dla swobód obywatelskich.


Więcej >>>

niedziela, 9 kwietnia 2017

Kaczyński i jego sekta reprezentują ciemną stronę łotrów


"Sukcesem" PiS jest to, że zbrodnia katyńska została przykryta katastrofą smoleńską. Wydawałoby się, że trudno będzie "przebić" Stalina. Jarosławowi Kaczyńskiemu wraz z Antonim Macierewiczem udało się.

Goebbels mógłby od nich się uczyć, hitlerowski propagandzista to przy tych pisowskich tuzach mały pikuś.


"Newsweek" publikuje dane sondażowe dotyczące katastrofy smoleńskiej. Polacy są zmęczeni Smoleńskiem.

Uczczenie katastrofy planuje tylko 6 proc. Polaków. Uczczenie, bo to jarmark PiS.

W zasadzie jedyną ofiarą katastrofy jest Lech Kaczyński, pozostałe ofiary - 95 osób - zostały wyparte z pamięci.

To kolejne "zwycięstwo" Kaczyńskiego. Amnezja, demencja, uwiąd empatii. Partia Kaczyńskiego pokazała, jak patriotyzm może sięgnąć bruku.

Kaczyński i jego sekta prezentują ciemną stronę łotrów.

Więcej >>>

wtorek, 4 kwietnia 2017

Macierewiczowi zabukować łóżko w Tworkach


Antoni Macierewicz ma problem. Została mu garstka wierzących w zamach smoleński - 14 proc. Polaków.

A jeszcze mniej daje wiarę w sens podkomisji Macierewicza - tylko 6 proc. ocenia pracę tego ciała raczej dobrze.

Niedługo nie będzie miał, kto deptać w miesięcznicach po Krakowskim Przedmieściu. Prezes się wkurzy. Na kogo?

O kondycji ludu smoleńskiego więcej dowiemy się po świętach PiS - 9-10 kwietnia - jak wypadną, jakie będą hulanki i swawole, ile przyjdzie ludu świętować i wiwatować na widok prezesa Kaczyńskiego na drabice z Tesco. I jak zaprotestuje opozycja?

To będą ważne odpowiedzi na temat kręcenia biznesu smoleńskiego.

52 proc. Polaków jest normalnych - to dużo - bowiem uważa, iż pod Smoleńskiem zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. A to znaczy, że PiS wypala się kolejne paliwo polityczne.

Niedobrze to wróży Kaczyńskiemu, bo sondaże będą coraz gorsze. Prezes i jego akolici muszą się przygotować, że suweren przyjedzie z taczkami i będzie wywoził na polityczny Sybir, na śmietnik historii.

Nie wiadomo, co zrobić z Macierewiczem. Zabukować mu łóżko w Tworkach? Ktoś sprawdzał mu, czy ma żółte papiery?

Więcej >>>

niedziela, 2 kwietnia 2017

PiS-owi utrwala się ucieczka suwerena


Można zacząć zakładać się, kiedy PiS przestanie być liderem sondaży, kiedy nie będzie nr 1 dla suwerena.

To już piąty sondaż, w którym partia Kaczyńskiego ma niewielką przewagę nad opozycją. Trend się utrwalił. Wiosną przyjdzie taki dzień, że nie będzie tylko cieszyła nas pora roku, ale PiS na pozycji drugiej jakiegoś sondażu, a gdy partia Jarosawa Kaczyńskiego osiądzie na 20 punktach procentowych, można się domagać wcześniejszych wyborów.

Przyjdzie taki dzień, że PiS straci mandat Polaków. W sondażu dla Nowej TV i "SE" PiS ma 31 proc. - nie zyskało, nie straciło, za to 6 proc. przybyło Platformie Obywatelskiej i ma 26 proc.


Prosta finiszowa do igrzysk smoleńskich 10 kwietnia. Biuletyn PiS "wSieci" publikuje "pocztówki" smoleńskie, nowe zdjęcia z tragedii sprzed 7 lat.

