Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory samorządowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory samorządowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

Pisowska wieś Warszawa. Taką nam fundują stolicę. Wsioki


Ponoć wszystkie ptaszki w Warszawie ćwierkają, że rozszerzenie Warszawy ma na celu osadzenia Mariusza Błaszczaka jako prezydenta stolicy.

Przynajmniej takiego ptaszka cytował Konrad Piasecki i pytał Jacka Sasina, czy to prawda. A ten gbur coś tam powiedział swoim stylem krętaczym.

Więc Warszawa ma prawo się bać, bowiem z przyległymi gminami i miastami przestanie być miastem Warszawa, a stanie się wsią Warszawa.

Błaszczak może liczyć, że na tamtym świecie zostanie pogłaskany po niekumatej głowinie niekumatej przez Jana Pawła II, bo ten ostatni będzie miał 13 ulic swojego imienia we Wsi Warszawa.


Czy to znaczy, że w aglomeracji Wieś Warszawa stanie także 13 pomników Lecha Kaczyńskiego?

Należy też zapytać, czy wszystkie będą posadowione na Krakowskim Przedmieściu, a może na wsiach przyległych do Warszawy i z nią tworzących Wieś Warszawa?

To nie jest groteska, to jest paranoja, która na siłę jest ordynowana Polsce. Czy już jesteśmy chorym krajem? A jeżeli tak, to kiedy nastąpi zejście śmiertelne?

Więcej >>>

sobota, 28 stycznia 2017

Wykopanie Kaczyńskiego spod koryta służy celowi, Polsce, tj. ochronie naszego państwa


Jarosław Kaczyński nie zamierza stosować się do prawa i do uniwersalnych standardów prawa, iż nie działa ono wstecz.

W wyborach samorządowych ma być zasosowana dwukadencyjność i ma zostać wprowadzona natychmiast, czyli dwie kadencje mają obowiązywać wstecz.

Oczywiście, dlatego, że PiS zawsze przegrywa samorządy i nic nie traci na tym bezprawiu.

Tak Kaczyński uzasadnia:

"To działanie wstecz nie jest bezwyjątkowe i służy pewnemi celowi, to znaczy pewnej ochronie praw."

Jest to pokrętność retoryczna, dialektyczna i logiczna. Jest to powróz pokrętności. Trzeba o tym enuchu intelektualnmym powiedzieć, iż musi być wykopany od koryta, bo

"to służy Polsce (celowi), to znaczy pewnej ochronie Polaków i ich państwa".

Zagrożeniem dla państwowości, dla nas, jako ludzi, czyli naszej egzystencji, jest ten samozwańczy "geniusz" o IQ w okolicach ilorazu 100-110.

O tym gabarycie intelektualnym świadczą jego wypowiedzi i opowieść autobiograficzna grafomana z Żoliborza "Porozumienie przeciw...".

Więcej >>>

środa, 1 października 2014

Narodowcy przerwali debatę samorządową Tok FM w Lublinie


Zapomniani nieco narodowcy dają o sobie znać. "Zapomniani" - piszę z powodu, że "przypominają" o sobie przy okazji przerywania imprez liberalnych, lewicowych, itd.

Tok FM organizuje w większych miastach dyskusje samorządowe związane z najbliższymi wyborami. Radio odwiedza kolejne miasta. Właśnie dzisiaj w Lublinie została przerwana debata kandydatów na prezydenta z udziałem publiczności.

Narodowców trzeba było przepędzić, ale wyproszono - niestety - publiczność.

Uciekł nieco sens takiej debaty, bo publiczność jest jej częścią immanetną.

Szlag by trafił tę endecję. Zatracana jest przez nich filozofia demokratyczna. Psują nam Polskę, psują spór o wartości.

Więcej >>>