poniedziałek, 17 września 2012

Biskup na torpedzie


Biskup Antoni Dudycz na Jasnej Górze wezwał do rozwiązania Sejmu.


Biskup Dudycz to ten skromny, wysoki, szczupły człowiek. Nie podoba mu się Sejm, bo "nie sprawdza". Biskup przywalił w kazaniu: "Sejm jawnie nie wypełnia swoich podstawowych misji".

Swoim sokolim okiem (choć w okularach) ten człowiek dojrzał w Sejmie torpedę. Na ambonie o rządzie powiedział, że steruje parlamentem wbrew konstytucji.

O, to przepraszam. Rząd nie może sterować parlamentem. Tak powiedział biskup, który zna artykuły konstytucji, jak Biblię.

Zaś "opozycja jest torpedowana".

Księże biskupie - tak powinien zwrócić się do hierarchy, gdyby siedział obok mnie - zejdź z tej torpedy, bo rozwalisz się bez sensu, jak i instytucję, którą reprezentujesz, Kościół.

Lecz biskup gna na torpedzie, aż do szczętu się rozwali, tylko smród się rozchodzi.

1 komentarz:

  1. Biskup swą posturą bardzo przypomina krótką torpede.

    OdpowiedzUsuń