Będą się nimi napawać, wzdychać, cmokać, jakby odkryli nieznane zdjęcia babci i dziadka, a może siebie samych w krótkich spodenkach i fikuśnej sukience. Święto PiS.

Na swoich akademiach powinni w części artystycznej puszczać "Smoleńsk", który zdobył grad antynagród filmowych - aż 7 Wężów - nr 1 od tyłu, od spodu.

Więcej >>>

wtorek, 28 marca 2017

Pomniki smoleńskie. Ciemny lud zrzucił ponad milion zł


PiS już mnie nie zaskoczy żadną paranoją, ani swymi groteskowymi przedstawicielami, jak choćby Jackiem Sasinem.

Gość poinformował, że zebrali ponad milion złotych na pomniki smoleńskie. Polska w swej historii przerabiała miała okresy, zapaści cywilizacyjne, doły. PiS wpisuje nas w dół mentalny, który może okazać się grobem dla naszej niepodległości.

Sasin nadaje się do jakiegoś baru w remizie w Kaczej Wólce. Pomniki smoleńskie to bodaj główny cel polityki uprawianej przez Jarosława Kaczyńskiego. Pomniki brata, czyli swoje. Drugi cel jest naprawdę niebezpieczny - wykluczenie Polski z projektu cywilizacyjnego, z Unii Europejskiej, czyli degradacja Polski.

Tracimy twarz, stracimy niepodległość, jeżeli tacy ludzie będą odpowiada za nasze wspolne dobro. Polska dostała się w łapy ludzi bez komptenecji i o złych intencjach.

I nie pocieszajmy się, że może być gorzej, acz spod dna będzie pukał jakiś inny Sasin, inny Kaczyński.

Więcej >>>

wtorek, 21 marca 2017

Macierewicz wie, co się stało strasznego w kokpicie tupolewa smoleńskiego


Antoniego Macierewicz wszędzie pełno. Oskarża go Andrzej Duda - zupełne novum - Macierewicz z kolei oskarża Donalda Tuska, a jego podkomisja wchodzi pod stół prezydialny i zachowuje się, jakby jej nie było.

Najciekawsze jest coś innego, mianowicie myślełem, że Macierewicz nie wymyśli żadnej nowej teorii na temat katastrofy smoleńskiej.

To jego feblik - nowa teoria smoleńska. Wielkimi krokami zbliża się 7. rocznica, a Macierewicz nic i nic. Już się wydawało, że nie będzie nowych atrakcji smoleńskich na święto PiS 10. kwietnia, lecz oto jest.

Uff... Co za ulga. Na Antoniego można liczyć i jego niezawodne klepki.

Macierewicz odkrył, że piloci tupolewa chcieli uratować polską delegację z zasadzki, ale... "samolot wbrew ich woli schodzi coraz niżej".

Macierewicz w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" dalej nawija: "Dla każdego pilota jest oczywiste, że stało się tam coś strasznego".

No, właśnie! Nie pytajcie mnie, czy Macierewicz jest pilotem, bo nie wiem.

Co się stało strasznego? Wolant został podpiłowany, jak to widzimy w filmach sensacyjnych? Co strasznego, co strasznego? - chciałoby się wykrzyczeć. Tego Macierewicz nie wyjawia. Może jeszcze nie pora. Może wyjawi to 10 kwietnia.

Ale stwierdza: " I mimo tej wspaniałej postawy to właśnie piloci są oskarżani". Czekamy, aż Macierewicz nam wyjawi, co stało się strasznego? Co, ach, co?

Więcej >>>

piątek, 17 marca 2017

Macierewicz ukrywa prawdę o podkomisji smoleńskiej. Taka jego katastrofa


7. rocznica katastrofy smoleńskiej zbliża się wielkimi krokami, a nowej pisowskiej prawdy o katastrofie nie widać, nie słychać.

Czyżby Antoniemu Macierewiczowi wyczerpała się inspiracja z "porażającymi dowodami, wstrząsającymi infoirmacjami"?

