Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Wójciak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Wójciak. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Ewa Wójciak jest rzeczywistą wartością poznańską
Nie rozumiem władz Poznania, które niszczą najbardziej kruchą tkankę stworzoną w tym mieście: kulturę. Kultura, sztuka, wybitni ludzie - to jest to, co odróżnia od obowiązującej sztancy. Tego nie można kupić. Kultury nie można w wyborach wygłosować.
Ewa Wójciak i twórca Teatru Ósmego Dnia Lech Raczak to ludzie, których nie można przeszczepić z jednego teatru do drugiego, oni są samoistni, właściwi temu miejscu, gdzie za swoją wolą, swoim talentem, wygenerowali się.
Oni są do bólu poznańscy. Niedawno prezydent Poznania Ryszard Grobelny wyartykułował coś o "wartościach poznańskich". A było to przy okazji "Golgota Picnic".
I te "wartości" Grobelnemu wyszły, jak sztanca. Obowiązująca sztanca podobnych jemu prezydentów, burmistrzów. Sztanca konserwatywna, sztanca anachronizmu, sztanca konformizmu.
Coś zupełnie przeciwnego niż dyrektorka Ósemek. Wójciak jest niepowtarzalna. Jej nie można zastąpić kimś z zewnątrz. Wójciak może odwołać zespół teatralny, a ten jest jedyny w swojej formie, powstał na drożdżach buntu w PRL-u.
Odejdzie Wójciak i nie będzie Ósemek, jednego z niewielu wyróżników "wartości poznańskich". Wartości, a nie konformizmu, o którym wyrażał się Grobelny.
W przeciwieństwie do Grobelnego, Wójciak nie jest do zastąpienia. Odejdzie Grobelny, poznaniacy wybiorą kogoś innego. A wiceprezydent Poznania Dariusz Jaworski, który głównie przyłożył rękę do zwolnienia z funkcji Ewę Wójciak, nawet nie został poddany procedurze demokracji. Dzisiaj jest, jutro go nie będzie. Nie należy do żadnej tkanki wartości, czy to wartości poznańskich, czy wartości demokratycznych.
Władze Poznania niszczą niepowtarzalność miasta, w którym rządzą. To nawet nie jest niezdarność, to jest szkodzenie rzeczywistym "wartościom poznańskim".
Więcej >>>
piątek, 22 marca 2013
Ch...
A niby dlaczego Ewa Wójciak miałaby przepraszać Franciszka za ch..?
Po pierwsze, jemu to lata, bo wie (a przynajmniej powinien być tego świadomy), że tych "ch..." padło miliony, jeżeli nie miliardy.
Dwa. Do Watykanu nie doszło, bo inne o wiele ważniejsze sprawy mają na głowie (szmal).
Trzy. Wójciak, jako artystka, wyraża nie tylko siebie, ale innych. Postacie, które odtwarza. Gdy bohater mówi,że ktoś jest ch..., to ma zamknąć usta?
Cenzura ekspresji - jej i bohaterów - to są kajdany wyrażania siebie. To nie papież Franciszek został obrażony, to jego wyznawcy czują się obrażeni.
I to są prawdziwe ch...
A ch... godność nie pozwala przepraszać. Tacy ch... się urodzili.
środa, 20 marca 2013
Ewa Wójciak potraktowana nie po franciszkańsku
Ewa Wójciak, szefowa poznańskiego Teatru Ósmego Dnia, palnęła na Facebooku z męskiej broni i w stronę tej samej płci, która w Watykanie celebrowała wyższość ducha (świętego) nad materią (dobrze wiemy, że to nieprawda). Broń może paskudna, bo niecelna, jak jakiś pistolet skałkowy, niecelny, jak diabli: ch... No i wykropkowanie poniosło.
Wieść poszła w lud. Wykropkowanie szczególnie. Każdy sobie dopowiedział, co też owe kropki niosą i niemal każdy mężczyzna wśród rajców miejskich Poznania poczuł się trafiony, kobiety zresztą też - z powodu wartości "chrześcijańskich" - bo artystka celowała do aktualnego chrześcijanina nr 1.
Gdyby Wójciak napisała powszechnie przyjęty (z błędem) HWDP, to byłaby zupełnie inna para kaloszy. W tym akrostychu należałoby tylko zmienić ostatnia literę P (policja) na K (kler).
Emocja dyrektorki miała miejsce w konkretnym czasie, zaraz po konklawe, gdy rozpoczęło się klikanie, kto ten Franciszek zacz. W Wikipedii jak byk stało, że Jorge Bergoglio ma na sumieniu wydanie współbraci w zakonie w ręce prawicowych oprawców. Ten szczegół biograficzny został zaraz usunięty.
No, jak reagowali empatyczni ludzie? Przeklinali gościa, który tak potraktował brać zakonną. Większość pod nosem, albo w prywatnej rozmowie. Wójciak na prywatnym koncie Facebooka na swoje nieszczęście to przekleństwo, a zarazem knajacki rzeczownik męskiego przyrodzenia, napisała.
Nikt nie zaprzątał sobie głowy drugą częścią zdania, a tak mogła napisać tylko osoba wrażliwa, której wartości humanistyczne są bliskie. Dalszy ciąg brzmiał: "który donosił wojskowym na lewicujących księży".
Warto jeszcze przypomnieć, z jakiego środowiska Ewa Wójciak pochodzi i kogo zastąpiła w teatrze. Nie wymagam od nikogo, aby klękał przed jej osobą, ani miał w uznaniu zasługi artystów z teatru Lecha Raczaka z czasów PRL-u i wojskowych z WRON.
Ale to prezydent Poznania Ryszard Grobelny zachował się, jak mały człowieczek, gdy przed posiedzeniem Rady Miejskiej wydał wyrok na dyrektorkę, a rajcowie niemal przez aklamację wysmażyli rezolucję, aby zwolnić Wójciak z dyrektorowania (oprócz 4. radnych SLD).
Samorządowcy okazali się nikim, jak te trzy kropki po "ch".
Subskrybuj:
Posty (Atom)