Ten emfatyczny język, który niesie w sobie zero treści już nie drażni, widzowie pogodzili się, że Macierewicz bardziej się nadaje na pacjenta niż na funkcję publiczną. Machają ręką na ten szczegół zdrowia ministra.

Ale nie godzą się prawicowi dziennikarze, którzy mentalnie związali się z wykładnią "wina Putina i Tuska", rozpoczęli śledztwo w sprawie podkomisji Macierewicza.

Co też ona robi?

Zarabia pieniądze - to oczywista oczywstość. W tym roku mają skasować 2 mln zł. Na stronie internetowej podkomisji Macierewicza ostatni wpis pochodzi z listopada ubiegłego roku.

Dziennikarze sympatyzujący z Macierewiczem, a takim jest Wojciech Wybranowski z "Do Rzeczy" zapytują o harmonogram prac komisji, o inne szczegóły, a eksperci Macierewicza i on sam - milczą. Ba! u tych dziennikarzy pojawia się takie określenie na parcę Macierewicza i jego ekspertów: "Paranoja".

Ale coś Macierewicz będzie musiał wymodzić, jakiś skecz godny kabaretu "Ucho prezesa" podać publice, bo na tym zrobił karierę, ma taką silną pozycję u prezesa Kaczyńskiego, bo to pozwala mu niszczyć Wojsko Polskie, bo u jego boku robią karierę takie nieudaczniki, jak Misiu Misiewicz.

Macierewicz, spiesz się z nowymi pomysłami o wybuchach, bo słychać już kroki Komandora, idą po ciebie!

Więcej >>>

środa, 22 lutego 2017

Trotylu smoleńskiego będą szukać Brytyjczycy. Acz powinni psychiatrzy poszukać prątków bladych smoleńskich


PiS nie przejmuje się kosztami mitu smoleńskiego. Tym bardziej, że teraz szmal idzie z kasy państwowej, a nie partyjnej.

Świat się śmieje, ale Jarosław Kaczynski, ani herold "zamachu smoleńskiego" Antoni Macierewicz tym się nie przejmują. Bo nie o świat chodzi, ale o elektorat smoleński, który pozwolił tej partii dojść do władzy i deformować Polskę.

Macierewicz będzie próbował wszystkiego. Z NATO nie wyszło, bo nie mogło, ale kilka dni zainteresowanie było na agendzie medialnej. Waszczykowski już zapowiedział, że Donalda Trumpa tym zainteresuje.

Nie chodzi o wynik, chodzi o surmy, aby w nie dąć, aby mówić, kłamać, kręcić. O to chodzi, o szum.

No i z naszego państwowego brytyjskie laboratorium w Fort Halstead pod Londynem będzie szukać trotylu na szczątkach tupolewa. Zapłaci rząd? Nie! Zapłacimy wszyscy, bo to z naszej wspólnej kasy pieniądze pójdą na honorarium.

Jakie to szczątki będą badane? Skąd pochodzą? Dlaczego polskie laboratorium nie potwierdza na nich trotylu? Czyżby PiS liczył na cud?

Nie! Acz cudowi można pomóc, zwłaszcza po kilku latach od "zamachu". Wydawałoby się, że paranoja smoleńska dogorywa, lecz PiS się nie poddaje.

Dopóki żyje Jarosław Kaczyński ta zaraza nie opuści Polski. Bo największym roznosicielem prątków bladych smoleńskich jest Jarosław, brat Lecha. Gieroje z Polszi.

Więcej >>>

poniedziałek, 20 lutego 2017

Tępa brzytwa Macierewicza, jak on sam


Nie jestem zdziwiony, że w dowództwie NATO nie wiedzą, jakoby mieli pomóc Antoniemu Macierewiczowi w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej.

Macierewiczowi paliwo się wyczerpało. Komisja quasi ekspertów niczego nie jest w stanie skonstruować, aby oskarżyć Tuska, więc miniser obrony chwyta się brzytwy, aby uzasadnić swoje krętactwa.

Ministrowi nie przeszkadza, że robi z siebie idiotą. Taki z niego masochista. Wszak idiotę robi z siebie promując takie beztalencie, jak Misiewicz.

O co zatem chodzi? Jak długo można jechać na podobnym mniemaniu, zakłamaniu?

No, własnie! Już 7 lat. Prezes PiS depcze i depcze po Krakowskim Przedmieściu, i zapewnia, że prawda jest tuż-tuż.

Czy z g... można stworzyć bat? Okazuje się, że można. Bo tak PiS zdobył władzę. Czy jednak elektorat to wytrzyma? Być okłamywanym.

Macierewiczowi brzytwa stępiała, umysł też. A mimo wszystko można być tępym i ministrem w rządzie PiS. Taka jego uroda.

Więcej >>>

piątek, 17 lutego 2017

Macierewicz, oto masz ode mnie łopatkę saperską i zakop się z hańby


Antoni Macierewicz w zapale bezmyślności skłamał kolejny raz, iż dostał zielone światło od dowódców NATO na to, aby sojusz mógł włączyć się do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Szybko jego blef został skontrowany przez NATO, iż sojusz jest organizacją wojskową, która nie bada katastrof lotniczych.

Ale gdyby jakaś organizacja międzynarodowa od badania katastrof uznawana przez NATO powiedziała: sprawdzam. "Dajcie te kilka milionów, które i tak biorą quasi-eksperci Macierewicza i badamy, bo to kosztuje". Tak mogliby rzec międzynarodowi eksperci.

Jak zachowałby się Macierewicz? Mogę mu tylko radzić, iż powinien w takim wypadku szybko nabyć łapatkę saperską i się zakopać z hańby.

Hańbą jest, iż Macierewicz rozpowszechnia zarazę smoleńską po świecie. Hańbą dla Polski jest ktoś taki jako minister obrony, bo jest ministrem rozbrajania i ośmieszania kraju, który jest moją ojczyzną.

Opozycja mogłaby jednak wystąpić z propozycją, aby najwybitniejsi amerykańscy eksperci opiniowali raport rządowej komisji Jerzego Millera ws. wyjasnienia katastrofy smoleńskiej. I tak byłaby taka ekspertyza tańsza od pracy krętaczy Macierewicza.

Ale Macierewiczowi z rozumem nie po drodze. Zaczyna się sypać mit smoleński, stąd takie jego odruchy samobójcze.

Macierewicz! Piszę do ciebie. Jeszcze trochę, a przybędę pod budynek MON-u i wręczę ci twoje berło ze słowami:

"Oto łopatka saperska, abyś się zakopał i nie przynosił nam hańby".

Więcej >>>

wtorek, 14 lutego 2017

Podkomisjo Macierewicza! Pobrany szmal za quasi eksperctwo trzeba będzie oddać. Co do grosza!


Po wydaniu "tajemnicy" Antoniego Macierewicza przez gen. Piotra Pytla, iż katrastrofa smoleńska to tylko narzędzie polityczne, powinno zawrzeć w światku politycznym.

Powinny zostać uruchomione prokuratura i tajne służby. Choć są we władaniu PiS, opozycja winna sformułować oficjalne zarzuty, a nawet poczynić własne kroki śledcze,

Powinny być zadane pytania, na co idzie kilka milionów zł dla podkomisji smoleńskiej Macierewicza i jego ekspertów.

A tu nic.

Polskie życie polityczne jest wyalienowane, nie oparte o rozumne działanie, ale o wzajemne adoracje, skupia się w kilku centrach: na Wiejskiej i siedzibach partii. Daleko jest od ludzi.

A dlaczego by nie powołać społecznej, bądź obywatelskiej, grupy śledczej od "narzędzia smoleńskiego PiS". Prześledzić wypowiedzi tych gości, zestawić je i następnie domagać się odpowiedzi poprzez jakieś stowarzyszenia przy uczelni, bądź instytucji, wobec której rząd nie może unikać udzielenia informacji.

Obywatele mają prawo do informacji. A następnie kierować do prokuratury podejrzenia o świadome matactwa, włącznie z pobieraniem z kasy państwa pieniędzy przez ekspertów.

Wszak to wyłudzenia. Oskarżyć kolesiów smoleńskich o pracę nad kłamstwami, a następnie zapowiedzieć, iż w przyszłości będą musieli zwrócić pieniądze. Co do grosza!

To może zadziałać, bo to tchórze. Dużo jest niestandardowych form działania w tej mierze, a opozycje ani mru-mru.

Więcej >>>

sobota, 14 stycznia 2017

Szydło i Macierewicz do amerykańskich żołnierzy nawijali swoje gadki smoleńskie


Ta władza PiS, gdy tylko wyjdzie na otwartą przestrzeń, a nie przebywa wśród swoich kiboli, napotyka na opór i na gwizdy, bo tylko na to zasługuje.

W Żaganiu witani byli żołnierze amrykańscy, gdzie będą stacjonować i ćwiczyć na pobliskim poligonie, na uroczystości powtania byli obecni Beata Szydło i Antoni Macierewicz.

Szydło nie omieszkała wygłosić historiozoficzną tezę PiS, iż agresja Rosji w stosunku do Europy zaczęła się od zamachu na Lecha Kaczyńskiego.


Jankesi więc mogli poczuć smak miejscowej groteski. Szydło została potraktowana z lekka gwizdami, za to symfonia gwizdów spotkała Macierewicza.

Zwłaszcza decybele niechęci odezwały się wielokroć silniejsze, gdy nie omieszkał ten pacjent polityki rzec o katastrofie smoleńskiej.

Ręce opadają, nie tylko z powodu gwizdów.

Więcej >>>

piątek, 23 grudnia 2016

Waszczykowski to typowy przedstawiciel dyplomacji matołectwa


Witold Waszczykowski jest - niestety dla polskiej racji stanu - zaprzeczeniem dyplomaty, to antydyplomata, jak zgrabnie podobnych mu nazwał Władysław Bartoszewski - dyplomatołkiem.

Dyplomata posługuje się językiem, w który zawiera się wiele znaczeń i mądrość jeg samego. Tego się można nauczyć, acz z mądrością trzeba się urodzić.

A co zwykle robi Waszczykowski? To, co matoł. Bo ten człowiek nie zna znaczeń w języku, semantyki dyplomatycznej.

Władimir Putin na dorocznej konferencji prasowej o wraku tupolewa powiedział, że ciągle jest potrzebny dla śledczych rosyjskich, nasz domorosły matoł, zamiast nie otwierać ust, rzecze, że "bez zwrotu polskiego mienia nie można wyobrazić sobie poprawy relacji polsko-rosyjskich".

Szmelc smoleński rządzi stosunkami polsko-rosyjskimi. Dlaczego? Bo profesonalizm Waszczykowskiego jest równyu szmelcowi, a on sam nadaje się jedynie na złom.

Takie żałosne postaci, jak matołek Waszczykowski, reprezentują nas na zewnatrz. Nigdzie z nim nie chcą rozmawiać, bo zniszczył relacje ze wszystkimi.

Więcej >>>

środa, 30 listopada 2016

Macierewicz i jego zło. WAT nie odpowiada na racjonalne pytania postawione przez Agnieszkę Kublik


Cieszmy się, że jest ktoś taki, jak dr Maciej Lasek, który daje odpór bredniom smoleńskim. Jaki to musi powodować dyskomfort u Antoniego Macierewicza i jego amoralnych tzw. ekspertów.

To spowodowało, iż profesorowie "smoleńscy" plus wiceminister obrony narodowej Wojciech Fałkowski, wystąpili do Wojskowej Akademii Technicznej o odebranie stopnia naukowego dr. Laskowi.

Jakiej marnej trzeba być konduity moralnej, aby tak pomyśleć, a co dopiero postąpić. Macierewiczowi się nie dziwię, on przekroczył wszelkie granica zła. Jest tego zła ucieleśnieniem w polskiej polityce i przestrzeni publicznej.

Jeżeli Polak przeciętny jest empatyczny i ma szacunek do rozumu, to w stosunku do takiego Polaka Macierewicz jest kolokwialnym Kacapem bądź Szkopem.

Sylwetkę Macierewicza można uchwycić w rysunku piktogramu i produkować jako znaczek metalowy na klapę z napisem: "Wróg Polski". Takie macierewicze będą schodzić jak ciepłe bułeczki. Biznes gwarantowany, każdy bank da pożyczkę na produkcję, byle przedstawić wiarygodny biznesplan.

Agnieszka Kublik postawiła cztery zasadnicze pytania Wojskowej Akademii Technicznej, aby poznać naturę zła, które chciało odebrać tytuł dr. Laskowi.

Jak to możliwe, że taki wniosek o pozbawienie tytułu był rozpatrywany? Jakie jest uzasadnienie wnioskodawców? Dlaczego wniosek złożony niezgodnie z prawem był rozpatrywany? Czy do wniosku profesorów smoleńskich dopisał się w piśmie przewodnim wiceminister Fałkowski, a tym samym Macierewicz?

Oczywiście władze uczelni nie odpowiedziały. Bo zło nie odpowiada, zło syczy, szczeka, gryzie, pluje. Taka jest jego natura. I to dzień w dzień robi Macierewicz, wcielone zło. W nocy zło to samo robi, bo nie śpi, ale my tego nie słyszymy, bo śpimy, od zła odpoczywamy.

Więcej >>>

wtorek, 29 listopada 2016

Kaczyński i jego pomocnik grabarza, Macierewicz


Kto narobił na głowę Antoniemu Macierewiczowi, że chce odebrać tytuł naukowy doktora Maciejowi Laskowi? Bynajmniej nie gołąb, ale nielot intelektualny Jarosław Kaczyński.

Jak to zrobił prezes PiS? Wszedł na swój taboret, z którego przemawia do ciemnego ludu, i narobił.

Można mieć wrażenie, że Kaczyńskiemu nie chodzi o rewolucję populistyczną, ani o wymianę elit, o Polskę zacofańsko-katolicką.

Coraz bardziej dochodzę do przekonania, że prezes PiS przed swoją śmiercią - nie zależy mu na niczym, bo nie ma rodziny, niczego nie osiągnał, a władza psim swędem mu się dostała w ręce - chce zrobić eksperyment społeczno-socjologiczny.

Jak dalece da się zdeprawować naród, jak daleko można zniszczyć innych trud?

Z tego powodu Kaczyński chce być takim doktorem Josefem Mengele. "Zniszczyć, zdeprawować, być inżynierem społecznym zła, bo i tak idzie do piachu".

Czyż nie tak? Takie polskie "po mnie choćby potop". Sam niewiele potrafi, ale on i jego pomocnik grabarza Macierewicz chcą odebrać tytuł naukowy doktora Maciejowi Laskowi, bo ten coś potrafi.

A ci tylko niszczyć, burzyć, pluć. Takie posiedli umiejętności - destruktorzy Polski.

Więcej >>>

sobota, 26 listopada 2016

Ucinanie Macierewiczowi głów kłamstwa, które odrastają mu jak potworowi. Zespół PO do odkłamywania wiceszefa PiS


Mediom umknęła kapitalna sprawa, mianowicie w piątek odbyło się pierwsze posiedzenia powołanego przez Platformę Obywatelską zespołu smoleńskiego, którego celem jest odkłamywanie Antoniego Macierewicza.

Nie piszę kłamstw, półprawd, mapipulacji, ale piszę odkłamywanie Macierewicza, Wiceprezes PiS Macierewicz jest upostaciowieniem kłamstwa.

Gdyby przeprowadzono test psychologiczny z rzeczami, rysunkami, zdjęciami i pytano, z czym się ci coś kojarzy, nasz mózg na zdjęcie Macierewicza ma skojarzenia: kłamstwo, Smoleńsk, obłuda, itd.

Wszystko, co pejoratywne, co złe moralnie: Macierewicz. Kiedyś w prostej dychotomii moralnej tacy osobnicy jak Macierewicz posłużyli do skonstruowania alegorii Piekła, a on sam może kojarzyć się z Lucyferem.

A może Macierewicz ma rogi na czole, a w spodniachi schowany ogon? Kto wie.

Zespół PO będzie odkłamywał Macierewicza w pięciu blokach tematycznych.

1. Przygotowanie do wizyty w Smoleńsku, jak ono przebiegało w Kancelarii Prezydenta, bo Lech Kaczyński stał na czele tej wizyty i był dysponentem lotu;

2. Sytuacja w 36. specpułku, wdrażanie zaleceń z raportu po katastrofie CASY w 2008 roku w Mirosławcu;

3. Organizacja lotu 10. kwietnia 2010, kwestia prognozy pogody, opóźnienie lotu i meldowanie Lechowi Kaczyńskiemu gotowości do lotu przez gen. Błasika, a nie dowódcy Tu-154 M kpt. Protasiuka. Jest to złamanie procedur;

4. Drobiazgowa analiza podejścia do lądowania. Co spowodowało złamanie przepisów zejścia poniżej bezpiecznej wysokości minimum decyzyjnego;

5. Odczyt z czarnych skrzynek, drobiazgowa analiza, odkłamanie fałszywych informacji o manipulowaniu odczytów.

Na czele tego zespołu odkłamania Macierewicza stoi poseł PO Marcin Kierwiński. Zauważmy, iż zespół PO nie chce badać przyczyn katastrofy, bo zostały one opisane bardzo dokładnie i fachowo przez zespół rządowy Jerzego Millera.

Zespól PO chce ukazać manipulacje Macierewicza i jakie konkretnie korzyści polityczne odnosili i odnoszą pisowcy wśród ciemnego ludu, czerni smoleńskiej.

Na pierwszym posiedzeniu obecny był Maciej Lasek, wiceszef zespołu rządowego, która zbadała klatastrofę smoleńską, a także do niedawna szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. To jest prawdziwy fachowiec.

Macierewicz dalej będzie bredził o zamachu i wybuchach, teraz jednak będzie napotykał natychmistową ripostę. Zdecydowanie trudniej w takiej sytuacji kłamać i manipulować, acz Macierewicz to smok o odrastających głowach zakłamania. Jedną utniesz, to odrastają mu kolejne główki fałszu.

Zespól PO oficjalnie nazywa się: parlamentarny zespół ds. badania przypadków manipulowania katastrofą smoleńską w celu osiągania korzyści politycznych.

Więcej >>>

środa, 16 listopada 2016

Smoleńskie rozczarowanie. Macierewicz coś wymyśli, on ma wizje i odjazdy


Wstępne badania zwłok Lecha Kaczyńskiego potwierdzają, że ma zwykłe obrażenia typowe dla katastrofy lotniczej.

A nie rozerwane w wyniku wybuchu.

Ależ tę wiedzę wcześniej przedstawiano, więc po co jest obecny cyrk? Co z tą wiedzą zrobi Antoni Macierewicz? Z pewnością coś wymyśli.

Czy w wyniku tych bdań zostaną odwołane ekshumacje pozostałych ofiar smoleńskich? Przecież mityczna bomba Macierewicza miała eksplodować w salonce prezydenta.



Są już pierwsi rozczarowani. Taka Magdalena Merta - wdowa po wiceministrze kultury - przeżywa szok: ofiara katastrofy lotniczej ma obrażenia właściwe dla katastrofy lotniczej.

A mieli być bohaterami, mieli polec. I nic. Zginęli w wyniku zaniedbań. To już nie będzie kolejnych pretensji o zadośćuczynienie, kolejnych milionów złotów za ból, za naszych bohaterów?

Merta i wierzący w zamach muszą liczyć na geniusz Macierewicza. On już coś wymyśli, jak z caracalami, jak z Misiewiczem.

Więcej >>>